video-jav.net

Syria: kolejne zamachy na chrześcijan

Po ataku rakietowym na budynek franciszkańskiej szkoły w Aleppo nowy kustosz Ziemi Świętej apeluje o wzmożoną modlitwę za Syrię. „Chrześcijanie w Aleppo potrzebują naszej modlitwy, postów i wyrzeczeń” – powiedział Radiu Watykańskiemu nowy kustosz Ziemi Świętej o. Francesco Patton.

Polub nas na Facebooku!

Jest on w stałym kontakcie z braćmi mniejszymi, którzy pozostali w tym objętym walkami mieście. Podaje, że zaatakowany wczoraj budynek szkolny nie pełni już swej pierwotnej roli. Teraz korzystają z niego chorzy i starcy, którymi opiekuje się tamtejsza wspólnota franciszkańska.

„Moi współbracia potwierdzili mi, że w wyniku ataku zginęła jedna kobieta, a dwóch innych podopiecznych tego ośrodka zostało rannych, w tym jeden ciężko. Franciszkanom nic się nie stało, choć oczywiście wszyscy są zasmuceni i pełni obaw. Zapewnili mnie jednak, że pomimo zagrożenia nie ruszą się z Aleppo, bo chcą pozostać u boku tych, których powierzono ich pieczy i duszpasterstwu. Wiedzą, że ci ludzie ze względu na wiek czy chorobę nie mogą sobie pozwolić na ucieczkę z miasta. Więc franciszkanie też nie wyjadą, choć narażają oczywiście własne życie. W tym sensie są oni świadkami nie tylko pokoju, ale również heroicznej miłości” – mówi o. Patton.

Dziś także dotarła wiadomość o kolejnym zamachu w dzielnicy chrześcijańskiej miasta Al-Kamiszli na północnym wschodzie kraju. Zginęło trzech chrześcijan. Syryjskie media odpowiedzialnością za zamach obarczają dżihadystów z Państwa Islamskiego. Nie wyklucza się jednak, że tym razem chrześcijan mogły zaatakować bojówki kurdyjskie, które chcą narzucić swą kontrolę w tym regionie.


RV / Aleppo

Arcybiskup Bejrutu: chcemy zostać by być tu świadkami Chrystusa

Chcemy zostać na Bliskim Wschodzie, by być tam świadkami Chrystusa i Jego Zmartwychwstania - oświadczył bp Paul Youssef Matar. Arcybiskup Bejrutu przewodniczył w niedzielę Mszy św. w Kościele św. Anny w Wilanowie, w czasie której modlono się za prześladowanych chrześcijan

Polub nas na Facebooku!

W homilii Bp Mater przypomniał, że chrześcijaństwo w Libanie sięga czasów Jezusa Chrystusa. – Samo Pismo Święte wspomina Liban aż 70 razy, nazywając go wybraną Ojczyzną – zwrócił uwagę duchowny. Wspomniał, że przez wieki chrześcijanie i muzułmanie żyli na tym terenie w harmonii, realizując tym samym już wcześniej to do czego wzywał Sobór Watykański II. – Jesteśmy za dialogiem z każdą religią i z każdą cywilizacją – powiedział abp Bejrutu.

 

Zwrócił uwagę, że od pięciu lat narasta fala fanatyzmu, czego wyrazem jest Państwo Islamskie. Z tego powodu chrześcijanie zmuszani są do opuszczania Bliskiego Wschodu. Pierwszą ofiarą byli mieszkańcy Iraku. – W ciągu kilku lat Kościół w kraju zmniejszył się z ponad 800 tys. wiernych do zaledwie 300 tys. Chrześcijanie zostali zmuszeni do porzucenia swoich kościołów i klasztorów bez prawa do życia.

 

Podobnie dzieje się w Syrii, gdzie przed wojną 2mln chrześcijan żyło spokojnie wraz z 22 mln muzułmanów. Tymczasem teraz miliony zostały zmuszone do opuszczenia kraju – ubolewał bp Matar. Wspomniał, że w ostatnich latach z samego Libanu wyjechało ok. pół mln wyznawców Chrystusa.

 

Podkreślił, że chrześcijanie chcą pozostać na Bliskim Wschodzie, by być świadkami Chrystusa i Jego Zmartwychwstania. – Te kraje potrzebują Jego Miłości i Ewangelii – módlcie się za nas, byśmy wypełnili tę misję – zaapelował abp Bejrutu.

 

– Na terenie Libanu nie ma obecnie prześladowania chrześcijan. Jednak z dnia na dzień rośnie tam liczba tych, którzy chroniąc się przed śmiercią uciekają z Syrii. To powoduje eskalację napięcia i lęku – zwrócił uwagę bp Mater podkreślając, że bez pomocy międzynarodowej nie da się rozwiązać sytuacji na Bliskim Wschodzie.

 

W poniedziałek w tej sprawie będą prowadzone rozmowy w Watykanie.


mag / Warszawa