Biskup o ŚDM w Lizbonie: okazja do odnowienia nadziei w okresie po pandemii

Mimo pandemii, przygotowania do Światowych Dni Młodzieży w Lizbonie nie zostały przerwane i uczestniczy w nich już 300 wolontariuszy. Bp Américo Manuel Alves Aguiar, który je nadzoruje, wyraził nadzieję, że spotkanie będzie okazją do odnowienia nadziei w okresie po pandemii.

Polub nas na Facebooku!

Bp Aguiar wyraził nadzieję, że spotkanie dotrze do jak największej liczby młodych. Chciałbym, aby Pan dotknął serc jak największej liczby młodych ludzi i aby to ogłoszenie rozbrzmiało w ich sercach, wstając i wychodząc z pośpiechem na spotkanie z innymi – powiedział nawiązując do oficjalnego hasła spotkania: “Maryja wstała i poszła z pośpiechem”.

Jednocześnie podkreślił, że ŚDM w Lizbonie mogą być okazją do odnowienia nadziei po pandemii. Przygotowania do spotkania – mówił – rozpoczęły się ponad rok temu, a “zespoły robocze, w stałym kontakcie ze Stolicą Apostolską, przygotowują to wydarzenie, które jest znakiem nadziei, jedności i braterstwa”.

Utworzono już 10 głównych zespołów w obszarach takich jak logistyka, duszpasterstwo, komunikacja, technologie cyfrowe itp., A 300 wolontariuszy już pracuje. Dziękujemy im wszystkim za ich hojność – powiedział.

 

 

Spotkanie, które przyciąga setki tysięcy młodych

Światowe Dni Młodzieży zostały ustanowione przez Jana Pawła II w 1995 rok. Tygodniowe spotkanie organizowane co kilka lat w różnych częściach świata przyciąga setki młodych.

Według początkowych planów, ŚDM w Lizbonie planowano w 2022 roku, jednak z powodu pandemii koronawirusa podjęto decyzję o przełożeniu ich o rok. Ich organizatorzy zaprezentowali już oficjalne logo wydarzenia, a w ostatnim czasie również hymn imprezy. Piosenka “Há Pressa no Ar” (co można przetłumaczyć dosłownie jako: “W powietrzu czuć pośpiech”) zachęca młodych do utożsamiania się z Maryją.

ZOBACZ: Poznaliśmy hymn ŚDM w Lizbonie! Posłuchajcie

 

kh/CatholicNewsAgency/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Sąd Najwyższy USA: zakaz organizowania nabożeństw w kościołach narusza konstytucję

Sąd Najwyższy USA orzekł, że stan Kalifornia nie ma prawa zabraniać organizowania nabożeństw w kościołach. Może jedynie ograniczyć liczbę osób, którym wolno w nich uczestniczyć do 25 proc. pojemności sal.

Polub nas na Facebooku!

Zgodnie z ograniczeniami nałożonymi przez gubernatora, prawie cały stan Kalifornii został objęty zakazem odprawiania nabożeństw w pomieszczeniach zamkniętych, a więc przede wszystkim w kościołach. To najsurowsza restrykcja, związana z pandemią koronawirusa, w całym kraju, jednak Sąd Najwyższy zadecydował, że narusza ona konstytucję.

Zdaniem sędziów, można jedynie ograniczyć liczbę uczestników nabożeństw, ale nie można ich zakazać. Organ pozostawił jednak w mocy zakaz śpiewania i wznoszenia okrzyków podczas wydarzeń religijnych, co – zdaniem służb sanitarnych – zwiększa ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa.

Jak przypomniał sędzia Neil M. Gorsuch, już jesienią trybunał jasno stwierdził, że władze nie mogą wprowadzać innych przepisów dla firm, a innych dla kościołów. “Urzędnicy poświęcają wiele wysiłku, by chronić lukratywne branże, np. kasyna w Nevadzie czy studia filmowe w Kalifornii, jednocześnie odmawiając podobnych przywilejów wiernym” – napisał sędzia Gorsuch.

“Jeśli w Hollywood można nagrywać programy z udziałem licznej publiczności, włącznie z konkursem śpiewu, podczas gdy ani jeden człowiek nie może w tym samym czasie wejść do kościoła, to uważam, że coś jest nie tak z naszą praworządnością” – dodał sędzia.

Zauważył, że „nawet w czasie pandemii konstytucja nie może zostać zawieszona”. „Restrykcje, które uniemożliwiają wielu ludziom uczestniczenie w nabożeństwach, uderzają w samo serce gwarancji wolności religijnej, zawartej w Pierwszej Poprawce ” – napisał Gorsuch.

 

Sędziowie nie byli jednogłośni

Jednak nie wszyscy sędziowie poparli orzeczenie, troje z nich wydało niezależną opinię, w której stwierdza, że „sędziowie Sądu Najwyższego nie są naukowcami, ale niestety część z nich bawi się w uprawienie epidemiologii”.

W ostro sformułowanej opinii sędzia Elena Kagan zasugerowała nawet hipokryzję. „Sam Sąd Najwyższy jest zamknięty dla oficjalnych spraw od prawie roku, a sędziowie pracują zamknięci w swoich domach, kontaktując się ze sobą za pomocą Internetu” – napisała sędzia.

Z kolei prezes jednego z amerykańskich stowarzyszeń pracujących na rzecz rozdziału państwa od Kościołów powiedziała, że sąd błędnie zinterpretował wolność religijną. „Uznał ją za przywilej i naraził zdrowie Amerykanów na niebezpieczeństwo” – uważa Rachel Laser.

Przedstawiciele stanu Kalifornia argumentują, że wprowadzone przez nich ograniczenia były oparte na opiniach ekspertów i konieczne, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa, który – ich zdaniem – wymknął się spod kontroli. Władze Kalifornii podkreśliły, że ponad 3,5 tys. mieszkańców zmarło na COVID-19 tylko w ciągu ostatniego tygodnia.

ZOBACZ TEŻ: 20 nowych księży w Seulu. Wiosna powołań w Korei Południowej

 

kh/VaticanNews/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap