video-jav.net

Rzym: setki tysięcy przeciwko legalizacji homozwiązków

Setki tysięcy ludzi demonstrowało dziś w Rzymie przeciwko legalizacji homoseksualnych związków partnerskich. Demonstracja zorganizowana w ramach "Family Day" z udziałem przedstawicieli organizacji i stowarzyszeń obrońców rodziny oraz organizacji chrześcijańskich z całych Włoch zebrała się na terenie antycznego Circus Maximus

Polub nas na Facebooku!

Na transparentach uczestników “Family Day” znalazły się m.in. hasła: “Zło pozostaje złem, nawet jeśli ma być prawem” i “Nie dla `małżeństw` homoseksualnych”. W proteście wzięli udział także przedstawiciele włoskich diecezji. Demonstranci domagali się odrzucenia projektu ustawy legalizującej związki homoseksualne, włącznie z przyznaniem im prawa do adopcji dzieci nazwanej ustawą Cirinnà, nad którym obraduje obecnie włoski senat. Sprzeciwia się temu zdecydowana większość Włochów.

 

Jak podkreślił rzecznik i organizator manifestacji Filippo Savarese, była ona otwarta dla wszystkich obywateli, bez względu na ich przynależność partyjną bądź wyznanie.

 

Choć włoski episkopat nie był organizatorem “Family Day”, to oficjalnie wsparł starania obrońców rodziny. Kilka dni temu przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch kard. Angelo Bagnasco w płomiennym przemówieniu zaapelował do swych rodaków, aby zadbali o rodziny i stali się społeczeństwem przyjaznym dla rodzin, w którym będą się rodzić dzieci.

 

„Prawdziwe dobro dzieci musi mieć zawsze pierwszeństwo, bo dzieci są słabe i bezbronne. Nigdy nie są czyimś prawem, bo nie są czymś, co się produkuje. To one mają prawo: do pierwszeństwa i poszanowania, bezpieczeństwa i stabilności. Potrzebują kompletnego mikrokosmosu, wraz z jego podstawowymi elementami. Jak powiedział papież Franciszek, dzieci mają prawo wzrastać w obecności ojca i matki. Rodzina jest rzeczywistością antropologiczną, a nie ideologiczną” – powiedział kard. Bagnasco.

 

Przewodniczący Episkopatu Włoch odniósł się również do trwającego od lat kryzysu demograficznego. Zaapelował o wdrożenie programów, które będą wspierać wzrost dzietności. Przytaczając słowa papieża podkreślił, że społeczeństwo, które nie lubi otaczać się dziećmi i postrzega je jako ciężar, problem czy ryzyko, jest społeczeństwem w stanie rozkładu.


tom (KAI/RV) / Rzym

 

Grysiak_Kochaja_mnie_popr

Książka “Kochają mnie do szaleństwa” autorstwa Brygidy Grysiak ukazała się nakładem wydawnictwa Znak.

 

Niezwykła siła całej rodziny, miłość bliskich i wiara w to, że Jurek mimo zdiagnozowanego glejaka złośliwego może wyzdrowieć, to lekcja nadziei dla wszystkich. Także dla tych, którzy ją stracili. Dopiero w najtrudniejszych sytuacjach możemy odkryć, ile mamy w sobie siły, i zrozumieć, że każdy dzień daje szansę na wielką wygraną. Wystarczy tylko docenić to, co już się ma. I kochać do szaleństwa.

 

ZE ŚWIATA

Światowy Dzień Chorych na Trąd

W ostatnią niedzielę stycznia w wielu krajach obchodzony jest Światowy Dzień Chorych na Trąd nazywany też Dniem Trędowatych. Organizacje wspierające ludzi dotkniętych chorobą Hansena starają się przypomnieć światu, że gdzieś na jego peryferiach żyją ludzie dotknięci nie tylko cierpieniem spowodowanym tą prastarą, a od wielu lat uleczalną chorobą, ale także wykluczeniem społecznym, które jej towarzyszy.

Polub nas na Facebooku!

Na świecie wykrywa się ponad 200 000 nowych zachorowań rocznie. Nieznana jest ilość przypadków niewykrytych. Często choroba w chwili wykrycia już jest zaawansowana i spowodowała nieodwracalne skutki w postaci utraty czucia, uszkodzeń dłoni, stóp, twarzy. Indie i kraje sąsiednie odpowiadają za 70% nowych przypadków zachorowań na świecie. Kilka lub kilkanaście milionów osób jest trwale okaleczonych przez trąd i wyrzucanych na margines społeczeństwa.

Sekretariat Misyjny Jeevodaya wspiera „Polski” Ośrodek Rehabilitacji Trędowatych w Indiach. Został on założony dla uczczenia Milenium chrześcijaństwa w naszej ojczyźnie przez polskiego Pallotyna ks. Adama Wiśniewskiego, a od ponad ćwierć wieku pracuje w nim lekarka z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego dr Helena Pyz. W Jeevodaya wykrywa się rocznie ok. 100 nowych przepadków trądu, pod opieka ośrodka pozostaje kilka tysięcy wyleczonych trędowatych. Ośrodek zapewnia możliwość nauki 500 dzieciom z rodzin osób okaleczonych trądem. Mieszkają w internacie i uczą się w prowadzonej przez Jeevodaya szkole. Pomoc ta jest świadczona dzięki wsparciu z Polski i innych krajów.

 

statuetka-serce-bez-granic-dla-dr-heleny-pyz-thumbnail-photo-1100x434

W roku 2015 dr Helena Pyz została nagrodzona statuetką “Serce bez granic” (czytaj całość)

 

Sekretariat Misyjny Jeevodaya organizuje obchody Dnia Chorych na Trąd – w tym szczególną modlitwę za osoby dotknięte trądem oraz tych, którzy im pomagają. Stara się przypominać, że trąd wciąż istnieje, jest nadal trudnym do rozwiązania problemem i że każdy z nas może się przyczynić do jego wyeliminowania.

Hasłem tegorocznych obchodów jest “Jeevodaya Miasto Miłosierdzia“. Tradycyjnie zapraszamy do katedry warszawsko-praskiej na wspólną modlitwę i spotkanie w gronie Przyjaciół i Pomocników Jeevodaya. O godz. 12.30 Mszy świętej będzie przewodniczył ks. Andrzej Gałka, który w 2007 roku odwiedził Ośrodek. W podziemiach katedry będzie można przy filiżance indyjskiej herbaty wysłuchać autentycznych świadectw o miłosierdziu dokonującym się w Jeevodaya.

 

JEEVODAYA MIASTO MIŁOSIEDZIA

Ośrodek Rehabilitacji Trędowatych Jeevodaya staje w jednej linii z dziełami św. Damiana de Veustera na Molokai i bł. Jana Beyzyma na Madagaskarze. Ks. Adam Wiśniewski jeszcze jako chłopiec przeczytał historię o kapłanie, który zamieszkał z najbiedniejszymi z biednych, jak się wówczas mówiło o trędowatych, i zachwycił się tą historią tak, że pokierowała całym jego życiem. Wybrał drogę powołania kapłana, misjonarza, a dla skutecznej pracy wśród trędowatych, jeszcze na kompletach w okupowanej Warszawie, podjął studia medyczne. Kierunek wszystkich działań wyznaczał mu Jezus Miłosierny, którego widział w każdym swoim podopiecznym. Ośrodek Jeevodaya, który wraz z s. Barbarą Birczyńską wybudował z niczego w biednym rejonie Indii, miał być wotum wdzięczności za 1000-lecie chrześcijaństwa w Polsce, bo miłosierdzie idzie w parze z wdzięcznością.

Zupełnie inną drogą dotarła do Jeevodaya dr Helena Pyz. Po prostu usłyszała, że po śmierci misjonarza i jedynego lekarza w Ośrodku tysiące trędowatych zostaną bez jakiejkolwiek opieki lekarskiej. Zaufała Panu Bogu, uznawszy, że jest to wezwanie dla niej. W idei założycieli urzekł ją bezpośredni kontakt z chorymi, życie pośród nich, dzielenie wszystkiego, co się ma i czego niejednokrotnie brakuje.


Polecamy wywiad z dr Heleną Pyz


Dziś Jeevodaya Nagar, w wolnym tłumaczeniu Miasto Jeevodaya, jest prawdziwym miastem miłosierdzia. Na stałe mieszka w nim 100 osób, w tym większość to wyleczeni trędowaci i ich rodziny. To oni, wdzięczni za uzyskaną pomoc, niosą ją innym, podobnie doświadczonym przez los. Wśród mieszkańców są także tacy, którzy wybrali to miejsce dobrowolnie, by nieść miłosierdzie tam, gdzie odmawia się zwyklej ludzkiej solidarności. Są wśród nich: dr Helena Pyz, indyjscy pallotyni, rodziny katolickie. W ciągu roku szkolnego w ośrodku przebywa około 500 dzieci z bliskich i odległych kolonii trędowatych. W lokalnych szkołach nikt nie chciałby nawet siedzieć obok nich w ławce; w Jeevodaya należą do wielkiej rodziny i mogą ukończyć edukację na poziomie średnim lub nawet wyższym. Do prowadzonej przez Jeevodaya szkoły chodzą też zdrowe dzieci z okolicy Ośrodka.

Podobnie do przychodni Ośrodka przychodzą po pomoc i nadzieję biedni ludzie z najdalszego sąsiedztwa, wśród nich osoby zarażone trądem i trwale okaleczone przez tę chorobę. Nikt nie odchodzi bez pomocy. Oprócz leków, czasem strawy, zyskują świadomość, że jednak ich życie ma dla kogoś wartość.

Nie byłoby to możliwe, gdyby nie pomoc wielu darczyńców z Polski i innych krajów. Na sukces miłosierdzia świadczonego w Jeevodaya składają się liczne ofiary osób także niezbyt zamożnych, które dzielą się ze swoimi adopcyjnymi dziećmi i pacjentami ośrodka tym, co im podpowiada wyobraźnia miłosierdzia. W ostatecznym rachunku nie wiadomo, kto więcej zyskuje.


Anna Sułkowska