Dziecięce hospicjum s. Michaeli Rak w Wilnie prawie gotowe. Znamy termin otwarcia

Już 15 lutego w Wilnie odbędzie się uroczyste poświęcenie pierwszego na Litwie dziecięcego hospicjum, które przy znacznym współudziale Polaków utworzyły tam s. Michaela Rak i inne polskie siostry ze Zgromadzenia Jezusa Miłosiernego. Będzie to oddział dziecięcy już działającego Hospicjum im. bł. ks. Michała Sopoćki.

Polub nas na Facebooku!

Dziecięce hospicjum s. Michaeli Rak w Wilnie prawie gotowe. Znamy termin otwarcia
Już 15 lutego w Wilnie odbędzie się uroczyste poświęcenie pierwszego na Litwie dziecięcego hospicjum, które przy znacznym współudziale Polaków utworzyły tam s. Michaela Rak i inne polskie siostry ze Zgromadzenia Jezusa Miłosiernego. Będzie to oddział dziecięcy już działającego Hospicjum im. bł. ks. Michała Sopoćki.

Informację przekazała Fundacja Aniołów Miłosierdzia, która w ramach akcji Most do Nieba wspomaga finansowo budowę i wyposażenie Hospicjum. Jak podaje Grzegorz Kiciński z Fundacji jesienią udało się zamknąć kluczowy etap budowy dziecięcej części Hospicjum, zaś w lutym hospicjum będzie gotowe, by przyjmować pierwszych pacjentów. – Potrzeby są ogromne, ciągle dzwonią i zgłaszają się rodzice, którzy chcieliby skorzystać z pomocy hospicjum – mówi Grzegorz Kiciński. Dodaje, że pierwszym etapem, który udało się już uruchomić, jest Hospicjum Domowe, czyli opieka paliatywna dla terminalnie chorych dzieci w ich domach. Obecnie z tej formy pomocy korzysta już kilkoro dzieci, pierwszy pacjent odszedł już do Pana.

Trwają też ostatnie prace wykończeniowe na nowo wybudowanych piętrach oddziału dziecięcego. Instalowane jest specjalne wyposażenie, niezbędne dla najlepszej opieki nad małymi pacjentami. Siostra Michaela jest również w kontakcie z kilkoma hospicjami dziecięcymi w Polsce, z którymi konsultuje praktyczne aspekty prowadzenia takiego miejsca.

– Najważniejsze elementy już są, siostra dba o to, by to miejsce jak najbardziej przypominało dom. Zadbała na przykład o to, by na ostatnim piętrze znajdowała się wielka sala, której sufit jest całkowicie przeszklony. Chorzy leżący miesiącami w łóżkach marzą przecież najbardziej o tym, by móc wreszcie spojrzeć w niebo, na chmury i słońce nie na sufit. Nie zawsze jest możliwość wyprowadzić ich łóżko na zewnątrz, zwłaszcza zimą, a tu będzie możliwość patrzenia w niebo bez wychodzenia z budynku – opowiada Grzegorz Kiciński. Z tego ostatniego piętra jest również wspaniała panorama Starówki Wilna, znakomicie widać kopuły 12 kościołów. – Ciekawy zbieg okoliczności. W hospicjum będzie miejsce dla 12 dzieci. 12 apostołów miłosierdzia – mówi dyrektor Fundacji Aniołów Miłosierdzia.

Uruchomienie dziecięcego oddziału pierwszego działającego na Litwie hospicjum byłoby niemożliwe gdyby nie wielka pomoc tysięcy Polaków, którzy dokładali swoje cegiełki do budowy tego dzieła. Akcja nazywa się Most do Nieba i trwa nadal, ponieważ hospicjum nie pobiera żadnych opłat od swoich pacjentów i potrzebuje nieustannie wsparcia finansowego, żeby działać.

Aby wesprzeć dzieło polskich zakonnic wystarczy wejść na stronę mostdonieba.pl  lub wpłacić datek bezpośrednio na konto Fundacji:

Fundacja Aniołów Miłosierdzia 82 1050 1012 1000 0090 3065 3829

ad/Stacja7

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Abp Nassar alarmuje: takiego kryzysu w Syrii jeszcze nie było

Od prostego życia przeszliśmy do ogromnej biedy. W krótkim czasie bardzo spadły zarobki, a kryzys w Libanie i napięcie na linii Stany Zjednoczone – Irak jeszcze bardziej zaostrzyło i tak już bardzo trudną sytuację. Opinię tę wyraził maronicki arcybiskup Damaszku opisując wydarzenia dziejące się w Syrii.

Polub nas na Facebooku!

Abp Nassar alarmuje: takiego kryzysu w Syrii jeszcze nie było
Od prostego życia przeszliśmy do ogromnej biedy. W krótkim czasie bardzo spadły zarobki, a kryzys w Libanie i napięcie na linii Stany Zjednoczone – Irak jeszcze bardziej zaostrzyło i tak już bardzo trudną sytuację. Opinię tę wyraził maronicki arcybiskup Damaszku opisując wydarzenia dziejące się w Syrii.

Zapewnienie chleba na stół to koszmar każdego dnia życia w Syrii. Kościół stał się miejscem, gdzie ludzie przychodzą się wypłakać i krzyczeć o pomoc, gdzie szukają odrobiny ciszy i pocieszenia – pisze w nocie do agencji AsiaNews abp Samir Nassar. Dodał, że w ostatnich trzech miesiącach zarobki obniżyły się o 50 procent. Brakuje opału, gazu, prądu i to w czasie, kiedy notuje się niskie temperatury.

Maronicki hierarcha przypomniał, że wojna w Syrii toczy się już dziewięć lat, wiele osób straciło życie, tysiące wyemigrowało i do tego dochodzą jeszcze sankcje gospodarcze nałożone na ten kraj.

Odnosząc się do kryzysu bankowego w Libii abp Nassar zaznaczył, że ma on także ogromny wpływ na Syryjczyków. Wielu z nich, zarówno osoby prywatne, jak i firmy, tam miało złożone swe oszczędności, z których teraz nie mogą korzystać. Dotyczy to także organizacji charytatywnych, które pozbawione środków, nie mogą prowadzić swej pomocowej działalności.

Maronicki arcybiskup Damaszku podkreślił, że ta trudna sytuacja najbardziej dotyka ludzi najsłabszych, chorych, dzieci i osoby starsze. „To kryzys, który nigdy nie był tutaj widziany – alarmuje abp Nassar – i który już teraz dla naszych wiernych staje się przyspieszonym okresem Wielkiego Postu”.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap