video-jav.net

Franciszkanin z Aleppo: świat nas opuścił!

Sytuacja w Aleppo jest nie do zniesienia dla mieszkańców miasta, o które toczą się walki. „Są oni całkowicie zrujnowani i nie są w stanie wytrzymać dalszego zabijania niewinnych ludzi”, napisał 16 listopada na swoim blogu franciszkanin o. Firas Lufti

Polub nas na Facebooku!

Podkreślił, że ludność czuje się „zmiażdżona pomiędzy interesami wielkich mocarstw i zapomniana przez świat”.

 

„Niemal od sześciu już lat trwa tu nieprzerwanie terror, są ofiary, zabija się niewinne kobiety i dzieci”, alarmuje na swoim blogu franciszkanin, cytowany przez niemiecką agencję katolicką KNA. Zakonnik zwraca uwagę, że sytuacja jest dramatyczna zwłaszcza w związku z nadchodzącą zimą, która w regionie jest zazwyczaj ostra. Wprawdzie ludzie mają nadzieję na zakończenie wojny, ale „nie wiemy, jak to ma wyglądać, gdyż chyba nikt nie jest poważnie zainteresowany tym, aby tę wojnę zakończyć”.

 

Jedyne rozwiązanie może wnieść tylko wspólnota międzynarodowa, a nie mocarstwa prowadzące działania na terenie Syrii, uważa o. Lufti. Jego zdaniem coraz większym niebezpieczeństwem dla ludności są działania Rosji.

 

Obecnie w Aleppo pracuje tylko czterech franciszkanów, a w całej Syrii 14. „Naszą misją jest pozostanie tutaj, nie chcemy wyjeżdżać”, zapewnił zakonnik.


ts / Aleppo

Katolicka Agencja Informacyjna

 

Indonezja: chrześcijański gubernator stolicy oskarżony o bluźnierstwo

Indonezyjska policja wszczęła formalne śledztwo przeciwko chrześcijańskiemu gubernatorowi Dżakarty, który ma być sądzony za rzekome bluźnierstwo przeciwko islamowi. Grozi mu pięć lat więzienia

Polub nas na Facebooku!

Decyzja w tej sprawie zapadła po manifestacji 100 tys. radykalnych ekstremistów muzułmańskich w stolicy Indonezji z żądaniem ukarania bluźniercy. Wystąpienia te przerodziło się w poważne zamieszki.

 

Gubernator Basuki Tjahaja Purnama zamierza ubiegać się o kolejny mandat w planowanych na luty przyszłego roku wyborach. Jego całą winą jest to, że w przedwyborczym dyskursie przytoczył kilka wersetów z Koranu, które – według niektórych interpretatorów – zabraniają wyznawcom islamu głosować na innowiercę. Polityk poprosił, by w wyborach nie wykorzystywać tych słów w niewłaściwy sposób. Wywołało to niezadowolenie wyznawców islamu i chociaż Purnama przeprosił później za swą wypowiedź, co spotkało się ze zrozumieniem w środowiskach umiarkowanych, to jednak radykalni islamiści żądają dla niego surowej kary.

 

Policja poinformowała, że zebrała wystarczające dowody jego bluźnierstwa poparte zeznaniami 40 świadków. Gubernator ma zeznawać z wolnej stopy, odebrano mu jednak paszport, by nie opuścił kraju.

 

Purnama jest bardzo lubiany i ceniony w Dżakarcie, także w kręgach umiarkowanego islamu. Zapowiedział, że i tak będzie startował w wyborach; zaapelował też do swych wyborców, by nie dali się zastraszyć ulicy.

 

Konstytucja Indonezji, która mając 220 mln mieszkańców jest krajem o największej liczbie muzułmanów, zapewnia wolność kultu, a samo państwo odznacza się też kulturą tolerancji i otwartości. W ostatnich latach daje się tam jednak zauważyć coraz większe wpływy radykalnego islamu. W minionych dniach w wyniku wybuchu bomby podłożonej pod kościół protestancki zginęło dziecko, a kilka osób zostało rannych.


(KAI/RV) / Dżakarta

Katolicka Agencja Informacyjna