video-jav.net

Bóg nigdy nie wyrzeka się swoich dzieci

Bóg nigdy nie wyrzeka się swoich dzieci, nawet jeśli one grzeszą i błądzą z dala od Niego - przypomniał dziś w katechezie podczas audiencji generalnej w Watykanie papież Franciszek. Katecheza kontynuowała rozpoczęty wcześniej cykl poświęcony sakramentowi Chrztu świętego i pogłębiała temat powołania chrześcijanina.

Polub nas na Facebooku!

Bóg nigdy nie wyrzeka się swoich dzieci
Bóg nigdy nie wyrzeka się swoich dzieci, nawet jeśli one grzeszą i błądzą z dala od Niego - przypomniał dziś w katechezie podczas audiencji generalnej w Watykanie papież Franciszek. Katecheza kontynuowała rozpoczęty wcześniej cykl poświęcony sakramentowi Chrztu świętego i pogłębiała temat powołania chrześcijanina.

Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dziś około 15 tys. wiernych.

Powołaniem chrześcijanina jest życie w zjednoczeniu z Chrystusem w Kościele świętym. Uczestniczymy w tej samej konsekracji, aby wypełniać tę samą misję na tym świecie, przynosząc owoce, które będą trwać wiecznie – mówił Ojciec Święty w katechezie.

Mówiąc o obmyciu wodą chrzcielną Franciszek podkreślił, że w obrzędzie tym mieści się symbolika śmierci dla dawnego życia, z jego zwodniczymi żądzami, aby być odrodzonymi do nowego życia.

„Jeśli nasi rodzice zrodzili nas do życia doczesnego, to Kościół w chrzcie odrodził nas do życia wiecznego” – stwierdził papież. Dodał, że odrodzeni jako dzieci Boże, jesteśmy nimi na zawsze, a przynależności do Chrystusa nie wymazuje żaden grzech. Poprzez chrzest wierni upodabniają się do Niego. „Poprzez działanie Ducha Świętego chrzest oczyszcza, uświęca, usprawiedliwia, aby z wielu utworzyć w Chrystusie jedno ciało” – podkreślił Ojciec Święty.

W tym kontekście Ojciec Święty podkreślił, że owa pieczęć Chrztu jest niezmazywalna, nawet u osób żyjących później w oddaleniu od Boga. – Pytacie mnie: ojcze, ale jeśli ochrzczony staje się potem bandytą zabijających ludzi, to chyba ta pieczęć znika? Odpowiadam: nie, nie znika. To wstyd, że człowiek robi rzeczy wykraczającego przeciwko Bogu, ale Bóg nigdy nie wyrzeka się swoich dzieci i przez wszystkie dni naszego życia powtarza nam: Jesteś moim ukochanym synem, moją ukochaną córką! – mówił Franciszek.

ad, KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



 

 

Franciszek u św. Marty: z diabłem się nie rozmawia

O sposobach działania diabła, który uwodzi i zwodzi, został pokonany, ale jest nadal niebezpieczny mówił papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Wskazał także, jak walczyć i przezwyciężyć pokusy. W swoim rozważaniu Ojciec Święty nawiązał do czytanego we wtorek IV tygodnia wielkanocnego fragmentu Ewangelii św. Jana (J 16,5-11), gdzie ukazana jest postać szatana, który choć został osądzony, jest nadal niebezpieczny.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek u św. Marty: z diabłem się nie rozmawia
O sposobach działania diabła, który uwodzi i zwodzi, został pokonany, ale jest nadal niebezpieczny mówił papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Wskazał także, jak walczyć i przezwyciężyć pokusy. W swoim rozważaniu Ojciec Święty nawiązał do czytanego we wtorek IV tygodnia wielkanocnego fragmentu Ewangelii św. Jana (J 16,5-11), gdzie ukazana jest postać szatana, który choć został osądzony, jest nadal niebezpieczny.

Franciszek zauważył, że we wspomnianym fragmencie Ewangelii diabeł ukazany jest jako umierający, chociaż nie pokonany. Nie łatwo nas o tym przekonać, bo diabeł jest uwodzicielem, wie, jakie słowa nam powiedzieć, a na dodatek lubimy być zwodzeni.

„Ma tę umiejętność uwodzenia. Dlatego tak trudno zrozumieć, że jest pokonany, bo pojawia się z wielką siłą, wiele obiecuje, przynosi prezenty – piękne, dobrze owinięte – «Och, jakie piękne!» – ale nie wiesz, co jest w środku – «Ale papier opakunkowy jest piękny». Uwodzi nas paczuszką, nie pokazując nam, co jest w środku. Umie przedstawiać naszej próżności, naszej ciekawości swoje propozycje” – zauważył papież.

Ojciec Święty przypomniał, że łowcy przestrzegają, by nie zbliżać się do zdychającego krokodyla, bo jednym uderzeniem ogona może jeszcze zabić. Podobnie diabeł, który jest bardzo niebezpieczny jawi się z całą swoją mocą, jego propozycje są kłamstwem, a my, głupcy, wierzymy – przypomniał Franciszek. Diabeł istotnie jest wielkim kłamcą, ojcem kłamstwa. Potrafi dobrze mówić, umieć zaśpiewać, by oszukać: “Jest przegrany, ale porusza się jak zwycięzca”. “Jego światło jest olśniewające `jak fajerwerki`, ale nie trwa, zanika, podczas gdy światło Pana jest `łagodne, ale trwałe`” – podkreślił papież. Jednocześnie Ojciec Święty zachęcił do czujności, modlitwy i postu jako środków pomocnych w walce z pokusami.

Franciszek zaapelował, by nie zbliżać się do diabła, który jest jak wściekły pies, przykuty łańcuchem, do którego nie należy podchodzić, bo gryzie. Przestrzegł też przed dialogowaniem z diabłem, jak to czyniła Ewa. Nie czynił też tego Pan Jezus na pustyni – odpowiadając słowem Bożym, wypędzając złe duchy. „Z diabłem się nie rozmawia, bo on nas pokonuje, jest od nas bardziej inteligentny” – stwierdził papież.

„Jest skazanym, jest przegrany, jest zakutym w łańcuchy, który wkrótce umrze, ale potrafi zmasakrować. I musimy się modlić, czynić pokutę, nie podchodzić, nie rozmawiać z nim. I na koniec – trzeba iść do matki, jak dzieci. Kiedy dzieci się boją, idą do matki: «Mamo, mamo … boję się!», Kiedy mają sny … idą do mamy. Trzeba iść do Matki Bożej; ona nas strzeże. A Ojcowie Kościoła, zwłaszcza mistycy rosyjscy, mówią: w czasie zawieruch duchowych trzeba się schronić pod płaszczem wspaniałej Matki Bożej. Trzeba iść do Matki. Niech nam ona pomoże w tej walce z pokonanym, przeciwko przykutemu do łańcucha, aby go pokonać” – powiedział na zakończenie swej homilii Ojciec Święty.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



 

 

Share via