Polski ambasador ranny w Pakistanie, są zabici!

Ambasadorzy Norwegii i Filipin zginęli w katastrofie śmigłowca w północnym Pakistanie, ranny jest polski ambasador - podaje tamtejsza telewizja Geo.tv, powołując się na służby prasowe pakistańskiej armii.

Polski MSZ na razie nie potwierdza tych informacji. Geo.Tv podaje, że wśród ofiar śmiertelnych są też żony ambasadorów Indonezji i Malezji oraz dwóch pilotów.  

Według komunikatu służb prasowych pakistańskiej armii, do wypadku śmigłowca MI-17 w dolinie Naltar przy granicy z Afganistanem i Chinami. Na pokładzie było 11 obcokrajowców i 6 Pakistańczyków.  

Polski MSZ weryfikuje doniesienia o rannym polskim ambasadorze w Pakistanie – dowiedziała się Informacyjna Agencja Radiowa.


IAR/geo.tv/łp/jj


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

“Dla Europy Wschodniej koniec wojny był kolejnym zniewoleniem”

Mija 70 lat od zakończenia drugiej wojny światowej. Cała zachodnia Europa przypomina dziś rocznicę tamtych wydarzeń. Dla Polski koniec wojny niestety nie był początkiem wolnego i w pełni suwerennego państwa - przypomina historyk, pułkownik Juliusz Tym

 "Trudno mówić, że to było dla nas zwycięstwo" – podkreśla. Historyk zwraca uwagę, że praktycznie od lipca 1944 do wiosny 1945 roku trwała de facto zamiana jednego okupanta na drugiego. Co prawda Polsce przestała zagrażać hitlerowska eksterminacja, ale sowiecki najeźdźca miał równie niebezpieczne plany wobec Polaków. "To cała tragedia Żołnierzy Wyklętych czy masowe przesiedlenia ludności z kresów wschodnich na tak zwane ziemie odzyskane" – tłumaczy pułkownik Tym.

Historyk dodaje jednak, że mimo negatywnych konsekwencji zakończenia wojny, warto dziś przypominać o tym, jak wielki udział w tym triumfie mieli polscy żołnierze. Nasze oddziały brały udział w walkach praktycznie na każdym froncie. Żołnierze walczyli w kampanii norweskiej, w bitwie o Anglię, a potem w ruchu oporu we Francji. 1. Dywizja Pancerna brała udział w walkach w Normandii, a potem w Belgii i Holandii. Z kolei 1. Brygada Spadochronowa walczyła w operacji Market Garden, a 2. Korpus toczył boje w ramach kampanii włoskiej. Polacy czynnie włączyli się też w ruch oporu na Bałkanach.

Pułkownik Juliusz Tym wyjaśnia też, dlaczego od wielu lat rocznica końca wojny w Europie Zachodniej obchodzona jest 8. maja, a w Rosji dzień później. Pierwsza kapitulacja niemieckich oddziałów została podpisana już 7. maja w siedzibie wojsk alianckich w Brems. Na osobiste życzenie Stalina zdecydowano jednak, że powinna być podpisana kapitulacja całych Niemiec. Odbyło się to późnym wieczorem, 8. maja w siedzibie głównodowodzącego sowiecką armią marszałka Gieorgija Żukowa w Berlinie. Ponieważ czerwonoarmiści posługiwali się czasem moskiewskim, dla ZSRR był to już 9. maja.


Informacyjna Agencja Radiowa(IAR)/A. Drążkiewicz/to/


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas