video-jav.net

Chrześcijanie z Iraku wracają do zburzonych domów

Wyznawcy Chrystusa powoli wracają na Równinę Niniwy w północnym Iraku. Najnowsze dane mówią już o 7 tys. rodzin chrześcijańskich, które zdecydowały się na powrót. Oznacza to, że w porównaniu ze stanem sprzed najazdu tzw. Państwa Islamskiego wspólnota tamtejszego Kościoła została odtworzona w 38 proc. Obecnie potrzebuje ona dużej pomocy z zewnątrz.

Polub nas na Facebooku!

Właśnie chrześcijanom powracającym do kolebki naszej wiary poświęciła swą wielkopostną kampanię papieska organizacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Według Alessandro Monteduro – dyrektora jej włoskiego oddziału, najpoważniejszym ich problemem na tym obszarze jest nawiązanie stosunków z ich muzułmańskimi sąsiadami, którzy zdradzili ich w chwili próby. Tym bardziej trzeba docenić obecną w nich wolę powrotu. Jednakże ich domy i kościoły są najczęściej całkowicie zniszczone, jak po trzęsieniu ziemi. Chrześcijanie w Iraku nie mają środków, by ponieść koszty odbudowy – powiedział Monteduro w Radiu Watykańskim.

„Osobiście nie potrafiłem sobie wyobrazić, że będą w stanie powrócić na te ziemie. Przed rokiem byłem w chrześcijańskim miasteczku, które przed inwazją Państwa Islamskiego zamieszkiwało 5 tys. ludzi. Potem zostało kompletnie wyludnione. A jednak chrześcijanie powrócili. Ale ich domy zostały całkowicie zburzone. Pomagamy im więc, aby mogli je odbudować. I łączymy pomoc humanitarną z duszpasterską. Nie możemy zapominać, że celem Państwa Islamskiego było zatarcie wszelkich śladów po chrześcijaństwie na tych ziemiach. Dlatego dla nas nie może być nic piękniejszego od odtworzenia tam wiary, także przez odbudowę miejsc kultu. Odbudowujemy już jeden kościół i jeden klasztor, bo tamtejsi chrześcijanie tego potrzebują, by wzmocnić swą wiarę” – powiedział dyrektor włoskiego oddziału Pomocy Kościołowi w Potrzebie.

KAI/ad

Tomasz Rożek o Stephenie Hawkingu

Publicznie mówił, że jest agnostykiem, ale wierzył w istnienie Prawa Przyrody jako czegoś w rodzaju Bytu Wyższego - tak możliwość wiary w Boga zmarłego dziś Stephena Hawkinga podsumowuje dr Tomasz Rożek, fizyk i dziennikarz. Jego zdaniem Hawking wolał kreować się na agnostyka niż być nim w rzeczywistości.

Anna Druś
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Dr Tomasz Rożek powołuje się na swoją rozmowę z duchownym i naukowcem ks. Michałem Hellerem dotyczącą wiary fizyków uważających się za niewierzących. – Kiedyś podczas naszej rozmowy ks. Heller zauważył trafnie, że każdy fizyk, zwłaszcza zajmujący się zagadnieniami kosmologii i astronomii w pewnym momencie dochodzi do ściany i musi uznać istnienie jakiegoś Bytu Wyższego. Spytałem go wówczas właśnie o Stephena Hawkinga. Jego zdaniem gdyby go przycisnąć, też przyznałby że Ktoś taki musi istnieć – mówi Tomasz Rożek.

Dodaje, że po tamtej rozmowie zaczął nawet szukać różnych nieznanych wypowiedzi zmarłego dziś naukowca na temat Boga i znalazł takie, w których pisał o swojej wierze w istnienie Prawa Przyrody jako rodzaju Bytu Wyższego, nie w sensie osobowym, ale już zakrawającym o nadprzyrodzoność. – On był świetnym specem od swojego własnego wizerunku, wolał kreować się na buntownika i osobę o ostrych poglądach, ale jeśli już mówił o sprawach nadprzyrodzonych trudno te poglądy uznać za ostre – zauważa dr Rożek.

Jaki jest jego zdaniem największy wkład Stephena Hawkinga we współczesną fizykę?

– Powiem może kontrowersyjną tezę, ale moim zdaniem jego największy wkład to nie były prace nad teoriami czy czarnymi dziurami, ale popularyzacja tych skomplikowanych zagadnień wśród bardzo szerokiej publiczności. Swoją pierwszą książką “Krótką historią czasu” od razu przykuł uwagę ludzi, ta pozycja przez kilka lat nie schodziła z czołówek list bestsellerów, co jest bardzo wysoko postawioną poprzeczką jeśli chodzi o prace astrofizyczne – mówi fizyk i dziennikarz “Gościa Niedzielnego”, autor programu Sonda2.

Anna Druś

Anna Druś

dziennikarka i redaktor sekcji news, w Stacji7 od marca 2018. Wcześniej pracowała w "Pulsie Biznesu", "Newsweeku" i Katolickiej Agencji Informacyjnej. Z wykształcenia teolog i dziennikarz

Zobacz inne artykuły tego autora >
Anna Druś
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >