video-jav.net

USA: biskup przeciwny dawaniu jałmużny żebrakom

Ze stanowczym sprzeciwem wobec dawania datków osobom żebrzącym na ulicach wystąpił biskup amerykańskiej diecezji Providence – Thomas J. Tobin. Na swym Facebooku wyraził on poważne wątpliwości, czy dawanie pieniędzy żebrakom jest słuszne, gdyż m.in. obraża to ich godność ludzką, a także sprzyja utrwalaniu się takich postaw życiowych. Jednocześnie zaznaczył, że będzie lepiej pomagać potrzebującym za pośrednictwem właściwych instytucji.

Polub nas na Facebooku!

Biskup, który właśnie dzisiaj kończy 69 lat, a pasterzem Providence został mianowany 31 marca 2005, wymienił kilka powodów, dla których należy unikać żebrzących. Na przykład dawanie im jałmużny na drodze pełnej ruchu może stanowić zagrożenie bezpieczeństwa, a nawet zdrowia lub życia zarówno żebraka, jak i osoby pomagającej mu, poza tym praktyka żebraniny skłania także osoby nieuczciwe do wykorzystywania współczucia innych i proszenia o pieniądze nawet wtedy, gdy nie ma po temu uzasadnionych potrzeb.

 

Zdaniem bp. Tobina „rzucenie kilku drobniaków żebrakowi poniża jego godność ludzką”. Jeśli nawet możemy się potem poczuć lepiej, to w rzeczywistości nie jest to nic innego, jak tylko wspieranie takiego sposobu życia. „Lepiej będzie, jeśli nasza wspólnota pomoże za pośrednictwem odpowiednich struktur biednym i potrzebującym. Powinniśmy wspierać te instytucje” – podkreślił hierarcha.

 

Jego stanowisko pozostaje w pewnej sprzeczności z szeregiem wypowiedzi Franciszka na ten temat. Niedawno na przykład w jednym z wywiadów oświadczył on, że pomaganie jest zawsze czymś dobrym. Zaznaczył przy tym, że nigdy nie jest właściwe dawanie biedakowi tylko drobniaków, ale „ważny jest gest, pomaganie temu, kto o to prosi, patrząc mu w oczy i podając mu rękę”. „Rzucanie pieniędzy i niepatrzenie w oczy nie jest gestem chrześcijańskim” – podkreślił papież.


kg (KAI/ilsismografo) / Providence

Ukraińska młodzież dziękuje za „Bilet dla Brata”

Młodzież z czterech ukraińskich parafii, która uczestniczyła w ŚDM w Krakowie chce odwdzięczyć się Polakom za pomoc otrzymaną dzięki wspólnej akcji „Biletu dla Brata” i Saletyńskich Dzieł Misyjnych. Z myślą o polskich gospodarzach młodzi Ukraińcy organizują w lipcu „ŚDM na Ukrainie”.

Polub nas na Facebooku!

Lipcowe spotkanie, to wspólna inicjatywa młodzieży i misjonarzy saletynów z czterech ukraińskich parafii: w Busku, Krzywym Rogo, Nikopolu i Zaporożu. Pomysłodawcą jest ks. Paweł Bryś, misjonarz saletyn, który od początku zaangażowany był w zbieranie funduszy dla młodzieży z Ukrainy w ramach połączonych projektów „Biletu dla Brata” i Saletyńskich Dzieł Misyjnych.

 

– Gościnność Polaków była wielka, a doświadczyliśmy jej od razu po przekroczeniu granicy. Gdyby nie pomoc wielu ludzi dobrej woli, wśród których byli też liczni wolontariusze z diecezji płockiej, ci młodzi nie zobaczyliby Polski, ani papieża Franciszka i nie doświadczyliby ŚDM – mówi saletyn.

 

Jak dodaje, to właśnie z tej wdzięczności za wielki wysiłek Polaków zrodził się pomysł, by zaprosić płockich gospodarzy do miejsc, w których na co dzień mieszkają młodzi, którzy ich odwiedzili. Ukraińcy chcą nie tylko przyjąć polską młodzież u siebie, ale też dołożyć starań, by sfinansować ich pobyt na Ukrainie i tym samym odwdzięczyć się za wsparcie finansowe, jakie otrzymali w ubiegłym roku.

 

W dniach 20-30 lipca Ukraińcy chcą zaprosić do siebie ok. 35 młodych wolontariuszy i przedstawicieli rodzin z diecezji płockiej, gdzie gościła ukraińska młodzież podczas Dni w Diecezjach poprzedzających ŚDM. W programie spotkania na Ukrainie znajdą się zarówno wydarzenia kulturalne, krajoznawcze jak i wspólna modlitwa i spotkania z ukraińskimi rodzinami, u których najprawdopodobniej zamieszka polska młodzież.

 

W ubiegłym roku dzięki pomocy zebranej w ramach współpracy „Biletu dla Brata” i Saletyńskich Dzieł Misyjnych, w Dniach w Diecezjach i ŚDM Kraków 2016 r. wzięło udział 67 osób z czterech parafii misjonarzy saletynów na Ukrainie. Na ten cel zebrano kwotę ponad. 78 tys. zł.


(KAI) abd / Warszawa