video-jav.net

Irak: chrześcijanie chcą powrócić do Mosulu

Chrześcijanie wypędzeni przed dwoma laty z Równiny Niniwy przyjmują z nadzieją, ale i obawami wiadomości o ofensywie wojsk irackich, której celem jest wyzwolenie Mosulu spod władzy tzw. Państwa Islamskiego. Mówi o tym emerytowany arcybiskup syryjskokatolicki tego miasta Basile Georges Casmoussa. Istnieją obawy, że Mosul stanie się drugim Aleppo. Jednak, jak zauważa abp Casmoussa, wielu uchodźców nigdy nie pogodziło się z utratą swego domu.

Polub nas na Facebooku!

„Wszystkie serca są zwrócone w kierunku Mosulu i Równiny Niniwy, nawet jeśli 40 proc. chrześcijan z tego regionu opuściło już Irak. Niektórzy są w Jordanii, Libanie czy Turcji, inni, bardzo liczni, udali się na Zachód, do Europy, Stanów Zjednoczonych, a nawet Australii. Ale wciąż jeszcze wielu jest tych, którzy na pewno powrócą do swych domów, jeśli zaprowadzony zostanie pokój i zapewni się im bezpieczeństwo. Bo to jest podstawowy warunek, aby móc dalej żyć w tym regionie” – powiedział abp Casmoussa.

Abp Casmoussa zauważa, że – o ile iracka ofensywa się powiedzie – wielkim problemem będzie zapewnienie pokojowego współistnienia różnych grup etnicznych i religijnych. Przypomina on, że wielu muzułmanów otwarcie poparło Państwo Islamskie. Plądrowali domy swych chrześcijańskich sąsiadów, wysadzali w powietrze kościoły i meczety. Zagojenie tych ran będzie bardzo trudne – podkreśla syryjskokatolicki arcybiskup. Nie wyklucza on również konieczności podziału Mosulu i całego regionu na odrębne jednostki administracyjne.


RV / Mosul

 

Poświęcono sanktuarium Mojżesza

Prefekt Kongregacji Kościołów Wschodnich kard. Leonardo Sandri przebywa w Jordanii jako specjalny wysłannik Ojca Świętego na uroczystości poświęcenia sanktuarium upamiętniającego pobyt Mojżesza na Górze Nebo. Towarzyszą mu dwaj arabscy franciszkanie: o. Feras Hejazin - przełożony klasztoru na wspomnianej górze, i o. Rami Asakrieh - jego poprzednik na tym stanowisku, a obecnie proboszcz w Betlejem i asystent Franciszkańskiego Zakonu Świeckich w Ziemi Świętej.

Polub nas na Facebooku!

W liście do swego specjalnego wysłannika Franciszek przypomniał, że „z Góry Nebo (na zdjęciu powyżej) Pan pokazał Mojżeszowi «całą ziemię Gilead aż po Dan, całą krainę Judy aż po Morze Zachodnie, Negeb i okręg doliny koło Jerycha» (Pwt 34, 1-3). Nacieszywszy się krótko widokiem tej ziemi, płynącej mlekiem i miodem, sławny prorok umarł «w krainie Moabu, według postanowienia Pana»” i tam został pochowany”. Ojciec Święty zwrócił uwagę, że Mojżesz był poprzednikiem przyjścia Chrystusa i stąd znaczenie sanktuarium wzniesionego w miejscu jego spoczynku.

To miejsce śmierci i pochówku Mojżesza, gdzie istniało już sanktuarium bizantyjskie, odkryte w zeszłym stuleciu przez franciszkańskich archeologów, odwiedzili podczas swych wizyt w Ziemi Świętej Jan Paweł II i Benedykt XVI. Widać stamtąd sporą część Ziemi Obiecanej.

W ramach swej wizyty w Jordanii kard. Sandri odwiedził 15 października Ogród Miłosierdzia przy Ośrodku Matki Bożej Pokoju w Ammanie, na który z woli Ojca Świętego przeznaczono środki zebrane w pawilonie Stolicy Apostolskiej na wystawie Expo 2015 w Mediolanie. Był też w młodzieżowym centrum kulturalnym im. Papieża Franciszka w Dżabal al Webdeh, ufundowanym przez franciszkanów konwentualnych z Asyżu. Następnie przewodniczył uroczystościom ponownego otwarcia sanktuarium Mojżesza na Górze Nebo.

16 bm. papieski wysłannik odwiedził wspomagane przez Caritas rodziny jordańskie i uchodźców syryjskich. Udał się też do Madaby, położonej niedaleko Góry Nebo. Znajduje się tam inny Ogród Miłosierdzia, w którym jest m.in. szkoła mozaiki, dająca pracę grupie imigrantów. Wizyta w Jordanii była też dla prefekta Kongregacji okazją do spotkania z patriarchą chaldejskim Louisem Raphaelem Sako, przebywającym w tym bliskowschodnim kraju, by odwiedzić szkoły dla irackich uchodźców.


(KAI/RV) / Amman