video-jav.net

Zmarł Alfie Evans

Nad ranem, w sobotę 28 kwietnia zmarł Alfie Evans - poinformowali w mediach społecznościowych jego rodzice Kate James i Thomas Evans. "Mamy złamane serca". "Mój gladiator odłożył tarczę i zyskał swoje skrzydła o 2.30. Kocham cię" - napisali.

Polub nas na Facebooku!

Niespełna dwuletni chłopiec zmarł o godz. 2.30 (3.30 czasu polskiego) w sobotę 28 kwietnia w szpitalu.

Chłopiec cierpiał na niezdiagnozowaną i najprawdopodobniej nieuleczalną chorobę neurologiczną. Od grudnia 2016 r. przebywał w szpitalu Alder Hey w Liverpoolu, gdzie, według lekarzy, utrzymywany był przy życiu jedynie dzięki aparaturze medycznej. W poniedziałek 23 kwietnia został od niej odłączony na polecenie sądu i wbrew woli rodziców.

Starania o uratowanie dziecka podjął watykański szpital Dzieciątka Jezus na polecenie papieża Franciszka, który 18 kwietnia spotkał się z ojcem dziecka. Włoskie MSZ zdecydowało o  nadaniu chłopcu w trybie pilnym obywatelstwa włoskiego ale sąd brytyjski odmówił zgody na wyjazd chłopca do Włoch, argumentując tym, iż “nie jest to w najlepszym interesie” Alfiego.

W środę 25 kwietnia sąd ostatecznie odrzucił apelację rodziców od wcześniejszego wyroku o zaprzestaniu podtrzymywania chłopca przy życiu i braku zgody na przewiezienie Alfiego do watykańskiego szpitala.

awo

Rodzice Alfiego porozumieli się z lekarzami

Rodzice Alfiego Evansa odbyli w czwartek wielogodzinne rozmowy z dyrekcją i personelem szpitala Alder Hey w sprawie dalszych kroków wobec ich syna. Po rozmowach ojciec chłopca złożył wobec mediów oświadczenie, w którym pochwalił "profesjonalizm i godność" lekarzy, poprosił protestujących o ustąpienie i zapowiedział "budowanie mostów porozumienia".

Polub nas na Facebooku!

Po spotkaniu z lekarzami ojciec Alfiego Thomas Evans powiedział: – Prosimy Armię Alfiego o ustąpienie i odejście spod szpitala. Pozwólcie mnie, Kate [mamie chłopca] oraz personelowi szpitala zbudować dobrą relację, most [porozumienia] i przejść po nim”. Wyraził również wdzięczność dla lekarzy opiekujących się chłopcem za ich “godność i profesjonalizm” i przyznał, że liczne rozprawy sądowe, które odbyły się w sprawie chłopca musiały być również dla nich trudnym czasem. – “Wspólnie zdajemy sobie sprawę z napięć, jakie ostatnio nas spotkały, ale teraz pragniemy prywatności dla wszystkich zainteresowanych. W interesie Alfiego będziemy wspólnie z personelem szpitala współpracować przy planie opieki nad naszym synem z godnością i komfortem, jakich potrzebuje. “

Brytyjskie media nazwały treść jego wystąpienia “dramatycznym zwrotem akcji”, ponieważ wcześniej ojciec chłopca kilkakrotnie sugerował złą jakość opieki nad synem i zapowiadał dalsze rozprawy przeciwko personelowi szpitala.

Alfie Evans, cierpiący na niezdiagnozowaną chorobę mózgu znajduje się w stanie “pół-wegetatywnym”, został w poniedziałek 23 kwietnia odłączony od aparatury wspomagającej oddychanie. Od tego czasu jest nawadniany i odżywiany dożylnie oraz wspomagany w samodzielnym oddechu przez maskę tlenową. Sąd wielokrotnie odrzucał prośby rodziców o możliwość przewiezienia chłopca do Włoch, gdzie watykański szpital Dzieciątka Jezus chce kontynuować opiekę paliatywną nad chłopcem.

Decyzja ta spowodowała gwałtowne protesty nie tylko pod szpitalem i sądami brytyjskimi, ale również pod ambasadami tego państwa w wielu krajach, m.in. w Polsce, USA, Włoszech. Od środowego wyroku w wielu miejscach świata, w tym w licznych miastach Polski, odbywają się również zbiorowe modlitwy za chłopca.

Anna Druś, Stacja7