video-jav.net

Monety z fontanny Di Trevi nadal będą zasilać Caritas

Władze administracyjne Rzymu podtrzymują obowiązujący od kilku lat zwyczaj przekazywania zebranych z fontanny Di Trevi monet do Caritasu. Pomysł, żeby zamiast ubogich zasilać nimi miejską kasę - nie przeszedł. To kwota w wysokości ok. 1,4 mln EUR każdego roku.

Polub nas na Facebooku!

Turyści wrzucają je “aby znów wrócić do Rzymu”, służby oczyszczania wyjmują je co roku, aby fontanna mogła funkcjonować. Średnio jest to kwota 1,4 mln EUR, według obecnie obowiązującego prawa w całości przekazywana do lokalnego oddziału Caritas na cele związane z opieką nad ubogimi w Wiecznym Mieście. Caritas utrzymuje z niej schroniska dla rzymskich bezdomnych, łaźnie, jadłodajnie i centra doraźnej pomocy.

W październiku ubiegłego roku dwie miejskie radne Luca Bergamo oraz Laura Baldassarre zaproponowały, by środki te zamiast do Caritas trafiały do miejskiej kasy. Reforma miała wejść w życie 1 kwietnia, czyli za kilka dni.

Jak donosi dziennik “L’Avvenire” na ostatnim posiedzeniu rady miejskiej pomysł jednak nie znalazł poparcia większości radnych i jego realizacja w bieżącym roku została odroczona. Zostawiono jednak furtkę i zdecydowano, że do sprawy wrócą w roku następnym.

ad/KAI

Hiszpania: dziesiątki tysięcy procesji pokutnych

Obchody Wielkiego Tygodnia są szczególnie barwne w Hiszpanii. Istnieje tam ponad 10 tys. bractw pokutnych, które w tych dniach wychodzą na ulice. Najstarsze powstało w XI w. w Toledo. Należał do niego m. in. malarz El Greco. Od stuleci Bractwo Santa Caridad wychodzi w procesji w Wielki Wtorek niosąc krzyż Chrystusa Miłosiernego i Samotności Ubogich z przełomu XIII i XIV wieku.

Polub nas na Facebooku!

W Wielkim Tygodniu w całej Hiszpanii na ulice wychodzi ponad 50 tys. procesji. W Andaluzji cechuje je kolor, pasja religijna i kwiaty; w Kastylii surowość i milczenie; natomiast w Aragonii tzw. tamborradas, czyli ogłuszające bicie w bębny.

Procesje organizuje 10 tys. bractw pokutnych, do których łącznie należy ponad 3 mln osób. Kolejne 9 mln to sympatycy i dobrodzieje. W ciągu roku wiele bractw prowadzi różnego rodzaju dzieła charytatywne, pomaga misjom czy w parafii. „Trzeba jednak przyznać, że jest to trochę zapomniane wojsko hiszpańskiego Kościoła” – zauważa ks. Miguel.

Najstarsze bractwo pokutne w Hiszpanii, a być może nawet w Europie, powstało w Toledo. Założył je król Alfons VI i rycerz Cyd Waleczny po zdobyciu miasta w 1085 r., a jego celem było zapewnienie chrześcijańskiego pochówku biednym, ofiarom wojen, topielcom oraz skazańcom. Do bractwa należało wiele ważnych osobistości miasta, w tym m. in. Domenico Theotocopulos, bardziej znany jako El Greco. Dzisiaj bractwo liczy 254 członków. Procesja wychodzi późnym wieczorem i odbywa się w całkowitym milczeniu, które przerywa jedynie miarowe bicie bębna.

KAI/awo