video-jav.net

Dziś papieska katecheza o Credo i modlitwie powszechnej

O znaczeniu wypowiadanego podczas niedzielnej Eucharystii wyznania wiary oraz wieńczącej liturgię słowa modlitwie powszechnej mówił papież Franciszek podczas środowej audiencji ogólnej. Na placu św. Piotra zgromadziła ona około 10 tys. wiernych.

Polub nas na Facebooku!

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dzień dobry, pomimo, że dzień nie jest dzisiaj zbyt piękny, ale jeśli dusza się raduje, to zawsze będzie to dobry dzień. Zatem: dzień dobry!

Dzisiaj audiencja odbywa się w dwóch miejscach: mała grupa chorych tutaj z uwagi na pogodę jest w auli Pawła VI, a my tutaj. Ale widzimy się wzajemnie: oni widzą nas, a my widzimy ich na telebimach. Czy pozdrowimy ich brawami? [oklaski]. Dziękuję!

Kontynuujemy cykl katechez o Mszy św.

Wysłuchanie czytań biblijnych kontynuowane w homilii odpowiada prawu duchowemu ludu Bożego, by obficie otrzymywać skarb słowa Bożego (por. Wstęp do Lekcjonarza, 45). Każdy z nas, idąc na Mszę św. ma prawo, by obficie otrzymywać słowo Boże. Dobrze przeczytane, dobrze wypowiedziane, a następnie dobrze wyjaśnione w homilii. To prawo. A kiedy słowo Boże nie jest dobrze czytane, nie jest żarliwe głoszone przez diakona, kapłana czy biskupa, to wierni pozbawieni są należnego im prawa. Mamy prawo do wysłuchania słowa Bożego.

Mamy prawo do słuchania słowa Bożego. Pan mówi do wszystkich, pasterzy i wiernych. Puka On do serca tych, którzy uczestniczą we Mszy św., do każdego, w jego stanie życia, wieku, sytuacji. Pan pociesza, wzywa, wzbudza zalążki życia nowego i pojednanego, a dzieje się to poprzez jego słowo. Jego słowo puka do naszych serc i je przemienia.

Dlatego po homilii chwila milczenia pozwala osadzić otrzymane ziarno w duszy, tak aby zrodziły się intencje przystania na to, co Duch Święty każdemu podsunął. Ta piękna chwila milczenia ma pomóc każdemu w przemyśleniu tego, co zostało usłyszane.

Po tym milczeniu osobista odpowiedź wiary wpisuje się w wyznanie wiary Kościoła, wyrażane w „Credo”. Symbol wypowiadany przez całe zgromadzenie przedstawia wspólną odpowiedź na to, co razem zostało usłyszane ze słowa Bożego (Katechizm Kościoła Katolickiego, 185-197). Istnieje istotny związek między słuchaniem a wiarą. Nie rodzi się ona bowiem z fantazji ludzkich umysłów ale, jak przypomina św. Paweł, „rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa” (Rz 10,17). Zatem wiara karmi się słuchaniem i prowadzi do sakramentu. Tak więc wypowiadanie „Credo” sprawia, że zgromadzenie liturgiczne „przypomniało sobie i uczciło wielkie misteria wiary przed rozpoczęciem ich celebracji w Eucharystii” (Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego, 67).

Symbol wiary wiąże Eucharystię z chrztem, otrzymanym przez wierzących „w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”, przypominając nam, że sakramenty są zrozumiałe w świetle wiary Kościoła. Odpowiedź na słowo Boże przyjęte z wiarą wyraża się następnie we wspólnej modlitwie, zwanej modlitwą powszechną, ponieważ obejmuje potrzeby Kościoła i świata (zob. Wpr. Og. Do Mszału Rzym., 69-71, Wprowadzenie do Lekcjonarza, 30-31). Jest ona również nazywaną modlitwą wiernych.

Ojcowie Soboru Watykańskiego II zechcieli, żeby przywrócić tę modlitwę po Ewangelii i homilii, zwłaszcza w niedziele i dni świąteczne, aby „z udziałem ludu zanoszone były błagania za Kościół święty, za tych, którzy nami rządzą, za tych którzy znajdują się w różnych potrzebach, za wszystkich ludzi i o zbawienie całego świata” (Konst. Sacrosanctum Concilium, 53, por. 1 Tm 2, 1-2). W związku z tym pod przewodnictwem kapłana, który wprowadza i kończy tę modlitwę, „lud w pewien sposób odpowiada na słowo Boże przyjęte z wiarą i wykonując swą wynikającą z chrztu funkcję kapłańską, zanosi do Boga błagania za zbawienie wszystkich” (Wpr. Og. Do Mszału Rzym., 69). Po poszczególnych intencjach, zaproponowanych przez diakona lub lektora zgromadzenie jednoczy swój głos wołając: „Wysłuchaj nas, Panie”.

Pamiętajmy o tym, co powiedział nam Pan Jezus: „Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni” (J 15,7). Ale my w to nie wierzymy, bo brakuje nam wiary. Ale gdybyśmy, jak mówi Jezus mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, moglibyśmy wszystko otrzymać. „Poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni”. I w tej chwili modlitwy powszechnej po Credo mamy do czynienia z najbardziej intensywną chwilą proszenia Pana, prosimy o to, czego potrzebujemy. To czego pragniemy nam się spełni, w ten czy inny sposób, ale „wam się spełni”. „Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy” (Mk 9, 23) – powiedział Pan. A co powiedział ów człowiek, do którego zwrócił się Pan, by powiedzieć jemu to słowo? – „Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu!” (Mk 9,24). Również my możemy powiedzieć: „Wierzę Panie, ale zaradź memu niedowiarstwu!”. A nasze modlitwy powinniśmy zanosić z tym duchem wiary. „Wierzę Panie, zaradź memu niedowiarstwu!”.

Natomiast żądania natury doczesnej nie idą ku Niebu, podobnie jak niewysłuchane są prośby autoreferencyjne (por. Jk 4,2-3). Intencje w których zachęcamy wiernych do modlitwy muszą wyrażać konkretne potrzeby wspólnoty kościelnej i świata, unikając posługiwania się formułami konwencjonalnymi i krótkowzrocznymi. Wieńcząca Liturgię Słowa modlitwa „powszechna” zachęca nas, abyśmy utożsamili się ze spojrzeniem Boga, który troszczy się o wszystkie swoje dzieci. Dziękuję.

KAI

“Młody człowieku, wybór należy do twego serca!”

– Kościół zawsze był blisko tych, którzy cierpią. Dziś w sposób szczególnych chce być blisko tych, którzy padają ofiarą nowych form niewolnictwa – mówił Papież podczas spotkania z grupą młodzieży, która uczestniczy w inicjatywach Światowego Dnia Refleksji przeciw Handlowi Ludźmi.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek odpowiadał na pytania młodych, którzy najczęściej szukali u niego konkretnych wskazówek, jak zaangażować się w walkę ze współczesnym niewolnictwem. Pierwsze pytanie dotyczyło panującej we współczesnym świecie zmowy milczenia na temat tego procederu.

– To prawda, w kwestii handlu ludźmi panuje dziś wielka ignorancja. Jednakże niekiedy wydaje się, że brakuje też woli, by zrozumieć skalę tego problemu, który jest tak poważny. Dlaczego? Bo dotyczy bezpośrednio naszego sumienia, bo jest to temat drażliwy, bo nas zawstydza. Kraj, który para się handlem ludźmi bądź nań przyzwala, nie chce, by wyszło to na jaw. Musiałby się wstydzić. Dlatego to ukrywa. Problem handlu ludźmi zawsze się ukrywa. I są ludzie, którzy choć o tym wiedzą, nie chcą o tym mówić, bo również i oni znajdują się na końcu łańcucha konsumpcji. Są przedsiębiorcy, którzy wynajmują młodych ludzi do niewolniczej pracy. Są też konsumenci, którzy wykorzystują dziewczęta, które nie są wolne, lecz są niewolnicami. A te dziewczęta, kiedy wracają do swego właściciela, można by powiedzieć, do szefa mafii, muszą płacić, płacić bardzo dużo. A zatem ludziom, którzy korzystają z handlu ludźmi, nie opłaca się, aby prawda o tym problemie wyszła na jaw – mówił Papież.

Jedno z pytań dotyczyło też możliwości korzystania z internetu, by lepiej zapoznać się z problemem niewolnictwa i uwrażliwiać na tę kwestię swoich rówieśników. Odpowiadając na to pytanie, Franciszek zwrócił uwagę na ryzyko zniewolenia, które wiąże się z nieodpowiednim korzystaniem z internetu.

– Internet oferuje szersze możliwości spotkania i solidarności między wszystkimi. To jest pozytywne. Jest to Boży dar. Jednakże jak w wypadku każdego udostępnionego nam narzędzia, kwestią podstawową jest użytek, jaki z tego robimy, decyzja człowieka. Zaoferowano ci to narzędzie, ten sposób komunikacji… ale co wybierasz? Możesz wykorzystać komunikację wirtualną dla rzeczy dobrych, albo możesz ją wykorzystać dla pornografii. Wybór należy do twego serca. Młody człowieku, wybór należy do twego serca! Jeśli dokonasz złego wyboru, to uważaj, bo konsekwencje będą złe, bardzo złe. Twoje serce stanie się płynne, będzie miotane wiatrem tu i tam, nie będzie stałe – powiedział Papież.


RV / Watykan

KAI