video-jav.net

„Wizyta papieża w Szwecji to krok do pojednania”

„To historyczna chwila, kamień milowy na drodze pojednania i wspólnego poszukiwania jedności”. Tak rozpoczynającą się w poniedziałek 31 października pielgrzymkę Ojca Świętego do Szwecji określa kard. Pietro Parolin. Watykański sekretarz stanu, w poprzedzającym ją obszernym wywiadzie udzielonym papieskiej telewizji podkreślił, że będzie ona konkretnym owocem prowadzonego już od ponad pół wieku dialogu między katolikami i luteranami.

Polub nas na Facebooku!

Wizyta Franciszka w Lund i Malmö jest związana przede wszystkim z odbywającymi się tam uroczystościami 500-lecia reformacji, która spowodowała trwające przez wieki podziały, krwawe walki, wojny religijne i prześladowania. Także obchodzone do tej pory rocznice często miały charakter polemiczny i prowokujący. Kard. Parolin podkreśla, że tym razem będzie inaczej.

„Po raz pierwszy katolicy wraz z papieżem, i luteranie, razem upamiętnią pięćsetlecie reformacji. Jestem przekonany, że możemy mówić o historycznej chwili, o kamieniu milowym na drodze do pojednania i wspólnego poszukiwania jedności między Kościołami i wspólnotami kościelnymi. A ten tak ważny moment jest owocem dialogu, który rozwinął się w ostatnich pięćdziesięciu latach, począwszy od Soboru Watykańskiego II. To dialog, który pozwolił na przezwyciężenie trudności, budowanie zaufania między obydwiema stronami i postawienie go w dobrym świetle, zgodnie z tą zasadą, którą określił już św. Jan XXIII, że to, co nas łączy, jest czymś więcej niż to, co dzieli i rozłącza” – powiedział kard. Parolin.

W czasie wizyty w Szwecji papież spotka się także ze wspólnotą katolicką krajów skandynawskich. Na stadionie w Malmö odprawi Mszę w uroczystość Wszystkich Świętych. W Szwecji katolicy stanowią niewielką część społeczeństwa. Ich wspólnota rozrasta się przede wszystkim dzięki imigrantom. Watykański sekretarz stanu wskazuje, że obecność i gesty papieża w czasie tej pielgrzymki pomogą także w dalszym zacieśnianiu relacji między katolikami i luteranami.

„Wierzę, że obecność papieża będzie silnym bodźcem dla wspólnoty katolickiej do kontynuowania drogi poszukiwania jedności, drogi ekumenicznej. Dziś wybór ekumenizmu jest nieodwracalny. I mimo tego, że napotykał i nadal napotyka na trudności, trzeba śmiało iść naprzód. W tym sensie wspólnota katolicka w Szwecji, która składa się z wielu elementów i wciąż jest ubogacana kolejnymi, może współpracować ze wspólnotą luterańską właśnie poprzez dawanie chrześcijańskiego świadectwa” – powiedział kard. Parolin.


RV / Watykan

 

Odradza się katolicyzm w Szwecji?

Można dziś mówić o odrodzeniu katolicyzmu w Szwecji, pod względem zarówno liczebnym, jak i kulturowym – uważa ks. Frederik Heiding SJ, szwedzki jezuita i były luteranin, dyrektor Instytutu Newmana, jedynego wydziału teologii katolickiej w tym kraju. Na kilka dni przed przyjazdem papieża podkreślił on, że oficjalne statystyki nie odzwierciedlają stanu faktycznego. Formalnie katolików jest bowiem nieco ponad sto tysięcy. W rzeczywistości jest ich dużo więcej - ćwierć miliona, w tym wielu konwertytów.

Polub nas na Facebooku!

Co więcej, katolicyzm wpływa też na luteranizm. W ciągu XX w. luteranie zaakceptowali ikony i ponownie zaczęli czcić Maryję. Katolicyzm jest postrzegany w Szwecji jako religia bardziej solidna pod względem teologii i praktyk.

Zdaniem ks. Heidinga, aby zrozumieć katolicyzm w tym kraju, trzeba znać jego genezę. Reformacja była w tym kraju rewolucją kulturalną, przeprowadzoną wbrew woli większości mieszkańców. Za protestantyzmem opowiadały się miasta, podczas gdy wieś była przywiązana do klasztorów, pobożności ludowej, pielgrzymek i sakramentów.

Władze potrzebowały dużo czasu, aby to wykorzenić. Wiele elementów katolickich przetrwało w tamtejszym luteranizmie: struktura liturgii, hierarchia czy parafie. Szwecja przeżyła też cztery prokatolickie bunty. Od 1617 r. katolicyzm był tam karany śmiercią.

Szwedzki jezuita przypomina, że jego ojczyzna bardzo długo była krajem religijnym. Reformacja pozbawiła wiarę chrześcijańską wymiaru cielesnego, zniszczyła tradycje ludowe związane z katolicyzmem, ale skłoniła do czytania Pisma Świętego. Powstało też wiele hymnów, które wywarły duży wpływ na szwedzką kulturę.

Sekularyzacja rozpoczęła się już w XIX w., a przybrała na sile w latach trzydziestych ubiegłego stulecia. W dominującej wówczas ideologii socjaldemokratycznej dla wiary nie było miejsca. Kościół oficjalny został sprowadzony do rangi jednej z usług publicznych, a wiara stopniowo zanikała. W konsekwencji wielu luteranów ma dziś wiarę na wpół świecką, bez grzechu pierworodnego czy zmartwychwstania – dodaje ks. Heiding.


(KAI/RV) / Sztokholm