Nasze projekty

FINAŁ LIGI: Mamy Papieża!!!

W przeciwieństwie do tradycyjnego mundialu, kiedy to rodacy zwycięskiej reprezentacji tarzają się na ulicach z radości i przez całą noc wznoszą swe coraz bardziej zachrypnięte okrzyki do nieba, po wybraniu papieża w Watykanie – świętuje cały świat!

WE ARE THE CHAMPIONS!!!

 

Kulminacyjny moment konklawe, ostatnie emocjonujące starcie i wreszcie faworyt kolegium wychodzi na prowadzenie, zyskując miażdżącą przewagę nad rywalami! Kardynałowie odpalili na znak zwycięstwa z Sykstyny biały dym, plac świętego Piotra zamienił się w jeden rozentuzjazmowany tłum, a radości kibiców wprost nie ma końca! Barwy narodowe, różańce i wyciągnięte w górę ręce tworzą niezwykłą oprawę tego fascynującego wydarzenia. Euforia miesza się z jeszcze większą ciekawością i pytaniem: Kim jest? Kim jest ten, którego Pan wybrał na Stolicę Apostolską?

Reklama
Reklama

Kiedy na balkonie pojawi się wreszcie wątła sylwetka kardynała protodiakona, który wzruszonym głosem oznajmia zebranym radość wielką: Habemus Papam i pada nazwisko Jorge Mario Bergolio tłum wprost szaleje ze szczęścia a nowa fala okrzyków wstrząsa fundamentami Watykanu!

 

Wiwacje wybuchają z potężną mocą! Nieprawdopodobne! Co to było za konklawe! I co to będzie za papież!

Reklama
Reklama

 

Wprawdzie naszej reprezentacji nie udało się dojść do finału, ale co się dziwisz? Jest radość! Jest moc! A kto wie, może już za cztery lata, już za cztery lata, Polska będzie mistrzem świata!

FINAŁ LIGI: Mamy Papieża!!!

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę