video-jav.net

25 lat sakry biskupiej Papieża Franciszka

Wokół trzech słów: „wstań”, „spójrz”, „żyj nadzieją!” rozwinął Franciszek swoją homilię podczas uroczystej Eucharystii sprawowanej w Kaplicy Paulińskiej wraz z kardynałami obecnymi w Rzymie z okazji 25. lecia swojej sakry biskupiej.

Polub nas na Facebooku!

Na początku Mszy św. życzenia w imieniu zgromadzonych złożył Ojcu Świętemu dziekan Kolegium Kardynalskiego, kard. Angelo Sodano.

W improwizowanej homilii Franciszek odniósł się do ukazanej w pierwszym czytaniu dzisiejszej liturgii postaci Abrahama. Zauważył, że w chwili swego powołania był on mniej więcej w wieku zgromadzonych purpuratów. Papież podkreślił, że chociaż niektórzy zarzucają, iż w Kościele rządzą starcy, to powołaniem pasterzy jest bycie dziadkiem, który dzieli z młodymi swe marzenia. “Nie mają być zamknięci, lecz powołani są do otwartości, podobnie jak starcy Symeon i Anna” – stwierdził papież.

Przed udzieleniem swego pasterskiego błogosławieństwa Ojciec Święty podziękował zgromadzonym za wspólną modlitwę, prosił o wybaczenie swoich grzechów. Modlił się o wytrwałość w wierze, nadziei i miłości.

20 maja 1992 r. Jan Paweł II mianował 55-letniego ks. Jorge Mario Bergoglio biskupem pomocniczym archidiecezji Buenos Aires. Sakrę biskupią nowy hierarcha przyjął 27 czerwca tegoż roku z rąk ówczesnego arcybiskupa stolicy kard. Antonio Quarracino. Jego zawołaniem biskupim są słowa “Miserando atque eligendo” – “Spojrzał z miłosierdziem i wybrał”.


st (KAI) / Watykan

 

Franciszek: ewangelizacja to nie spokój, lecz udręki

- Trudności i cierpienia są częścią dzieła ewangelizacji i jesteśmy powołani, aby znaleźć w nich okazję do sprawdzenia autentyczności naszej wiary i naszej relacji z Jezusem - powiedział papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym dzisiejszą modlitwę „Anioł Pański” na placu św. Piotra w Watykanie

Polub nas na Facebooku!

 

– Musimy uważać te trudności za szansę, aby być jeszcze bardziej misyjnymi i wzrastać w tej ufności ku Bogu, naszemu Ojcu, który nie opuszcza swoich dzieci w godzinie burzy – dodał Ojciec Święty.

 

Wskazał, że posłanie uczniów przez Jezusa „nie gwarantuje im sukcesu, podobnie jak nie stawia ich z dala od niepowodzeń i cierpień. Muszą brać oni pod uwagę zarówno możliwość odrzucenia, jak i prześladowania”. Uczeń bowiem „jest wezwany do upodobnienia swojego życia do Chrystusa, który był prześladowany przez ludzi, zaznał odrzucenia, opuszczenia i śmierci na krzyżu”. – Nie ma misji chrześcijańskiej pod znakiem spokoju – stwierdził Franciszek. A jednocześnie „przeżywając trudności chrześcijańskiego świadectwa w świecie, nigdy nie jesteśmy zapomniani, ale zawsze wspierani życzliwą troską Ojca”.

 

Papież zaznaczył, że „prześladowania chrześcijan mają miejsce również w naszych czasach”. – Módlmy się za naszych braci i siostry, którzy są prześladowani i chwalmy Boga, ponieważ, pomimo tego, nadal odważnie i wiernie świadczą o swojej wierze. Niech ich przykład pomaga nam, byśmy bez wahania zajmowali stanowisko na rzecz Chrystusa, świadcząc o Nim mężnie w sytuacjach dnia powszedniego, nawet w sytuacjach pozornie spokojnych. W istocie bowiem jakąś formą próby może być także brak wrogości i udręk. Także w naszych czasach Pan posyła nas nie tylko jak „owce między wilki”, ale także jak straże pośród ludzi, którzy nie chcą być przebudzeni z odrętwienia światowego, pomijającego słowa Ewangelicznej prawdy, budując sobie własne ulotne prawdy – mówił Franciszek.

 

Zauważył, że w tym wszystkim Jezus ciągle nam mówi, tak jak mówił uczniom swoich czasów: „Nie bójcie się!”. – Nie bójcie się, tego kto was wyśmiewa i źle was traktuje, nie bójcie się tego, kto was nie zna, lub kto z pozoru was szanuje, a za plecami zwalcza Ewangelię. Jezus nie zostawia nas samych, ponieważ jesteśmy dla Niego cenni – stwierdził papież.

 

Podkreślił, że „w dawaniu świadectwa wierze nie liczą się sukcesy, ale wierność Chrystusowi”.


st, pb (KAI) / Watykan

Katolicka Agencja Informacyjna