Z WATYKANU

Franciszek: Maryja jest kobietą modlitwy

Do naśladowania Maryi - kobiety modlitwy zachęcił Ojciec Święty wiernych podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Ze względu na stan pandemii była ona transmitowana przez media watykańskie z biblioteki Pałacu Apostolskiego.

Polub nas na Facebooku!

Papież zaznaczył, że Maryja była kobietą modlitwy, zanim poznał ją świat i zanim Anioł Gabriel zwiastował jej, że zostanie Matką Syna Bożego. Należy ona do wielkiego zastępu ludzi pokornego serca, których oficjalni historycy nie umieszczają w swoich księgach, ale z którymi Bóg przygotował przyjście swego Syna – podkreślił Franciszek.

Ojciec Święty przypomniał, że Maryja modliła się w momencie zwiastowania, a jej wyrażenie zgody na Boży plan zostało poprzedzone przez wiele innych aktów posłuszeństwa woli Bożej w historii zbawienia. Nie ma lepszego sposobu, by się modlić, niż stanąć tak, jak Maryja w postawie otwartości: „Panie, niech się stanie to, czego chcesz, kiedy chcesz i jak chcesz” – podkreślił papież. Zaznaczył, że w pokornej miłości, oferowanej w każdej sytuacji, stajemy się narzędziami Bożej łaski.

Franciszek zwrócił uwagę, że modlitwa potrafi uśmierzyć lęk, umie przekształcić go w dyspozycyjność. Jeśli w modlitwie rozumiemy, iż każdy dzień dany przez Boga jest wezwaniem, to poszerzymy serce i przyjmiemy wszystko – wskazał.

Ojciec Święty podkreślił, że Maryja towarzyszy w modlitwie przez całe życie Jezusa, aż po śmierć i zmartwychwstanie, a w końcu towarzyszy pierwszym krokom rodzącego się Kościoła. Mocą Ducha Świętego stała się Matką Boga, i mocą Ducha Świętego stała się Matką Kościoła – stwierdził papież.

 

 

Wszystko, co dzieje się wokół niej, odzwierciedla się ostatecznie w głębi jej serca: dni pełne radości, a także chwile najbardziej mroczne, kiedy także i jej trudno zrozumieć drogi, przez które musi przejść Odkupienie. Wszystko wiedzie do jej serca, by zostało przeniknięte modlitwą i przez nią przekształcone. Czy to chodzi o dary Magów, czy też o ucieczkę do Egiptu, aż po straszliwy Wielki Piątek męki: Matka wszystko to niesie w swoim dialogu z Bogiem. Ktoś porównał serce Maryi do perły o niezrównanym blasku, ukształtowanej i wypolerowanej cierpliwym przyjęciem woli Bożej poprzez tajemnice Jezusa rozważane na modlitwie. Jakże to wspaniałe, jeśli także i my możemy nieco przypominać naszą Matkę, z otwartym sercem na słowo Boże, z sercem milczącym, z sercem posłusznym, z sercem potrafiącym przyjmować słowo Boże i pozwalać, by wzrastało jako ziarno dobra Kościoła! – powiedział Franciszek na zakończenie swojej katechezy.

 

Papież wspomniał bł. Karolinę Kózkównę

W słowie, które Ojciec Święty skierował do Polaków wspomniał postać Karoliny Kózkówny. Pozdrawiam serdecznie wszystkich Polaków. Dzisiaj w Polsce przypada liturgiczne wspomnienie błogosławionej Karoliny Kózkówny, dziewicy i męczennicy. Mając 16 lat poniosła śmierć męczeńską w obronie cnoty czystości. Swoim przykładem, także dzisiaj, ukazuje szczególnie młodym, wartość czystości, szacunek dla ludzkiego ciała i godność kobiety. Powierzajcie się jej wstawiennictwu, ażeby pomogła wam świadczyć z odwagą o chrześcijańskich cnotach i wartościach ewangelicznych. Z serca wam błogosławię – powiedział.

SPRAWDŹ: Franciszek: Wykorzystajmy swoje talenty do czynienia dobra

 

ag/KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Z WATYKANU

Franciszek: Wykorzystajmy swoje talenty do czynienia dobra

Do wykorzystywania otrzymanych od Boga talentów do czynienia dobra wezwał papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”, jaką odmówił z wiernymi zgromadzonymi na placu św. Piotra w Watykanie.

Polub nas na Facebooku!

Komentując przypowieść co talentach, wskazał, że Bóg „dobrze nas zna, wie, że nie jesteśmy tacy sami i nie chce nikogo faworyzować ze szkodą dla innych, ale powierza każdemu z nas kapitał współmierny do jego zdolności”.

Papież podkreślił, że ta przypowieść „odnosi się do wszystkich, ale jak zawsze, zwłaszcza do chrześcijan”. W Światowym Dniu Ubogich zaapelował, by wyciągać swą dłoń ku ubogim. Nie jesteś w życiu sam, są ludzie, którzy cię potrzebują. Nie bądź egoistą – przekonywał Franciszek.

 

 

Wszyscy otrzymaliśmy od Boga „majątek”. Jako uczniowie Chrystusa otrzymaliśmy wiarę, Ewangelię, Ducha Świętego, sakramenty. Te dary muszą być wykorzystywane do czynienia dobra w tym życiu, jako posługa Bogu i naszym braciom – wskazał papież.

Zauważył, że czasem myślimy, iż bycie chrześcijaninem polega na nieczynieniu zła. Nieczynienie zła jest dobre, ale nieczynienie dobra nie jest dobre – podkreślił Franciszek, zachęcając do rozejrzenia się wokół i dostrzeżenia potrzebujących.

Odniósł się do opinii, że księża i biskupi mówią o ubogich, zamiast o życiu wiecznym. Ubodzy są w centrum Ewangelii. To Jezus nauczył nas mówienia o ubogich. To Jezus przyszedł do ubogich – tłumaczył papież, dodając, że Jezus utożsamia się z ubogimi.

SPRAWDŹ: Franciszek: Największym ubóstwem jest ubóstwo miłości

 

ag/KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap