ZE ŚWIATA

Fundusze Sekretariatu Stanu włączone do ogólnego budżetu Stolicy Apostolskiej

O potrzebie włączenia funduszy Sekretariatu Stanu do ogólnego bilansu Stolicy Apostolskiej i zastanowienia się nad likwidacją Biura Administracyjnego Sekretariatu Stanu napisał Ojciec Święty w upublicznionym dziś liście z 25 sierpnia b.r., adresowanym do kard. Pietro Parolina. Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej jest najbliższym współpracownikiem Ojca Świętego.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek wyjaśnia, że zastanawiał się i modlił nad stosownością coraz lepszej organizacji działalności gospodarczej i finansowej, by była bardziej ewangeliczna. Jak zaznacza trzeba, aby misja każdego podmiotu gospodarczego i finansowego była jasno określona „w celu uniknięcia nakładania się na siebie kompetencji, rozdrobnienia lub niepotrzebnego i szkodliwego powielania”. Ojciec Święty zaznacza, że Sekretariat Stanu jest niewątpliwie dykasterią, który najściślej i najbardziej bezpośrednio wspiera działanie Papieża w jego misji, stanowiąc istotny punkt odniesienia w życiu Kurii i poszczególnych dykasterii, będących jej częścią. Nie wydaje się jednak konieczne ani stosowne, aby Sekretariat Stanu wykonywał wszystkie funkcje, które są już przypisane innym dykasteriom. W związku trzeba, aby zasada pomocniczości była wdrażana również w sprawach gospodarczych i finansowych, bez uszczerbku dla szczególnej roli Sekretariatu Stanu i niezbędnych zadań, które wypełnia.

 

ZOBACZ TEŻ: Watykan: Przygotowania do procesu kard. Becciu i jego współpracowników

 

W związku z tym Franciszek postanowił, że Sekretariat Stanu przekazuje Administracji Dóbr Stolicy Apostolskiej (APSA) zarządzanie i administrowanie wszystkimi funduszami finansowymi i majątkiem nieruchomym, które zachowają swój obecny cel. Zwraca uwagę na konieczność wycofania się z inwestycji dokonanych w Londynie i funduszu Centurion, lub przynajmniej pozbycia się ich w taki sposób, aby wyeliminować wszelkie ryzyko utraty reputacji.

Papież postanowił, że „wszystkie fundusze, które do tej pory były administrowane przez Sekretariat Stanu, zostaną włączone do skonsolidowanego budżetu Stolicy Apostolskiej” oraz że w sprawach gospodarczych i finansowych Sekretariat Stanu działa „za pomocą budżetu zatwierdzonego za pomocą zwyczajowych mechanizmów, z odpowiednimi procedurami wymaganymi od każdej dykasterii, z wyjątkiem spraw zastrzeżonych, które są objęte tajemnicą, zatwierdzonych przez powołaną w tym celu Komisję”.

 

PRZECZYTAJ: Sensacyjna dymisja kard. Becciu. W tle skandal finansowy

 

Dziennikarze zwracają uwagę, że zasadniczo papież realizuje propozycje, które zostały przedstawione w 2014 roku komisję, która została powołana do zbadania stanu i struktury finansów Watykanu.

Ponadto Ojciec Święty pisze do kard. Parolina na temat stosowności dalszego istnienia Biura Administracyjnego Sekretariatu Stanu, który nie będzie już musiał administrować ani zarządzać aktywami. Od roku organa sprawiedliwości Państwa Watykańskiego prowadzą dochodzenie w sprawie sposobu zarządzania setkami milionów euro z funduszy Sekretariatu Stanu, które doprowadziło w czerwcu bieżącego roku do aresztowania w Watykanie – na osiem dni – maklera Gianluigiego Torzi i, w październiku zeszłego roku, Cecilii Marogna, którzy na polecenie kardynała Becciu otrzymali od Sekretariatu Stanu 500.000 euro.

 

ah, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Nuncjusz w Syrii: najtrudniej jest umierać w zapomnieniu

Wojna w Syrii wciąż się nie zakończyła, jedna trzecia kraju znajduje się w rękach islamskich fundamentalistów. Nadal trwają bombardowania i przeprowadzane są zamachy, szerzy się głód i pogłębia nędza, najgorsze jest jednak to, że w Syryjczykach umiera nadzieja. Tak sytuację w tym bliskowschodnim kraju, od dekady pogrążonym w krwawym konflikcie opisuje kard. Mario Zenari, który przez wszystkie te lata trwa u boku cierpiącej ludności i informuje o jej losie świat.

Polub nas na Facebooku!

W tym dramatycznym momencie trzeba ożywić międzynarodową solidarność – podkreśla nuncjusz apostolski w Damaszku. Przypomina, że wojna w Syrii została uznana przez ONZ za największy kryzys humanitarny naszych czasów. Połowa mieszkańców kraju został zmuszona do opuszczenia swych domów, prawie 9 mln ludzi żyje w warunkach zupełnego braku bezpieczeństwa żywnościowego, bolesne konsekwencje konfliktu dotknęły też aż 6 mln dzieci.

Za papieską encykliką „Fratelli tutti” kard. Zenari przypomina, że „potrzebujemy budzić świadomość, iż dziś albo wszyscy się ocalimy, albo nikt się nie ocali. Ubóstwo, degradacja, cierpienia jakiegoś obszaru ziemi są milczącą pożywką dla problemów, które w końcu dotkną całą planetę”. Hierarcha wyznaje, że Syryjczycy zabijani są na różne sposoby: przez spadające bomby, zamachy, tortury i głód. – Najtrudniej jest jednak umierać w zapomnieniu dlatego wciąż opowiadam o dokonującym się dramacie – wyznaje nuncjusz. Podkreśla, że mieszkańcy Syrii są na granicy przetrwania i potrzebują realnej pomocy. – Nie dajmy ich pogrzebać pod płaszczykiem milczenia – apeluje.

 

Międzynarodowe Centrum Rozminowywania w Syrii (fot. Министерство обороны Российской Федерации/Wikipedia)

 

Kard. Zenari wskazuje zarazem, że odbudowa zrujnowanego kraju wymagać będzie lat i pochłonie miliony dolarów, których ten kraj nie posiada. – By ludzie zechcieli wracać do swych domów musi nastać nie tylko pokój. Trzeba z gruzów podnieść szkoły, szpitale, zakłady pracy, bez tego trudno mówić o przywracaniu nadziei – podkreśla watykański dyplomata i dodaje –w regionach, gdzie sytuacja jest bezpieczniejsza z ogromną siłą wybuchła bomba ubóstwa. 80 proc. Syryjczyków mierzy się z nędzą.

 

CZYTAJ TEŻ: W Syrii nie działa połowa szpitali. “Epidemia będzie katastrofą”

 

Nuncjusz apostolski w Damaszku zwraca także uwagę na wyzwanie jakim jest odbudowa społeczeństwa obywatelskiego i mozaiki harmonijnego współistnienia chrześcijan i muzułmanów, co jest szczególnie trudne po latach prześladowań ze strony dżihadystów. Bez tego, jak zauważa, mogą narodzić się nowe fundamentalizmy. – Świątynie być może uda nam się podnieść z gruzów, brakuje jednak wielu «żywych kamieni», szczególnie młodych ludzi. Emigracja jest największą raną zadaną Kościołowi na Bliskim Wschodzie. Chrześcijanie stanowią dla tamtejszego społeczeństwa otwarte okno na świat. To okno niestety z każdym wyjazdem coraz bardziej się zamyka – podkreśla kard. Zenari apelując do chrześcijan na całym świecie, by nie pozwolili na to, by w Syrii umarła nadzieja.

 

ZOBACZ: Koronawirus dotarł do obozów dla uchodźców w Syrii

 

ah, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap