Skradziono relikwie Jana Pawła II

We Włoszech skradziono relikwie bł. Jana Pawła II. Włoska prasa poinformowała 27 stycznia, że ampułka z kroplą krwi przyszłego świętego wraz z relikwiarzem, w którym się znajdowała, została skradziona z sanktuarium w miejscowości St. Pietro della Ienca w Abruzji.

Dotychczas nie znaleziono sprawców kradzieży, do której doszło w minioną sobotę. Według policji, relikwiarza poszukuje 50 policjantów.

Relikwia krwi Jana Pawła II jest darem jego prywatnego sekretarza, obecnego metropolity krakowskiego kardynała Stanisława Dziwisza. Media włoskie przypominają, że kard. Dziwisz podarował relikwie w 2011 roku do kościoła pod wezwaniem Jana Pawła II. Papież Polak miał szczególny stosunek do San Pietro della Ienca. Odwiedzał tę miejscowość kilkakrotnie, zatrzymując się na modlitwę w miejscowym kościele.


ts (KAI) / Rzym


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Kard. Koch: podróż papieża na Bliski Wschód ożywi ekumenizm

Kard. Kurt Koch oczekuje, że majowa podróż papieża na Bliski Wschód ożywi ekumenizm i stworzy perspektywy pokojowe. Okazją dla drugiej zagranicznej wizyty papieża Franciszka jest nawiązanie do 50. rocznicy historycznego spotkania głów Kościołów Wschodu i Zachodu, przypomniał w rozmowie z niemiecką agencją katolicką KNA przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan.

"Centralną rolę dla nowego papieża i jego pontyfikatu odgrywa ekumenizm" – zapewnił kard. Koch. Ale – dodał – w świetle ostatniego, krytycznego dokumentu Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, należy na nowo przemyśleć dialog z prawosławiem. 

Oczekiwania od wizyty papieża Franciszka w Ziemi Świętej są wysokie, mimo iż trzy dni w Jordanii, Jerozolimie i Betlejem to bardzo krótki czas. „Czy wszystkie będą mogły być spełnione, to inna sprawa” – zauważył kard. Koch. Konkretnie ma nadzieję, że na nawo odżyje ta „namiętność”, z jaką przed 50 laty patriarcha Konstantynopola Atenagoras i papież Paweł VI podkreślali ekumeniczną wspólnotę. W tym kontekście kard. Koch przypomniał słowa patriarchy Atenagorasa, jakie wypowiedział podczas spotkania z Pawłem VI w styczniu 1964: „Wyznajemy tę samą wiarę, właściwie jesteśmy tym samym Kościołem, musimy więc znaleźć drogę do wspólnego ołtarza”.

Kard. Koch powiedział, że w grudniu ub. roku Rosyjski Kościół Prawosławny przygotował oświadczenie, w którym podkreśla, że nie zgadza się z kierunkiem dialogu, który na temat prymatu papieża prowadzi międzynarodowa komisja ekspertów. Święty Synod RKP na posiedzeniu w dniach 25 i 26 grudnia uchwalił oświadczenie teologiczne na temat „prymatu w Kościele powszechnym”. Dokument pośrednio daje do zrozumienia, że RKP rości sobie prawo do kierowniczej funkcji w łonie prawosławia. Kard. Koch przyznał, że teraz trzeba zobaczyć „jak będą mogły być kontynuowane prace tej komisji”. "Ponadto, po ukazaniu się w trakcie prac komisji dokumentu firmowanego przez tak wysoki autorytet kościelny, dialog nie będzie już mógł być prowadzony tak swobodnie jak dotychczas" – stwierdził w rozmowie z KNA przewodniczący Papieskiej Rady Popierania Jedności Chrześcijan. Dodał, że o dalszym postępowaniu zadecyduje najbliższe zgromadzenie generalne komisji dialogu katolicko-prawosławnego, które odbędzie się we wrześniu w Serbii. 

"Spotkanie papieża z patriarchą Moskwy jest dziś bardziej prawdopodobne, niż za pontyfikatu Jana Pawła II" – uważa kard. Koch. Wyjaśnił, że przeszkodą dla takiego spotkania wówczas była narodowość Jana Pawła II i trudne w tamtym czasie stosunki polsko-rosyjskie. Teraz jednak kardynał podziela opinię Patriarchatu Moskiewskiego, że przygotowania do spotkania papieża z patriarchą są ważniejsze, niż sama jego data. Ponadto strona rosyjsko-prawosławna co pewien czas ukazuje problemy, które należałoby przedtem rozwiązać, „na przykład napięcia między prawosławiem a Kościołem greckokatolickim na Ukrainie”.


KAI


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas