video-jav.net

Pociągi dla chorych do Lourdes mogą być zawieszone

Specjalne pociągi dla chorych, wożące obecnie najsłabszych bezpośrednio do sanktuarium Matki Bożej w Lourdes mogą zostać zawieszone - alarmuje włoska organizacja pielgrzymkowa.

Polub nas na Facebooku!

Powodem rozważanej rezygnacji z usług francuskich kolei przez organizacje pielgrzymkowe jest sytuacja, która miała tam miejsce w tym roku. Bardzo wiele składów było bez uprzedzenia odwoływanych z powodu kolejnych strajków francuskich kolejarzy, część zaś miała wielogodzinne opóźnienia tłumaczone modernizacją infrastruktury.

– Pociągi specjalne do Lourdes są traktowane przez władze Francuskich Kolei gorzej niż pociągi towarowe, co odbija się najmocniej na cierpiących i chorych, którzy z uwagi na swój stan zdrowia nie mogą podróżować innymi środkami transportu. Ci cierpiący ludzie, którzy raz w roku opuszczają swoje domowe łóżko by odbyć tę podróż życia do Lourdes są zmuszani do znoszenia jeszcze gorszej Kalwarii czekając po 10 godzin w pociągu stojącym w szczerym polu lub środku Alp – czytamy w oświadczeniu CNPI, organizacji koordynującej włoskie pielgrzymki.

Organizacja zapowiada, że jeśli sytuacja nie ulegnie natychmiastowej poprawie, wypowiedzą umowę z francuskimi kolejami, a najciężej chorzy, zwłaszcza ci na stałe podłączeni do aparatury medycznej – będą odcięci od możliwości nawiedzenia Sanktuarium Matki Bożej Uzdrowienia Chorych w Lourdes.

ad/Stacja7

ZE ŚWIATA

Księżniczka przeszła na katolicyzm. Nie może być królową

Księżniczka monakijska Aleksandra z Hanoveru, która dotychczas zajmowała 405. miejsce w sukcesji do brytyjskiego tronu, została z listy sukcesorów usunięta, ponieważ... przeszła na katolicyzm.

Polub nas na Facebooku!

Sprawę dziedziczenia tronu Zjednoczonego Królestwa regulują bardzo stare brytyjskie akty prawne. Pomimo współczesnych nowelizacji nadal nie pozwalają osobom należącym do Kościoła katolickiego obejmowania brytyjskiego tronu; władcami Królestwa mogą być wyłącznie protestanci. 

Ojciec księżniczki Aleksandry, książę Monako Ernest V również naraził ją na skreślenie z listy sukcesorów, ponieważ ożenił się z katoliczką. Właśnie dlatego zadbał, by córka została ochrzczona w Kościele luterańskim, co wróciło jej – przynajmniej teoretyczne – szanse na objęcie tronu Zjednoczonego Królestwa. Szanse teoretyczne, ponieważ w kolejce poprzedzały ją ciągle 404 inne osoby, w tym choćby książę Karol, William czy jego dzieci z księżną Kate. To i tak dość wysoka pozycja, zważywszy, że pełna lista sukcesorów brytyjskiego tronu liczyła w 2011 r. 5753 osoby, w tym nawet kilku Polaków. Księżniczka Aleksandra trafiła na nią przez fakt bycia kolejną pra-pra-pra wnuczką brytyjskiej królowej Wiktorii. 

Licząca ledwie 19 lat księżniczka monakijska była, pomimo chrztu w Kościele luterańskim, wychowywana w wierze przez mamę-katoliczkę. Media podkreślają, że to wychowanie oraz mieszkanie z mamą po rozwodzie rodziców odegrało dużą rolę w jej przejściu na katolicyzm. Ona sama prawdopodobnie wcale nie przejmuje się tym, że straciła przez to szanse na zostanie królową. Jej życie wypełnia pasja sportowa, ponieważ trenuje łyżwiarstwo figurowe. 

Przypominając ten fakt brytyjski magazyn “Catholic Herald” z przymrużeniem oka konstatuje: “Wielka Brytania jest nadal państwem oficjalnie antykatolickim, ponieważ ma prawa dyskryminujące (choć tylko w teorii) katolików. Co więcej, nikt, z wyjątkiem kilku czytelników tego czasopisma, nie wydaje się tym specjalnie przejmować. Chociaż hasła równości pozostają w tym kraju mocno eksponowane, ten fakt religijnej dyskryminacji wydaje się być dziwnie akceptowany przez prawie wszystkich”.

ad/Stacja7