video-jav.net

Moskwa: religia „koniem trojańskim” obcych służb

Służby specjalne innych krajów angażują organizacje religijne, etniczne, praw człowieka a także inne organizacje publiczne do działalności destabilizującej niektóre regiony świata – mówi nowa wersja rosyjskiej doktryny bezpieczeństwa informacyjnego

Polub nas na Facebooku!

„Skala, w jakiej służby specjalne pewnych krajów wykorzystują informacje i wpływ psychologiczny by dążyć do destabilizacji wewnętrznej sytuacji politycznej i społecznej w różnych regionach świata, prowadzącej do podważania suwerenności i zakłócenia integralności terytorialnej innych krajów jest coraz szerszy” – czytamy w projekcie dokumentu. Jego autorzy uważają, że wspomniane organizacje są kuszone do prowadzenia takiej działalności. Narzekają na brak obiektywizmu w doniesieniach mediów zagranicznych na temat rosyjskiej polityki zagranicznej i wewnętrznej. Z kolei ich zdaniem media rosyjskie są poddawane za granicą dyskryminacji, a dziennikarze tego kraju napotykają na trudności w prowadzenia działalności zawodowej.

 

Rada Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej uważa również, że inne kraje starają się aktywnie wpływać na rosyjską młodzież.

 

„Zwiększył się wpływ informacji na ludność Rosji, przede wszystkim ludzi młodych, aby podkopać wartości kulturowe i duchowe, podminować kręgosłup moralny, fundamenty historyczne i tradycje patriotyczne tego wieloetnicznego narodu” – twierdzi opublikowany projekt nowej wersji doktryny bezpieczeństwa informacji, wypracowany przez Radę Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej.

 

Publikując tę informację agencja Intrefax nie podaje o jakie kraje chodzi – na ile oskarżenia te są kierowane pod adresem sąsiedniej Ukrainy, czy innych krajów graniczących z Federacją Rosyjską, a może generalnie należących do Sojuszu Północnoatlantyckiego.


st (KAI) / Moskwa

 

Ataki terrorystyczne na chrześcijan

Chrześcijańska w większości wioska al-Qaa w północno-wschodnim Libanie, na pograniczu z Syrią, stała się celem czterech samobójczych ataków terrorystycznych. W wyniku wysadzenia się zamachowców co najmniej dziewięć osób poniosło śmierć, wśród nich czterej kamikadze, a kilkanaście jest ciężko rannych.

Polub nas na Facebooku!

Wybuchy, jakie dotknęły osadę zamieszkiwaną głównie przez katolików obrządku melchickiego, następowały po sobie co 10 minut. Świadkowie tragicznych wydarzeń podkreślają, że pierwszy z kamikaze wysadził się po otwarciu drzwi domu przez jednego z mieszkańców wioski. Tragiczny bilans ataku terrorystycznego może być jeszcze większy, dlatego libański minister zdrowia Wael Abou Faour postawił w stan pełnej gotowości wszystkie szpitale, zarządzając leczenie rannych na koszt rządu.

Atak na libańską wioskę al-Qaa jest konsekwencją wojny trwającej od ponad 5 lat w Syrii. W wyniku konfliktu śmierć poniosło już ponad 280 tys. osób, wywołując w regionie kryzys humanitarny na niespotykaną jak do tej pory skalę. Liban, jako kraj sąsiadujący z Syrią, jest w największym stopniu narażony na konsekwencje tej wojny.

Zarówno jego władze państwowe, jak i libańskie Kościoły od dawna apelują o rozwiązanie polityczne, które pozwoliłoby uchodźcom z Syrii i wygnańcom z innych państw Bliskiego Wschodu na powrót do swych krajów, ponieważ Liban nie jest już w stanie ich gościć. Ponadto kraj ten, który jest jedynym w regionie państwem wielowyznaniowym, przeżywa od dwóch lat poważny kryzys polityczny i instytucjonalny na skutek niemożności wybrania prezydenta.


RV / Bejrut