video-jav.net

Indie wciąż zamknięte dla Franciszka

Pomimo starań Stolicy Apostolskiej i episkopatu Indii ewentualna wizyta papieska w tym kraju stoi pod wielkim znakiem zapytania. Kolejne rozmowy z władzami tego kraju nie przynoszą rezultatu.

Polub nas na Facebooku!

Kolejne rozmowy pomiędzy premierem Indii a kard. Oswaldem Graciasem nie przyniosły żadnych rezultatów. Premier Narendra Modi jak na razie nie zamierza zaprosić Franciszka do swojego kraju.

„Przypomniałem premierowi o wkładzie Kościoła na polu edukacji, służby zdrowia i pracy socjalnej, i że chciałby on kontynuować to zaangażowanie i brać udział we współtworzeniu narodu” – powiedział kard. Gracias. Przewodniczący Federacji Episkopatów Azji zwrócił także uwagę premiera na nasilające się prześladowania chrześcijan. Pomimo tego, że słuchał „uważnie” – jak mówi hierarcha – nie poczynił żadnych zobowiązań co do wizyty papieża.

W październiku 2016 r. w trakcie konferencji prasowej na pokładzie samolotu powrotnego z Azerbejdżanu Ojciec Święty powiedział, że wizyta w Indiach w roku 2017 jest „prawie pewna”. Do skutku doszła podróż do targanej konfliktem etnicznym Birmy i w większości muzułmańskiego Bangladeszu. Natomiast Indie, gdzie mniejszość chrześcijańska to kilkadziesiąt milionów wiernych, wciąż nie mogą się doczekać Następcy św. Piotra.

KAI/ad

Francja – kraj, w którym nie ma miejsca dla słabych?

Zabijanie w imię współczucia to nie przejaw prawdziwej troski o drugiego człowieka – piszą francuscy biskupi, wyrażając swój stanowczy sprzeciw wobec eutanazji. Obradujący w tym tygodniu w Lourdes episkopat Francji postanowił odnieść się do planów rewizji prawa o końcu życia, które zostało uchwalone zaledwie przed dwoma laty.

Polub nas na Facebooku!

Zdaniem francuskich biskupów pośpiech, który temu towarzyszy świadczy o silnej determinacji ustawodawców, by przeforsować w tym kraju eutanazję. Jest to też przejaw bezduszności. Wbrew wcześniejszym deklaracjom nie rozwinięto bowiem terapii paliatywnych, które dla wielu pacjentów wciąż są niedostępne.

„Myślę, że za sprawą eutanazji, a w szerszym zakresie również za innymi planami rewizji prawa dotyczącego bioetyki, pojawia się pytanie o miejsce ludzi słabych i chorych w społeczeństwie – powiedział Radiu Watykańskiemu bp Olivier de Germay. – Czy my przypadkiem nie dążymy do społeczeństwa, w którym nie ma miejsca dla słabości, dla ludzi w jakiś sposób słabych, w tym dla tych, którzy mogliby się urodzić niedoskonali i dlatego trzeba ich wytypować do eliminacji przed narodzeniem? Czy my we Francji potrafimy sobie jeszcze radzić z ludzką słabością, czy zdajemy sobie sprawę, że ludzka słabość jest dla społeczeństwa szansą, bo pozwala mu zaopiekować się tymi, którzy są najbardziej wrażliwi i podatni na zranienia?”.

KAI/awo