video-jav.net

Bliski Wschód a wolność religijna

Poszanowanie wolności religijnej ma fundamentalne znaczenie dla przyszłości całego Bliskiego Wschodu. By mógł tam powrócić pokój przedstawiciele wszystkich żyjących na tej ziemi mniejszości muszą być uznani za pełnoprawnych obywateli - kard. Pietro Parolin

Polub nas na Facebooku!

W Rzymie odbyła się konferencja poświęcona obronie wolności religijnej. Watykański Sekretarz Stanu, kard. Pietro Parolin, mówił o znaczeniu poszanowania wolności religijnej dla przyszłości Bliskiego Wschodu ale także dla pokoju na całym świecie.

Mówiąc o coraz bardziej skomplikowanej sytuacji w tym zapalnym regionie świata, kard. Pietro Parolin zauważył, że elementem stabilizacyjnym wciąż pozostaje tam Liban. „Nie można dopuścić, by sytuacja w tym kraju uległa zmianie. Stąd też potrzebuje on konkretnego wsparcia wspólnoty międzynarodowej, gdy chodzi o przyjmowanie uchodźców. Jeśli dojdzie do destabilizacji w kraju cedrów, to jak domino w kawałki posypie się cały Bliski Wschód” – przestrzegał watykański hierarcha.

Mówiąc o skomplikowanej sytuacji w Iraku i Syrii, wskazał, że by pokój mógł zakiełkować, wspólnota międzynarodowa musi przestać myśleć wyłącznie o własnych zyskach i interesach. „Warunkiem tego, by w tym regionie powrócił pokój jest zaprzestanie czerpania zysków z tamtejszej ropy i handlu bronią, która prędzej czy później zostanie użyta przeciw mniejszościom religijnym” – wskazał kard. Parolin. Przypomniał zarazem, że Stolica Apostolska upomina się o poszanowanie praw nie tylko chrześcijan, ale przedstawicieli wszystkich mniejszości religijnych i etnicznych, które doświadczają dyskryminacji i prześladowania.

Zaprzestanie handlu bronią to według watykańskiego Sekretarza Stanu jeden z najważniejszych warunków przywracania pokoju na Bliskim Wschodzie. Inne to m.in. przyznanie mniejszościom pełnych praw obywatelskich, edukacja, która stawia na współistnienie, a nie podsycanie podziałów religijnych i szerzenie radykalizmów, wspólne i zdecydowane potępienie przez wszystkich przywódców religijnych przemocy szerzonej w imię Boga i podsycającej terroryzm oraz promocja dialogu międzyreligijnego.

Zbaw mnie, pomóż mi, wyzwól mnie. Papież uczy modlitwy

Dekalog zaczyna się od wielkoduszności Boga. Istnieje relacja między Bogiem a ludem, który jest Jego własnością. Jest to relacja synowska, przynależności, która uczy nas, abyśmy zawsze wychodzili od wdzięczności wobec Boga

Polub nas na Facebooku!

 

Zanim Pan Bóg przekazał ludowi dziesięć przykazań wyprowadził go z niewoli egipskiej. Zatem najpierw Bóg Izraela ocala, a następnie domaga się zaufania. Dekalog zaczyna się od wielkoduszności Boga – stwierdził papież podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Ojciec Święty wygłosił trzecią z rzędu katechezę poświęconą przykazaniom Bożym. Wysłuchało jej na placu św. Piotra około 12 tys. wiernych.

Franciszek podkreślił, że istnieje relacja między Bogiem a ludem, który jest Jego własnością. Jest to relacja synowska, przynależności, która uczy nas, abyśmy zawsze wychodzili od wdzięczności wobec Boga. „Życie chrześcijańskie jest przede wszystkim wdzięczną odpowiedzią szczodremu Ojcu. Chrześcijanie, którzy wypełniają tylko „obowiązki”, twierdzą, że nie mają osobistego doświadczenia tego Boga, który jest „naszym”. Stawianie prawa przed relacją nie pomaga w pielgrzymowaniu wiary” – podkreślił papież. Zaznaczył, że formacja chrześcijańska nie opiera się na silnej woli, ale na przyjęciu zbawienia, aby dać się kochać. JedNocześnie zachęcił do ożywiania pamięci o dobrodziejstwach Boga.

Mówiąc o niebezpieczeństwie zdominowanej przez poczucie obowiązku duchowości sług, a nie dzieci Ojciec Święty zwrócił uwagę na konieczność naszego zwrócenia się do Boga z prośbą o wyzwolenie.

„To wołanie jest ważne, jest modlitwą, jest świadomością tego, co jest w nas wciąż z ucisku, a nie wyzwolone. W naszej duszy jest wiele rzeczy, które nie są wyzwolone. „Zbaw mnie, pomóż mi, wyzwól mnie” – to piękna modlitwa do Pana. Bóg oczekuje tego wołania, ponieważ może i chce zerwać nasze okowy. Bóg nie powołał nas do życia, abyśmy trwali w ucisku, ale abyśmy byli wolni i żyli we wdzięczności, będąc posłusznymi radośnie Temu, który dał nam tak wiele, nieskończenie więcej, niż to, co kiedykolwiek moglibyśmy Jemu dać. To piękne! Niech będzie błogosławiony na wieki, za to wszystko, co uczynił, czyni i w nas dokona.” – stwierdził Franciszek na zakończenie dzisiejszej katechezy.

KAI/al