video-jav.net
ZE ŚWIATA

Podpisano porozumienie pokojowe w Syrii! Czy oznacza to koniec walk?

W Syrii osiągnięto porozumienie w sprawie zawieszenia broni i rozpoczęcia rozmów dotyczących procesu pokojowego - ogłosił prezydent Rosji Władimir Putin. Syryjska agencja SANA podała, że od północy zostaną wstrzymane walki w całym kraju

Polub nas na Facebooku!

Podczas spotkania z rosyjskimi ministrami obrony i spraw zagranicznych Putin powiedział, że podpisane zostały trzy dokumenty. Pierwszy z nich dotyczy zawieszenia broni pomiędzy syryjskim rządem i opozycją. Drugi to pakiet środków, które mają służyć kontroli tego rozejmu. Trzeci natomiast dotyczy przyszłych rozmów dotyczących procesu pokojowego.

 

Rzecznik syryjskiej opozycyjnej Narodowej Koalicji Ahmed Ramadan poinformował, że organizacja popiera zawieszenie broni i namawia inne strony konfliktu, aby je przestrzegały. Jak dodał, sygnatariuszami porozumienia są między innymi ugrupowanie Ahrar al-Szam oraz Armia Islamu. Agencja afp podkreśla przy tym, że główni dowódcy wojsk rebelianckich nie wypowiedzieli się jeszcze w tej sprawie.

 

Rozejm ma rozpocząć się w nocy, pytanie jednak czy będzie oznaczał koniec walk w syryjskiej wojnie domowej. Szczegóły porozumienia nie są do końca jasne. Porozumieniem nie zostały objęte organizacje uznane przez ONZ za terrorystyczne – podano ogłaszając zawarcie rozejmu. Chodzi o rebeliantów tak zwanego Państwa Islamskiego oraz byłego Frontu al-Nusra. A syryjska państwowa agencja Sana informuje, że rozejm nie dotyczy fanatyków z tzw. Państwa Islamskiego, co oznacza, że na zajmowanych przez radykałów terenach, nadal mogą toczyć się walki. Niejasne jest, czy porozumienie uwzględnia innych radykałów związanych z syryjskim odłamem Al-Kaidy. W tej sprawie z Syrii napływają sprzeczne doniesienia. Nie wiadomo też, co stanie się z grupami kurdyjskich bojowników, bo ci są przez Turcję traktowani jako grupy terrorystyczne i w ostatnich miesiącach ich pozycje były bombardowane przez tureckie lotnictwo. Moskwa poinformowała, że zmniejszy liczebność wojsk w Syrii ale nadal będzie tam walczyć z terroryzmem.

 

Front al-Nusra jest paramilitarną organizacją islamistów, która od momentu powstania w 2011 roku, aż do 2016 roku była syryjskim odłamem Al-Kaidy. Jej bojownicy, którzy są głównie najemnikami, nawoływali do obalenia reżimu Baszara al-Asada, dokonywali też zamachów terrorystycznych. Ugrupowanie wywodzi się z oddziałów islamistów, którzy po zakończeniu wojny w Iraku i wycofaniu się z niego wojsk amerykańskich, przedostawali się do Syrii i poparli sunnicką opozycję.

 

Rosyjski prezydent Władimir Putin ogłosił, że wkrótce mają rozpocząć się rozmowy pokojowe. Wcześniej Rosja informowała o pomyśle zorganizowania negocjacji w Kazachstanie. Z kolei ONZ chciała wznowić zerwane przed niemal rokiem rozmowy w Genewie. Turecki minister spraw zagranicznych poinformował z kolei, że zarówno Turcja jak i Rosja mają być gwarantami przestrzegania rozejmu.

 

Syryjska wojna domowa trwa od 5,5 roku. Ocenia się, że kosztowała życie co najmniej 300 tysięcy osób. Ponad 11 milionów ludzi opuściło swoje domy. Większość schroniła się w innych rejonach kraju, ale co najmniej 4 miliony Syryjczyków wyjechały do sąsiednich krajów takich jak Liban, Jordania czy Turcja.

 

Tureckie Mnisterstwo Spraw Zagranicznych podkreśliło, że Turcja i Rosja mają być gwarantem podpisanego porozumienia.


Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Wojciech Cegielski/BBC/RTR/SANA/IAR/TASS/afp/rtrs-dko/nyg/mile/nyg

Pakistan: Asia Bibi spotkała się w więzieniu z rodziną

Krótka modlitwa, odczytanie fragmentu Ewangelii, wspólne zjedzenie ciasta i wymiana życzeń – tak wyglądało przedświąteczne spotkanie Asii Bibi z mężem Aszikiem Masihem oraz dwiema córkami Aiszą i Eszam 19 grudnia w pakistańskim więzieniu dla kobiet w Multanie. Skazana na śmierć za rzekome bluźnierstwo przeciw islamowi chrześcijanka pakistańska mogła się zobaczyć z rodziną jedynie przez pół godziny. Ich rozmowie przysłuchiwali się i nagrali ją w całości więzienni strażnicy.

Polub nas na Facebooku!

To już siódme Boże Narodzenie, które ta mężna wyznawczyni Chrystusa spędza samotnie za kratami. „Nie żywię nienawiści do tych, którzy przez te lata przysporzyli mi cierpień. Przebaczam im i modlę się za wszystkich, którzy wyrządzili mi zło” – powiedziała 45-letnia dziś kobieta. Informując o tym serwis Vatican Insider podał ponadto, że podziękowała ona także papieżowi i wszystkim, którzy pamiętają o niej w modlitwie.

„Wyraziła również przekonanie, że z woli Bożej wkrótce zostanie uwolniona” – powiedział Joseph Nadim, opiekun prawny rodziny Asii Bibi, który także uczestniczył w spotkaniu. Dodał on, że kobieta wyglądała na zdrową, choć jest osłabiona po niedawnej chorobie. Otrzymała od rodziny jedzenie i nowe ubrania.

Sprawa Asii Bibi rozpatrywana jest obecnie w trzeciej instancji przez Sąd Najwyższy Pakistanu. Wyznaczona na październik rozprawa nie odbyła się, gdyż w ostatniej chwili wycofał się jeden z sędziów. Termin kolejnej nie został wyznaczony. Adwokat oskarżonej katoliczki, muzułmanin Saiful Malook zabiega o jak najszybsze wyznaczenie innego składu sędziowskiego. Tymczasem Sąd Najwyższy skupia się obecnie na badaniu sprawy korupcji, w którą może być zamieszany premier Pakistanu Nawaz Sharif i jego rodzina.

Przypadek pakistańskiej katoliczki, matki 5 dzieci, ciągnie się od połowy 2009 – aresztowano ją 18 czerwca tegoż roku pod zarzutem obrazy islamu i proroka Mahometa. Chodziło o to, że gdy w czasie prac polowych, kobieta zapragnęła napić się wody, jej sąsiadki-muzułmanki zażądały od niej, aby przeszła na islam i dopiero wtedy pozwolą jej skorzystać z miejscowej studni. Asia Bibi nie tylko nie zgodziła się na taki warunek, ale jeszcze powiedziała, że Jezus oddał swoje życie za innych ludzi i zapytała: “A co zrobił Mahomet?”. Kobiety pobiły ją wtedy dotkliwie i powiadomiły policję, a sprawa trafiła do sądu.

Po ponad rocznym pobycie w więzieniu 7 listopada 2010 skazano ją na karę śmierci, ale już 23 tegoż miesiąca ułaskawił ją prezydent Pakistanu Asif Ali Zardari. Po uwolnieniu ze względów bezpieczeństwa przewieziono ją w nieznane miejsce. Ale miejscowi muzułmanie zaskarżyli zarówno wyrok, jak i decyzję głowy państwa i A. Bibi ponownie trafiła do więzienia, gdzie przebywa do dzisiaj.

W jej obronie wielokrotnie występowali zarówno umiarkowani muzułmanie, jak i chrześcijanie w wielu krajach świata. O jej uwolnienie apelowali też Benedykt XVI i Franciszek.


kg (KAI/RV) / Islamabad