Episkopat białoruski apeluje o możliwość powrotu abp. Kondrusiewicza do kraju

Białoruscy biskupi wzywają do modlitwy o powrót abp. Tadeusza Kondrusiewicza oraz podkreślają, że zakaz wjazdu do kraju metropolity mińsko-mohylewskiego jest nie tylko niezgodny z prawem, ale szkodzi relacjom między Kościołem katolickim a państwem.

Polub nas na Facebooku!

– Niedopuszczalne jest, aby biskup Kościoła katolickiego, który jest pasterzem powierzonych mu wiernych, był pozbawiony możliwości przebywania we własnej diecezji i wykonywania w niej posługi powierzonej mu przez papieża – powiedzieli białoruscy biskupi.

Zakaz powrotu do kraju – podkreślili – jest nie tylko niezgodny z prawem, ale szkodzi relacjom między Kościołem katolickim a państwem białoruskim. – Konferencja Biskupów Katolickich na Białorusi ma nadzieję, że odmówienie abp. Kondrusiewiczowi wjazdu na terytorium Republiki Białorusi jest tylko niefortunnym nieporozumieniem, które zostanie jak najszybciej rozwiązane i że takie incydenty nie będą miały miejsca w przyszłości – podkreślili i zachęcili wszystkich katolików do modlitwy o bezpieczny powrót biskupa.

Sam abp Kondrusiewicz powiedział, że decyzja straży granicznej o odmowie wjazdu do ojczyzny była „absolutnie niezrozumiała” i naruszała prawo. Metropolita mińsko-mohylewski podkreślił, że odwiedził wschodnią Polskę, aby celebrować pierwszą komunię krewnego.

Katolicy są drugą co do wielkości społecznością religijną na Białorusi po prawosławnych, obejmującą około 15% populacji.

 

kh, CNA/Stacja7

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Znacznie spadła liczba pielgrzymów na Camino

Przez pandemię koronawirusa w tym roku znacznie spadła liczba pieszych pielgrzymów na Camino wiodącym do Santiago de Compostela oraz na Via Francigena. Większą popularnością cieszyły się natomiast pielgrzymki lokalne. We Francji - jak podaje dziennik "La Croix" - najchętniej wybierano się do sanktuarium na Mont-Saint-Michel oraz do grobu św. Marcina w Tours.

Polub nas na Facebooku!

Przez cały lipiec do grobu św. Jakuba Apostoła dotarło niespełna 10 tys. pieszych pielgrzymów, czyli o pięć razy mniej niż rok temu o tej samej porze. Zazwyczaj na trasie można było spotkać Niemców, Francuzów i Amerykanów, ale z powodu m.in. zamkniętych granic tym razem większość, bo aż 80%, pątników stanowili Hiszpanie. Wiele schronisk dla pielgrzymów pozostało w tym roku zamkniętych, a do pielgrzymowania nie zachęcały również problemy z połączeniami samolotowymi.

Nie najlepiej wyglądała również sytuacja na szlaku pielgrzymkowym z Canterbury do Rzymu, gdzie na francuskim odcinku Via Francigena liczba pątników zmniejszyła się w tym roku dziesięciokrotnie.

Na pandemii nie ucierpiały natomiast pielgrzymki lokalne, ponieważ – jak podaje Stowarzyszenie Dróg – na Mont-Saint-Michele liczba pielgrzymów na dziewięciu trasach, które prowadzą do normańskiego sanktuarium Michała Archanioła zwiększyła się o 20, 30 proc. Zwiększoną obecność pielgrzymów odnotowano również na trzech trasach prowadzących do grobu św. Marcina w Tours.

 

vaticannews, kh/Stacja7

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap