video-jav.net

USA: zmarł kard. Jean-Louis Tauran

W czwartek wieczorem zmarł w Stanach Zjednoczonych przewodniczący Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego i kamerlig Świętego Kościoła Rzymskiego, kard. Jean-Louis Tauran. Jako kardynał- protodiakon ogłosił wybór papieża Franciszka przez konklawe. Zmarły purpurat miał 75 lat i przebywał w USA, by poddać się leczeniu choroby Parkinsona.

Polub nas na Facebooku!

Kard. Jean-Louis Tauran urodził się 3 kwietnia 1943 w Bordeaux. Po studiach na uczelniach katolickich w Rzymie i w Tuluzie przyjął 20 września 1969 święcenia kapłańskie, po czym przez kilka lat pracował w swej rodzimej archidiecezji. W 1975 wstąpił do służby dyplomatycznej Stolicy Apostolskiej – pracował w nuncjaturach na Dominikanie i w Libanie, a następnie, po powrocie do Watykanu, był od lipca 1983 członkiem Rady Publicznych Spraw Kościoła.

Jan Paweł II mianował go 1 grudnia 1990 sekretarzem ds. stosunków Stolicy Apostolskiej z Państwami, wynosząc go jednocześnie do godności arcybiskupa tytularnego i osobiście udzielił mu sakry 6 stycznia następnego roku w Watykanie. Na tym stanowisku kierował dyplomacją watykańską.

Na konsystorzu 21 października 2003 Ojciec Święty włączył go w skład Kolegium Kardynalskiego i wkrótce potem, 24 listopada tegoż roku mianował go archiwistą i bibliotekarzem Świętego Kościoła Rzymskiego. Od 25 czerwca 2007 roku był przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego, a od 20 grudnia 2014 roku kamerligiem Świętego Kościoła Rzymskiego. 12 czerwca 2014 roku został zaliczony do kardynałów-prezbiterów. W dniach 18-19 kwietnia 2005 brał udział w konklawe, które wybrało Benedykta XVI, a w dniach 12 -13 marca 2013 – które wybrało Franciszka. Jako kardynał- protodiakon ogłosił jego wybór.

KAI/awo

Pomoc Kościołowi w Potrzebie wsparła chrześcijan sumą ponad 124 mln euro

Prześladowani i cierpiący chrześcijanie Iraku, Indii, Syrii i Ukrainy w największym stopniu skorzystali ze wsparcia materialnego ze strony międzynarodowego stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACS). Łączna wartość tej pomocy w wymiarach całego świata wyniosła 124 057 414 euro. Te i wiele innych danych przedstawiono 4 lipca na konferencji prasowej w Rzymie.

Polub nas na Facebooku!

Międzynarodowy przewodniczący tego dzieła papieskiego kard. Mauro Piacenza zaznaczył na wstępie, że pierwszoplanowym zadaniem ACS jest zawsze pomoc duszpasterska, a dopiero potem materialna i finansowa. Przypomniał, że dzieło to założył w 1947 holenderski norbertanin Werenfried van Straaten w odpowiedzi na apel Piusa XII, aby zająć się ofiarami II wojny światowej i wywołanej przez nią biedy, „nie dyskryminując przy tym nikogo, łącznie z dawnymi wrogami”. Tak narodziła się organizacja „z personelem coraz bardziej wyspecjalizowanym, ale nie zbiurokratyzowanym” – podkreślił purpurat.

„Nie staliśmy się rodzajem organizacji solidarnościowej, ale jest to nadal dzieło kościelne. I właśnie aby trwać na tej linii, jest to fundacja na prawie papieskim, stawiająca sobie za zadanie podążanie zawsze tam, gdzie Bóg płacze” – tłumaczył mówca.

Również międzynarodowy dyrektor ACS Thomas Heine-Geldem podkreślił, że podstawowym zadaniem dzieła jest służba ewangelizacji i wspieranie chrześcijan prześladowanych w różnych częściach świata. Oznajmił, że większość spośród ponad 124 mln euro, jakie otrzymało stowarzyszenie w 2017, pochodziła od 368 tys. darczyńców, przy czym 63 proc. tej sumy stanowią darowizny bezpośrednie, 24,2 proc. – spadki i 9 proc. – stypendia mszalne.

ACS ma 23 biura międzynarodowe i wspiera projekty w istocie na całym świecie, poza bogatym Pierwszym Światem, tzn. bez Europy Zachodniej, Ameryki Północnej i Australii. Z powyższej sumy przeszło 124 mln euro nieco ponad 100 mln przeznaczono na finansowanie misji, 12,8 mln – na pozyskiwanie środków (fundraising) i 8,5 mln – to koszty administracyjne. 29,5 proc. pieniędzy otrzymała Afryka a 21,2 proc. – Bliski Wschód, co jest potwierdzeniem tendencji trwającej od 2011, czyli od tzw. Wiosny Arabskiej, w której wyniku bardzo pogorszyła się sytuacja tamtejszych chrześcijan i zwiększyła się ich ucieczka z tych ziem. Tylko w 2017 na pomoc i inwestycje w tym regionie wydano ok. 17 mln euro.

Krajem, który otrzymał w ub.roku największe wsparcie finansowe, był Irak – prawie 9,3 mln euro, następnie Indie – ok. 5,9 mln, Syria – blisko 5,8 mln, Ukraina – 4,7, Brazylia – ok. 3,9 i Demokratyczna Republika Konga – ponad 3,4 mln euro. Prawie jedna trzecią (32,8 proc.) środków przeznaczono na projekty związane z odbudową i rekonstrukcją, 15,7 – na pilną pomoc, 15,4 – na stypendia mszalne, 12,1 – na formację duchowieństwa i świeckich oraz 9,6 proc. – na katechizację.

„Postanowiliśmy wspierać na Bliskim Wschodzie tych chrześcijan, którzy chcą tam pozostać, także ze społecznego i ekonomicznego punktu widzenia. Nie było potrzeby prowadzenia duszpasterstwa, gdyż chrześcijanie zostali wyparci z Iraku i tym samym na zasadzie wyjątku przeznaczyliśmy środki przede wszystkim na odbudowę domów” – powiedział T. Hein-Geldem. Dodał, że jest to tzw. Plan Marshalla dla Iraku, nastawiony przede wszystkim na odbudowę domostw, ale – jak zaznaczył – obecnie nadszedł czas na budowę i odbudowę kościołów, toteż „przechodzimy od domów do kościołów”.

W stosunku do tego kraju powstał też Komitet Odbudowy Niniwy z udziałem biskupów różnych wyznań. W sumie stowarzyszenie sfinansowało 41 projektów w Iraku i 143 w Syrii.

Plany na rok bieżący przewidują pomoc dla dalitów w Indiach – członków najniższej i najbardziej dyskryminowanej kasty w tym kraju oraz wspomnianą kampanię odbudowy świątyń na Bliskim Wschodzie.

Zdaniem przewodniczącego włoskiego oddziału ACS Alessandro Monteduro są to liczby, które „my nazywamy nadzieją i chcemy w ten sposób towarzyszyć braciom prześladowanym nie tylko pomocą materialną, ale przede wszystkim modlitwą i formacją”. Dlatego po zamachu na trzy świątynie chrześcijańskie w Indonezji w maju br. stowarzyszenie chce pomóc zbudować tam kościół, na co od lat nie było pieniędzy, podobnie jak odpowiedzią na męczeńską śmierć ks. Jacquesa Hamela w lipcu 2016 we Francji było przeznaczenie środków na formację tysiąca seminarzystów – podkreślił A. Monteduro.


(KAI/ACI) / Rzym