Augustianki wysłały papieżowi “róże św. Rity”. Franciszek napisał do nich list

Pięć "róż świętej Rity" przesłały Papieżowi mniszki z klasztoru w Cascii. Franciszek napisał do sióstr list z podziękowaniami.

Polub nas na Facebooku!

Mniszki z Cascii z wielką radością przyjęły list Franciszka. – Jego myśli przyniosły nam wiele pociechy, jego słowa stanowią wyraz pamięci i bliskości z nami – powiedziała siostra Natalia Todeschini. – Nie wyobrażałyśmy sobie, że inicjatywa z pobłogosławionymi różami w Cascii w dzień św. Rity może być tak miła również dla papieża – stwierdziła siostra.

Jak czytamy na stronie krakowskich augustianek, zwyczaj błogosławienia róż wiąże się z legendą, według której Rita krótko przed śmiercią prosiła o przyniesienie róży ze swego ogródka. Mimo zimy i mrozu jej przyjaciółka znalazła pod śniegiem rozkwitłą różę i zaniosła ją ciężko chorej Ricie. Dlatego właśnie róże stały się symbolem św. Rity, a płatki róż poświęcanych w dniu jej święta, używane z wiarą i modlitwą, wielu osobom przyniosły ulgę w cierpieniu, pociechę i pomoc w trudnych sytuacjach życiowych, powrót do zdrowia. Zwyczaj błogosławienia róż praktykowany jest nie tylko w sanktuarium w Cascii.

Pięć róż, symbolizujących pięć kontynentów, nad którymi czuwa św. Rita, pobłogosławiono 22 maja, w dniu liturgicznego jej wspomnienia. Kwiaty dostał nie tylko papież. Siostry postanowiły rozesłać róże, symbolizujące św. Ritę, także do prezydentów wszystkich regionów Włoch, do przewodniczącego konferencji episkopatu, do przewodniczących episkopatów lokalnych, do prezydenta Republiki Włoskiej, do premiera i do burmistrza Cascii. Chciały w ten sposób sprawić, by jak najwięcej osób mogło świętować wspomnienie św. Rity, a z racji epidemii sanktuarium nie mogło przyjąć przybywających tu zazwyczaj w maju tysięcy pielgrzymów.

W podziękowaniu za ten gest Papież Franciszek napisał do augustianek list, w którym relacjonuje, że złożył róże u stóp Maryi, aby przez Jej wstawiennictwo oraz za pośrednictwem świętej „od trudnych przypadków” spełniła się wola Boża, dla której wszystko jest możliwe. Podkreślił także w liście, że „w tym czasie pandemii Jezus pozostaje naszą jedyną nadzieją” i że „w Chrystusie zmartwychwstałym Ojciec spełnia wszystkie obietnice oraz daje nam największy dowód swojej wierności”.

Nie poddajemy się więc ani cierpieniu, ani śmierci, ale wyruszamy w drogę, aby zbudować przyszłość, którą Bóg pragnie zrealizować dla wszystkich swoich dzieci.

Na znak swojej bliskości i wdzięczności za modlitwę Franciszek przesłał swoje błogosławieństwo dla wspólnoty klasztornej, dla ojców augustianów, dla schroniska św. Rity oraz dla dzieci z rodzin przeżywających trudności, które przebywają w budynku obok klasztoru. Papież wyraził też nadzieję na powrót pielgrzymów do Cascii, którą określił oazą pokoju, aby ci, którzy doświadczają utrapień, mogli znowu wyruszyć na nowe drogi ku prawdzie, która wyzwala.

 

os, KAI, www.ogrod.augustianki.pl/Stacja7

fot. YouTube/Catholic online

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Dzięki epidemii powstała w Rumunii internetowa telewizja katolicka

W czasie pandemii, gdy przez dwa miesiące nie można było odprawiać Mszy św. w świątyniach, Kościołowi w Rumunii udało się nawiązać współpracę z władzami państwowymi, by zaspokoić potrzeby duchowe wiernych. Tak powstała TV Maria, katolicka telewizja. Rozpoczęła swoją działalność w Wielkanoc.

Polub nas na Facebooku!

Państwowa telewizja w Rumunii zgodziła się na transmisję Mszy z katedry św. Józefa w Bukareszcie w niedzielę i święta. Taką samą możliwość uzyskali stanowiący w kraju większość wyznaniową grekokatolicy – Boską Liturgię transmitowano z katedry w Blaj, siedzibie arcybiskupa większego Făgăraș i Alba Iulii.

Do tej pory wierni mogli uczestniczyć w Mszy dzięki transmisji w jedynym radiu katolickim, Radia Maria. Niestety nie obejmuje ono swoim zasięgiem całego kraju. Dodatkowo dostęp do internetu ma ok 70 proc. rodzin, a w grupie osób powyżej 55 lat korzysta z niego jedynie połowa osób.

W tej sytuacji konieczne było uruchomienie katolickiej telewizji. Inicjatywę tę podjęło stowarzyszenie Radio Maria Romania. Przewodniczący stowarzyszenia, ks. Doru Popovici, przyznał, że pomysł założenia takiej telewizji pojawił się już jakiś czas temu, jednak „opatrznościowo” do jego realizacji przyczyniła się pandemia koronawirusa.

Maria TV zaczęła nadawanie programu w Wielką Sobotę, 11 kwietnia. Dzięki współpracy z diecezjami obrządku łacińskiego i bizantyjsko-rumuńskiego, wierni mogą codziennie uczestniczyć w liturgii z katedr obu obrządków – o godz. 8 i 18. Oprócz tego udało się także retransmitować modlitwy papieża Franciszka z symultanicznym tłumaczeniem na rumuński. Wieczorami i przez całą noc Maria TV proponuje zaś widzom możliwość modlitwy w ciszy przed Najświętszym Sakramentem, udostępniając – co ciekawe – obraz z kaplicy wieczystej adoracji w Niepokalanowie.

– W przyszłości chcielibyśmy rozwinąć własną produkcję programów i współpracować z innymi telewizjami katolickimi – zapowiada ks. Popovici, dodając, że podobnie jak Radio Maria Romania, także Maria TV działa dzięki datkom radiosłuchaczy i telewidzów. Maria TV nadaje swój program także na YouTube.

 

 

os, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap