Objawienia Matki Bożej Ameryki nie były nadprzyrodzone. Stanowisko biskupów

Domniemane objawienia Matki Bożej Ameryki, które były udziałem siostry Mildred Neuzil ponad 60 lat temu, nie miały charakteru nadprzyrodzonego - uznała komisja biskupów badających to wydarzenie. Prywatna pobożność powstała na ich bazie może być jednak kontynuowana „bez szkody dla wiary”.

Polub nas na Facebooku!

Objawienia Matki Bożej Ameryki nie były nadprzyrodzone. Stanowisko biskupów
Domniemane objawienia Matki Bożej Ameryki, które były udziałem siostry Mildred Neuzil ponad 60 lat temu, nie miały charakteru nadprzyrodzonego - uznała komisja biskupów badających to wydarzenie. Prywatna pobożność powstała na ich bazie może być jednak kontynuowana „bez szkody dla wiary”.

Teologowie i biskupi badający autentyczność objawień uznali je za “subiektywne, wewnętrzne doświadczenia religijne” siostry Mary Ephrem czyli Mildred Neuzil) ze Zgromadzenia Najdroższej Krwi Chrystusa. Siostra Mary miała ujrzeć Matkę Bożą, przedstawiającą się jako “Our Lady of America” trzykrotnie. Wzywała do modlitwy, do oddania się Jej Niepokalanemu Sercu Stany Zjednoczone zaś – do zabiegań o pokój na świecie. 

W komisji badającej autentyczność objawień, jakich w latach 50. minionego wieku miała doświadczyć s. Neuzil zasiadało sześciu amerykańskich biskupów z diecezji, na terenie których przebywała zakonnica. Byli to bp Kevin C. Rhoades z Fort Wayne-South Bend w stanie Indiana oraz arcybiskupi Dennis M. Schnurr z Cincinnati i Allen H. Vigneron z Detroit oraz biskupi Thomas J. Olmsted z Phoenix, Timothy L. Doherty z Lafayette i Daniel E. Thomas z Toledo.

Domniemane objawienia Matki Bożej Ameryki, które były udziałem siostry Mildred Neuzil ponad 60 lat temu, nie miały charakteru nadprzyrodzonego – stwierdzili w raporcie końcowym swoich prac. Dodali jednak, że prywatna pobożność, powstała z inspiracji doniesieniami o objawieniach, może być kontynuowana „bez szkody dla wiary”. Ich zdaniem, badane wizje i objawienia „nie mogą być uważane za nadprzyrodzonego pochodzenia w sensie obiektywnych zdarzeń” dlatego “nie mogą zatwierdzić ich do publicznego kultu i formy pobożności.

Komisja badała objawienia na prośbę samych biskupów miejsc, z którymi związana była zakonnica s. Neuzil. Oprócz biskupów autentyczność jej wizji sprawdzali też teologowie i kanoniści, dopuszczając możliwość, że objawienia były autentyczne.

Z ich badania wynika, że doświadczająca objawień s. Neuzil wydawała się być „uczciwa, moralnie prawa, zrównoważona psychicznie, oddana życiu zakonnemu, prostolinijna”. Przyznali, że prywatna pobożność związana z tymi prywatnymi objawieniami przyniosła duchowe owoce.

Stwierdzono ponadto, że w objawieniach nie znaleziono żadnego błędu doktrynalnego, poza jednym błędnym określeniem św. Józefa jako „współoodkupiciela”. Według biskupów, doświadczenia s. Neuzil były „subiektywnymi, wewnętrznymi doświadczeniami religijnymi”, w których zaangażowane były wyobraźnia i intelekt, ale nie miały cech „obiektywnie zewnętrznych wizji i objawień”.

Prywatne objawienia, jakie były udziałem siostry Mary Ephrem (Mildred Neuzil) ze Zgromadzenia Najdroższej Krwi Chrystusa z Dayton w stanie Ohio, rozpoczęły się w 1956 roku w Rome City w Indianie i trwały do 1959 r. Od samego początku były wezwaniem do życia w czystości. Jednymi z pierwszych przesłań, jakie usłyszała zakonnica były słowa Maryi: „Jestem Matką Bożą Ameryki. Chcę, aby moje dzieci czciły mnie, szczególnie przez czystość swojego życia”. Siostra zmarła w 2000 r.

ad, KAI/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Nie mogą pielgrzymować do Maryi, więc Maryja “przychodzi” do nich

Archidiecezja Pekińska przeżywa właśnie "Rok Rodziny". To odpowiedź biskupów chińskich na wezwanie papieża, by towarzyszyć rodzinom w trudnym czasie zarazy. Ponieważ z racji epidemii nie można jak zawsze pielgrzymować do sanktuariów, wierni przekazują sobie wizerunki Maryi z domu do domu.

Polub nas na Facebooku!

Nie mogą pielgrzymować do Maryi, więc Maryja "przychodzi" do nich
Archidiecezja Pekińska przeżywa właśnie "Rok Rodziny". To odpowiedź biskupów chińskich na wezwanie papieża, by towarzyszyć rodzinom w trudnym czasie zarazy. Ponieważ z racji epidemii nie można jak zawsze pielgrzymować do sanktuariów, wierni przekazują sobie wizerunki Maryi z domu do domu.

Katolicy w Chinach bardzo mocno przeżywają pobożność maryjną. W maju rokrocznie pielgrzymują do sanktuariów w całym kraju. Tym razem, z powodu epidemii, musieli pozostać w domach, ale znaleźli sposób, by uczcić miesiąc poświęcony Maryi.

Wspólnoty katolików powstanowiły przekazywać sobie z domu do domu wizerunki Maryi i modlić się przy nich w gronie najbliższych i sąsiadów. Dzięki temu umacniają swoją modlitwę rodzinną, ale także czują łączność z całą wspólnotą Kościoła. W “modlitewnych wieczernikach” spędzają przy Maryi czas z różańcem w rękach.

W archidiecezji Jinan wierni również rodzinnie, w domach, peregrynują duchowo do maryjnych sanktuariów. Tradycją w tym regionie jest pielgrzymka do sanktuarium Jianshan w Huzhuang, gdzie w tym roku obchodzona jest 125. rocznica powstania kościoła pw. Matki Bożej z Lourdes.

Pod koniec kwietnia biskupi archidiecezji pekińskiej ogłosili w specjalnym liście do biskupów i pasterskich Rok Rodziny. Zainspirował ich do tego Papież Franciszek, który wezwał katolików na całym świecie do szczególnej modlitwy do Maryi w maju oraz jego adhortacja Amoris Laetitia.

 

KAI, Stacja7/os

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap