video-jav.net

Aleppo: sytuacja jeszcze nigdy nie była tak tragiczna

Dramatyczny apel o zaprzestanie bombardowania w Aleppo szpitali wystosowali pracujący w tym syryjskim mieście Lekarze bez Granic po tym, jak kolejny raz zaatakowano tam jedyny działający jeszcze szpital pediatryczny.

Polub nas na Facebooku!

Alarmują oni zarazem, że sytuacja jest katastrofalna, jak nigdy dotąd w czasie tej trwający już szósty rok wojny. „Ludzie są odcięci od świata, głodni, nieustannie bombardowani, pozbawieni opieki medycznej i pomocy humanitarnej” – tak Lekarze bez Granic opisują sytuację w tym oblężonym mieście.

„W tej wojnie nie ma miłosierdzia dla nikogo, nawet dla dopiero co narodzonych dzieci” – wskazuje Andrea Iacomini. Z ramienia UNICEF-u koordynuje on pomoc dla najbardziej bezbronnych mieszkańców Aleppo.

„Nie do pomyślenia jest, że wciąż wytwarza się sytuację, w której niemożliwe jest otwarcie korytarzy humanitarnych, a są one pilną koniecznością. Struktury sanitarne praktycznie już nie istnieją, ponieważ zostały zbombardowane. Sytuacja jest dramatyczna – mówi Radiu Watykańskiemu Iacomini. – W niszczonych przez bomby szpitalach giną kolejne dzieci. Lekarze, zamiast leczyć, wyciągają maluchy z inkubatorów, kołysek i łóżek, i pod bombami wynoszą je na zewnątrz, ratując im życie… W tej wojnie nie ma miłosierdzia dla nikogo. W Syrii bombarduje się ciężarówki z pomocą humanitarną, bombarduje się szkoły, w których uczą się dzieci, bombarduje się szpitale, ambulatoria, karetki, a także uciekające rodziny z dziećmi. Sytuacja jest krytyczna, ci ludzie potrzebują chwili oddechu. Trzeba przynajmniej otworzyć korytarze humanitarne po to, by choć rodziny mogły opuścić to miasto”.

Organizacja Narodów Zjednoczonych opublikowała właśnie raport, z którego wynika, że prawie milion mieszkańców Syrii uwięzionych jest obecnie w strefach oblężonych. Mowa o miejscach całkowicie objętych działaniami wojennymi, do których nie mają dostępu nawet organizacje niosące pomoc humanitarną. Wysłannik ONZ dla Wschodniego Aleppo podkreśla, że jego czas jest policzony. Przewiduje, że do Bożego Narodzenia będziemy świadkami ucieczki z tego miasta co najmniej 200 tys. Syryjczyków, co będzie oznaczać katastrofę humanitarną.


RV / Aleppo

 

“Lefebryści” wdzięczni papieżowi

Kapłani Bractwa Św. Piusa X wdzięczni są papieżowi za przedłużenie opublikowanym 21 listopada listem apostolskim „Misericordia et misera” udzielonego im już wcześniej na Rok Jubileuszowy prawa rozgrzeszania wszystkich wiernych

Polub nas na Facebooku!

Lefebryści piszą o tym w nocie z okazji 42. rocznicy ogłoszenia 21 listopada 1974 r. wyznania wiary ich założyciela abp. Marcela Lefebvre’a, który odrzucił reformę liturgiczną i niektóre inne stwierdzenia Soboru Watykańskiego II. Wyrażają w niej swoje przekonanie, że nadal „pozostają wierni Kościołowi rzymskokatolickiemu i wszystkim następcom Piotra”.

Gdy chodzi o przedłużenie papieskiego zezwolenia na udzielanie rozgrzeszenia, przypominają oni ubiegłoroczną notę, którą wydali zaraz po tym, kiedy Franciszek udzielił im go na okres trwania Roku Miłosierdzia listem z 1 września 2015 r. Pisali wówczas: „Bractwo Św. Piusa X wyraża wdzięczność Najwyższemu Pasterzowi za ten ojcowski gest”. Zaznaczyli przy tym, że przy sprawowaniu sakramentu pokuty Bractwo opierało się zawsze na jurysdykcji nadzwyczajnej przewidzianej w normach ogólnych prawa kanonicznego.


RV / Menzingen