video-jav.net

Apel o wsparcie chrześcijan w Ziemi Świętej

Zgodnie z wieloletnim zwyczajem w Wielki Piątek w całym Kościele katolickim odbędzie się zbiórka pieniędzy na pomoc dla chrześcijan w Ziemi Świętej. W związku z tym Kongregacja Kościołów Wschodnich ogłosiła apel o wsparcie tego dzieła. Jednocześnie przedstawiła sprawozdanie z wyników podobnej akcji w roku ubiegłym.

Polub nas na Facebooku!

Objęła ona wiernych różnych tradycji katolickich, mieszkających nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale także w Egipcie, Etiopii, Erytrei, Iranie i Turcji. Łączna wartość pomocy udzielonej osobom i instytucjom na tym obszarze przekroczyła 5,8 mln dolarów.

 

Na wstępie swego apelu-listu do biskupów całego świata prefekt Kongregacji kard. Leonardo Sandri zauważył, że w Wielki Piątek „zło zdaje się zwyciężać, a Niewinny poniósł śmierć na krzyżu”. Zbiórka w tym dniu „rozpala w nas na nowo potrzebę niezawodnej nadziei głębszego i prawdziwszego spojrzenia na otaczające nas zło i spogląda ku Ziemi Świętej, ku Wschodowi naszego odkupienia” – podkreślił autor.

 

Przypomniał, że „tam są nasze korzenie i tam jest nasze serce” i dodał, że „jesteśmy dłużnikami tych, którzy wyszli stamtąd, aby zanieść wiarę światu i tych, którzy pozostali tam, mimo konfliktów, które stale powodowały ich męczeństwo, aby dawać świadectwo wiary oraz dbać o ślady, pozostawione przez Jezusa, które pozwalają nam dotykać rękami prawdy naszej wiary”. I ta właśnie Ziemia Święta odwołuje się do naszej miłości, tak było zawsze i jeszcze bardziej wezwanie to jest palące dzisiaj – zaznaczył kardynał.

 

Wyjaśnił, że każda osoba, która tam mieszka i działa, potrzebuje naszych modlitw i naszej konkretnej pomocy, aby wspierać jej zaangażowanie w leczenie ran oraz dalsze realizowanie sprawiedliwości i działań na rzecz pokoju.

 

Trwający obecnie Rok Jubileuszowy wzywa jeszcze bardziej do okazania swego miłosierdzia i bliskości braciom na Bliskim Wschodzie. „Uchodźcy, uciekinierzy, starcy, dzieci, chorzy potrzebują nas” – zauważył autor przesłania. Zwrócił uwagę, że na tej ziemi ludzie są zabijani, giną, są porywani, niepokoją się o swych bliskich, cierpią z powodu rozpadu rodziny wskutek emigracji i ucieczek. Doświadczają mroku i lęku opuszczenia, samotności i niezrozumienia. Jest to czas prób i wyzwań, ale też męczeństwa, a echem tego wszystkiego jest obowiązek pomocy, podejmowania palących potrzeb, odbudowy, szukania nowych sposobów i miejsc pomagania i wspierania tamtejszych ludzi.

 

Kardynał zaznaczył, że życie na tych ziemiach upływa pod znakiem Krzyża wielkopiątkowego, ale też w blasku Zmartwychwstania. Ziemia Święta jest miejscem dialogu, jej mieszkańcy nie przestają marzyć o budowaniu mostów, a tamtejsze wspólnoty chrześcijańskie głoszą Ewangelię pokoju. Jest to Ziemia „ekumenizmu krwi” a zarazem Ziemia niezwykłej normalności – podkreślił prefekt Kongregacji. Przywołał słowa papieża Franciszka, iż „nie można być obojętnym, gdyż Bóg nie jest obojętny”. Wyraża się to w wyciąganiu ręki, aby ofiarować wielkodusznie swój wkład i nie bać się, że nie będzie można odbywać pielgrzymek do miejsc naszego zbawienia.

 

Zbiórka na rzecz Ziemi Świętej przypomina nam o „starożytnym” obowiązku, który historia ostatnich lat uczyniła jeszcze bardziej palącym, ale łączy się z radością pomagania naszym braciom – stwierdził autor apelu.

 

Dołączony do niego szczegółowy raport z ubiegłorocznej akcji przypomina, że zebrane w tym czasie środki są przekazywane Zgromadzeniu Ordynariuszy Katolickich Ziemi Świętej, a także innym wspólnotom zarówno łacińskim, jak i wschodnim. Korzystają z nich wierni mieszkający w Jerozolimie, Izraelu i Palestynie, Jordanii, na Cyprze, w Syrii, Libanie, Egipcie, Etiopii, Erytrei, Turcji, Iranie i Iraku.

 

Wartość udzielonej im w tym czasie pomocy wyniosła prawie 2,1 mln dolarów i dotyczyła ona miejscowych instytucji kościelnych i świeckich oraz projektów mieszkalnych, zwłaszcza dla młodych rodzin, które chcą pozostać w Ziemi Świętej. Inny duży obszar pomocy to projekty szkolne i uniwersyteckie, przeznaczone nie tylko dla katolików, ale także dla chrześcijan innych wyznań i muzułmanów. Jedną z najbardziej prestiżowych instytucji tego rodzaju na tych ziemiach jest Uniwersytet w Betlejem. Wartość pomocy – 2,6 mln dolarów. Na zaspokojenie najpilniejszych potrzeb, szczególnie uchodźców z Syrii i Iraku, przebywających w Jordanii i Libanie, przeznaczono nieco ponad 1,2 mln USD.


kg (KAI) / Watykan

Messori_CzyBernadeta_500pcxPolecamy książkę “Tajemnica Lourdes”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Znak.

 

Przez lata uznawano objawienia za efekt zmowy dziewczynki z miejscowym duchowieństwem albo za wymysł jej ubogich rodziców, liczących na korzyści finansowe. Byli i tacy, którzy utrzymywali, że tajemnicze widzenia były halucynacjami niedożywionej nastolatki. A jaka jest prawda?

Vittorio Messori poświecił 30 lat na zbadanie objawień Lourdes. W swojej książce ujawnia nieznane okoliczności, odpowiada na zarzuty, przybliża nas do tajemnicy Bernadety. Opierając się na faktach, rozstrzyga wszelkie kontrowersje na temat prawdziwości niezwykłych objawień.

 

 

Orędzie Franciszka na Światowy Dzień Chorego

"Każdy szpital czy klinika mogą być widzialnym znakiem i miejscem promowania kultury spotkania i pokoju, gdzie doświadczenie choroby i cierpienia, a także profesjonalna i braterska pomoc przyczyniają się do przezwyciężenia wszelkich granic i podziałów" pisze Papież Franciszek w tegorocznym orędziu na Światowy Dzień Chorego

Polub nas na Facebooku!

Światowy Dzień Chorego obchodzony jest co roku 11 lutego – we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes.

Oto tekst papieskiego orędzia w tłumaczeniu na język polski:


Zawierzmy się Jezusowi miłosiernemu jak Maryja: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2,5)

 

Drodzy bracia i siostry,

XXIV Światowy Dzień Chorego jest dla mnie okazją, by w szczególny sposób być blisko was drodzy chorzy, a także osób, które się wami opiekują.

 

Ponieważ ten Dzień będzie uroczyście obchodzony w Ziemi Świętej pragnę rozważyć ewangeliczny opis wesela w Kanie Galilejskiej (J 2, 1-11), gdzie Jezus dokonał pierwszego cudu na prośbę swojej Matki. Wybrany temat – „Zawierzmy się Jezusowi miłosiernemu jak Maryja: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2,5) wpisuje się bardzo dobrze w obchody Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia. Uroczysta Msza św. 11 lutego 2016 r., w liturgiczne wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes, będzie celebrowana właśnie w Nazarecie, gdzie „Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1, 14). W Nazarecie również, zgodnie z przekazem ewangelisty Łukasza, Jezus rozpoczął swoją zbawczą misję odnosząc do siebie słowa proroka Izajasza: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana” (4, 18-19).

Choroba, zwłaszcza ciężka, zawsze wywołuje kryzys w ludzkiej egzystencji i niesie ze sobą głębokie pytania. W pierwszej chwili może niekiedy wywołać bunt: dlaczego mnie to spotkało? Może prowadzić do rozpaczy, do przekonania, że wszystko stracone, że nic już nie ma sensu…

 

W tych sytuacjach wiara w Boga jest, z jednej strony, wystawiona na próbę, a jednocześnie ujawnia swą pozytywną moc. Nie dlatego, że dzięki wierze znika choroba czy ból, czy też pytania, jakie one rodzą, lecz dlatego, że daje ona klucz, który pozwala odkryć głęboki sens tego, co przeżywamy, pozwala nam zobaczyć, że choroba może być drogą do większej bliskości z Jezusem, który idzie u naszego boku, dźwigając krzyż. Ten klucz daje nam Maryja, Matka, która dobrze zna tę drogę.

 

Na weselu w Kanie Galilejskiej Maryja jawi się jako kobieta zatroskana, która widzi ważny problem nowożeńców: skończyło się wino, symbol świątecznej radości. Dostrzega Ona trudność, traktuje ją jako swoją własną, w dyskretny sposób zaczyna natychmiast działać. Nie stoi i patrzy obojętnie, nie traci czasu na osądzanie, lecz zwraca się do Jezusa i przedstawia Mu problem: „Nie mają wina” (J 2, 3). A kiedy Jezus daje Jej do zrozumienia, że nie nadeszła jeszcze Jego godzina, by się objawił (por. w. 4), Maryja mówi do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (w. 5). Wówczas Jezus dokonuje cudu, przemieniając znaczną ilość wody w wino, które okazuje się najlepsze na całym weselu. Czego uczy nas tajemnica wesela w Kanie Galilejskiej w odniesieniu do Światowego Dnia Chorego?

Uczta weselna w Kanie jest ikoną Kościoła: w centrum jest miłosierny Jezus, który czyni znak; wokół Niego są uczniowie, zalążek nowej wspólnoty; blisko Jezusa i Jego uczniów jest Maryja, Matka opatrznościowa i prosząca. Uczestniczy Ona w radości zwykłych ludzi i przyczynia się do tego, by była jeszcze większa; oręduje u swojego Syna dla dobra nowożeńców i wszystkich gości. A Jezus nie odmawia prośbie swojej Matki. Ileż nadziei dla nas wszystkich w tym wydarzeniu! Mamy Matkę, której oczy są czujne i dobre jak oczy Syna; Jej macierzyńskie serce jest pełne miłosierdzia, jak On; Jej ręce chcą pomagać, jak ręce Jezusa, które łamały chleb dla łaknących, które dotykały chorych i ich uzdrawiały. Napełnia nas to ufnością i otwiera na łaskę i miłosierdzie Chrystusa. Wstawiennictwo Maryi pozwala nam zaznać pociechy, za którą apostoł Paweł błogosławi Boga: „Błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy. Ten, który nas pociesza w każdym naszym ucisku, byśmy sami mogli pocieszać tych, co są w jakimkolwiek ucisku, tą pociechą, której doznajemy od Boga. Jak bowiem obfitują w nas cierpienia Chrystusa, tak też wielkiej doznajemy przez Chrystusa pociechy (2 Kor 1, 3-5). Maryja jest Matką pocieszenia, która pociesza swoje dzieci.

 

W Kanie Galilejskiej zarysowują się cechy wyróżniające Jezusa i Jego misję: On jest Tym, który pomaga osobom w potrzebie i w trudnej sytuacji. I rzeczywiście w swojej mesjańskiej posłudze uzdrowi wielu z chorób, dolegliwości, uwolni od złych duchów, obdarzy wzrokiem niewidomych, sprawi, że chromi będą chodzić, przywróci trędowatym zdrowie i godność, wskrzesi umarłych, będzie głosił ubogim dobrą nowinę (por. Łk 7, 21-22). Prośba Maryi podczas przyjęcia weselnego, podszepnięta przez Ducha Świętego Jej macierzyńskiemu sercu, ujawniła nie tylko mesjańską moc Jezusa, ale także Jego miłosierdzie.

W trosce Maryi odzwierciedla się czułość Boga. Ta czułość uobecnia się w życiu licznych osób, które są blisko chorych i potrafią zrozumieć ich potrzeby, nawet najbardziej niedostrzegalne, ponieważ patrzą oczami pełnymi miłości. Ileż razy mama przy łóżku chorego dziecka, czy syn opiekujący się starszym rodzicem, bądź też wnuk będący blisko dziadka lub babci składa swoje prośby w ręce Matki Bożej! Dla drogich nam osób, które cierpią z powodu choroby, prosimy przede wszystkim o zdrowie; sam Jezus objawił obecność królestwa Bożego właśnie przez uzdrowienia: „Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci zostają oczyszczeni, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają” (Mt 11, 4-5). Lecz miłość ożywiana przez wiarę sprawia, że prosimy dla nich o coś więcej niż zdrowie fizyczne: prosimy o pokój, o pogodę ducha w życiu, która rodzi się w sercu i jest darem Boga, owocem Ducha Świętego, którego Ojciec nigdy nie odmawia tym, którzy Go o to z ufnością proszą.

 

W scenie z Kany Galilejskiej oprócz Jezusa i Jego Matki są też osoby nazwane „sługami”, którzy otrzymują od Niej tę wskazówkę: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2, 5). Rzeczywiście cud następuje za sprawą Chrystusa, jednakże do dokonania nadzwyczajnego znaku chce On posłużyć się ludzką pomocą. Mógłby sprawić, by wino pojawiło się bezpośrednio w stągwiach, lecz chce włączyć we współpracę ludzi i prosi sługi, by napełnili je wodą. Jak cenne i miłe Bogu jest bycie sługami drugich! Bardziej niż cokolwiek innego upodabnia nas to do Jezusa, który „nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć” (Mk 10, 45). Te bezimienne postaci z Ewangelii uczą nas bardzo wiele. Nie tylko okazują posłuszeństwo, ale okazują je wielkodusznie: napełniają stągwie po brzegi (por. J 2, 7). Ufają Matce Jezusa i wykonują szybko i dobrze to, o co są proszone, bez narzekania, bez kalkulacji.

 

W tym Światowym Dniu Chorego możemy prosić Jezusa miłosiernego, przez wstawiennictwo Maryi, Jego i naszej Matki, aby obdarzył nas wszystkich gotowością służby potrzebującym, a konkretnie naszym braciom i siostrom chorym. Niekiedy posługa ta może być męcząca, ciężka, ale jesteśmy pewni, że Chrystus Pan nie omieszka przeobrazić naszego ludzkiego wysiłku w coś boskiego. My również możemy być rękami, ramionami, sercami, które pomagają Bogu w dokonywaniu cudów, często ukrytych. My również, zdrowi lub chorzy, możemy ofiarować nasze trudy i cierpienia, jak tę zwykłą wodę, która wypełniła stągwie na weselu w Kanie Galilejskiej i została przemieniona w najlepsze wino. Pomagając dyskretnie osobom cierpiącym, podobnie jak w chorobie, bierzemy na swoje barki codzienny krzyż i idziemy za Mistrzem (por. Łk 9, 23) i choć spotkanie z cierpieniem będzie zawsze tajemnicą, Jezus pomaga nam odsłonić jego sens.

Jeśli będziemy umieli słuchać głosu Tej, która mówi również do nas: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”, Jezus zawsze będzie przemieniał wodę naszego życia w wyborne wino. Tym samym ten Światowy Dzień Chorego, obchodzony uroczyście w Ziemi Świętej pomoże urzeczywistnić życzenie, które wyraziłem w Bulli ogłaszającej Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia: „Niech ten Rok Jubileuszowy, przeżyty w miłosierdziu, ułatwi spotkanie z [judaizmem i z islamem] oraz z innymi szlachetnymi tradycjami religijnymi; niech sprawi, że staniemy się bardziej otwarci na dialog, aby poznać się lepiej i wzajemnie zrozumieć; niech wyeliminuje wszelkie formy zamknięcia i pogardy i odrzuci wszelką przemoc i dyskryminację” (por. Misericordiae Vultus, 23). Każdy szpital czy klinika mogą być widzialnym znakiem i miejscem promowania kultury spotkania i pokoju, gdzie doświadczenie choroby i cierpienia, a także profesjonalna i braterska pomoc przyczyniają się do przezwyciężenia wszelkich granic i podziałów.

 

Przykładami tego są dla nas dwie siostry zakonne kanonizowane w maju tego roku: św. Maria Alfonsyna Danil Ghattas i św. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego Baouardy, dwie córki Ziemi Świętej. Pierwsza była świadkiem łagodności i jedności; dawała wyraźne świadectwo tego, jak ważne jest, byśmy stawali się odpowiedzialni za siebie nawzajem, byśmy żyli wzajemnie sobie służąc. Druga, kobieta prosta i niewykształcona, była posłuszna Duchowi Świętemu i stała się narzędziem spotkania ze światem muzułmańskim.

Wszystkim, którzy służą chorym i cierpiącym, życzę, by ożywiał ich duch Maryi, Matki Miłosierdzia. „Słodycz Jej spojrzenia niech nam towarzyszy w tym Roku Świętym, abyśmy wszyscy potrafili odkryć radość z czułości Boga” (por. tamże, 24) i aby odzwierciedlała się ona w naszych sercach i w naszych gestach. Powierzajmy wstawiennictwu Najświętszej Maryi Panny lęki i utrapienia razem z radościami i pociechą. Do Niej zwracajmy się w modlitwie, aby kierowała na nas swoje miłosierne oczy, zwłaszcza w chwilach bólu i byśmy za Jej sprawą byli godni kontemplować dziś i na wieki Oblicze miłosierdzia, jej Syna Jezusa.

 

Do tej modlitwy za was wszystkich dołączam moje Apostolskie Błogosławieństwo.

 

Watykan, 15 września 2015 r.

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Bolesnej

FRANCISCUS


(KAI/vatican.va) / Watykan

 

franciszek_Milosierdzie_500pcxKsiążka “Miłosierdzie to imię Boga”
już w sprzedaży!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.