Papieska Akademia Życia wzywa do unikania opóźnień w dostawach szczepionek

Papieska Akademia Życia kolejny raz wzywa do przezwyciężenia „szczepionkowego nacjonalizmu” w związku z problemami w dostawach szczepionek na koronawirusa. "Rzeczą nie do pomyślenia jest to, iż kraje ubogie otrzymają szczepionkę z opóźnieniem, ponieważ jej dawki zostaną wykupione przez kraje bogate" - mówi prezes Akademii.

Polub nas na Facebooku!

Nie można nikogo zostawić w tyle

Abp Vincenzo Paglia, który kieruje Papieską Akademią Życia, wskazał na wymóg sumienia, jakim jest niepozostawianie nikogo w szczepionkowym tyle. Jego zdaniem, aby stawić czoło poważnym problemom, jakie pojawiają się w systemie produkcji i dystrybucji szczepionek należy wypracować odpowiedni system współpracy, który przyczyni się również do wzmocnienia przejrzystości szczepień. Narasta konkurencja i nasilają się wzajemne antagonizmy, co grozi pogłębieniem istniejących niesprawiedliwości – powiedział Radiu Watykańskiemu abp Paglia.

Nasz głos to krzyk alarmowy, ponieważ trwa prawdziwy wyścig o zdobycie jak największej liczby szczepionek. Niektórzy nazywają to wręcz szczepionkowym apartheidem. Jest całkiem jasne, że kraje bogate zapewniły sobie dawki, niektóre nawet ilość przekraczającą ich bieżące potrzeby, podczas gdy w krajach biedniejszych wszystko jest straszliwie spóźnione – zauważył abp Paglia.

 

“Bądźmy uważni”

Wyjaśnił, że konieczne jest jak jak najszybsze przeprowadzanie szczepień i rozprowadzania szczepionki, również ze względu na pojawianie się nowych mutacji wirusa w różnych częściach świata. Patrząc na gromadzenie dawek i konieczność szczepień widzimy niestety szaloną przepaść pomiędzy bogatymi i biednymi, a nawet między krajami w obrębie tego samego bogatego świata. Stąd nasze wołanie: «Bądźmy uważni, ponieważ pilne rozprowadzenie szczepionki wymaga skoku jakościowego zarówno w jej produkcji, jak dystrybucji» – stwierdził w wypowiedzi dla papieskiej rozgłośni abp Paglia.

Jak zauważył, rzeczą nie do pomyślenia jest to, iż kraje ubogie otrzymają szczepionkę z opóźnieniem, ponieważ jej dawki zostaną wykupione przez kraje bogate. Zachęca też jednocześnie, by wypracować przejrzysty system kontroli firm produkujących szczepionki, ponieważ pragnienie zysku wciąż zdaje się brać górę nad międzyludzką solidarnością, tak konieczną w sytuacji światowego kryzysu koronawirusa. Mamy okazję zbudować bardziej solidarną i lepszą przyszłość. Stąd współpraca i solidarność, które były widoczne w czasie badań nad szczepionką muszą też powtórzyć się w procesie jej produkcji i dystrybucji – podkreśla abp Vincenzo Paglia.

 

os, KAI/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

24 stycznia obchodzimy Niedzielę Słowa Bożego

Niedziela Słowa Bożego to inicjatywa Papieża Franciszka. Ustanowił ją w 2019 r. Jak mówi włoski biblista ks. Matteo Crimella, było to konieczne, ponieważ katolicy wciąż zbyt rzadko zaglądają do Pisma Świętego.

Polub nas na Facebooku!

Ustanawiając Niedzielę Słowa Bożego Papież pragnął, aby ten dzień był poświęcony celebracji, refleksji oraz rozszerzaniu Słowa. W specjalnej nocie wydanej przez Kongregację ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów czytamy, że „Poprzez teksty biblijne odczytywane podczas liturgii, to sam Bóg mówi do swojego ludu i sam Chrystus głosi swoją Ewangelię”.

W dokumencie przypomniano, że teksty biblijne umieszczone przez Kościół w Lekcjonarzu nie powinny być zastępowane i opuszczane oraz że należy stosować zatwierdzone wersje Biblii. Wskazano również na potrzebę odpowiedniego przygotowania osób, które proklamują Słowo Boże: kapłanów, diakonów oraz lektorów. Mowa jest o przygotowaniu wewnętrznym i zewnętrznym, o zażyłości z czytanym tekstem oraz o potrzebnej praktyce w sposobie jego przekazywania.

CZYTAJ TAKŻE: Jak obchodzić Niedzielę Słowa Bożego? Rady prosto z Watykanu

 

Egzemplarze Pisma Świętego od Papieża

24 stycznia o godz. 10 Franciszek odprawi w Bazylice Watykańskiej Mszę, podczas której w sposób szczególny wyeksponowane zostanie znaczenie Słowa Bożego. Ze względu na pandemiczne obostrzenia weźmie w niej udział jedynie setka wiernych. Na zakończenie liturgii Papież wręczy egzemplarz Pisma Świętego przedstawicielom różnych kategorii społecznych, między innymi piłkarzowi Romy Lorenzo Pellegriniemu, a także pakistańskiej studentce Instytutu Biblijnego, dwojgu katechetom, bierzmowanym ostatnio nastolatkom, seminarzyście z Sudanu Południowego oraz profesorowi medycyny, specjaliście od chorób zakaźnych.

 

Wniknąć w tajemnicę Chrystusa

Jeśli nie czytamy Pisma Świętego, to grozi nam, że sami wymyślimy sobie Jezusa na własny obraz i podobieństwo, i nie wnikniemy w tajemnicę Chrystusa. Dlatego trzeba nalegać na czytanie Pisma Świętego i podejmowanie studiów biblijnych – powiedział Radiu Watykańskiemu włoski biblista, ks. Matteo Crimella. Wskazał, że “odległość w czasie od wydarzeń biblijnych wymaga studiów biblijnych”. Inaczej możemy wmawiać sobie, że w tekście jest coś, czego w rzeczywistości nie ma. Ta odległość w czasie, różnice mentalności, języka wymagają od nas trudu badań biblijnych. Oczywiście na różnym poziomie, w zależności od tego czy robi to specjalista czy też laik – wyjaśnił.

 

Potrzeba cierpliwości

Zdaniem ks. Crimelli jest czymś skandalicznym, że wielu chrześcijan nie przeczytało w całości nawet nie tyle Pisma Świętego, ale przynajmniej jednej Ewangelii, bo ma to “zasadnicze znaczenie dla naszego życia w wierze”. Z drugiej strony trzeba przyznać, że kiedy proponuje się wiernym kursy czy spotkania biblijne, ludzie przychodzą. Jest w nich pragnienie poznania Słowa Bożego. Potrzeba jednak wierności i wytrwałości w tym studium, bo Biblia jest długa, jest niczym biblioteka, aby temu sprostać potrzeba cierpliwości i czasu, nie wystarczy jeden wieczór – przyznał biblista.

ZOBACZ: „4xP”. Sposób bp Adriana Galbasa na czytanie Pisma Świętego

 

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap