video-jav.net

100. tys. chrześcijan uciekło z Aleppo

W Aleppo pozostało 30 tys. ze 130 tys. chrześcijan, którzy przed wojną zamieszkiwali to miasto - poinformował ks. Ghassan Sahoui z Jezuickiej Służby Uchodźcom (JRS) w Aleppo. "To północno-syryjskie miasto stale się wyludnia" - napisał duchowny artykule opublikowanym przez misyjny magazyn "Jesuiten weltweit". Na ten proces składają się przede ataki moździerzy, bomb i rakiet spadających na nasze osiedla."

Polub nas na Facebooku!

“Codzienność w mieście, w którym toczą się walki, jest naznaczona zaspokajaniem elementarnych potrzeb takich jak zaopatrzenie w wodę, olej opałowy i elektryczność” – napisał ks. Sahoui. Od trzech tygodni mieszkańcy miasta nie mają dostępu do bieżącej wody. “Ludzie żyją w ciągłym strachu przed śmiercią, tak jak to może brzmieć w najgłębszym sensie przerażająco. Ale sytuacja ma też dobre strony: przeżywamy każdą minutę naszego życia jakby była ona naszą ostatnią” – napisał syryjski jezuita.

160 wolontariuszy różnych religii i pochodzenia pomaga w ramach działań JRS, przede wszystkim w zaopatrzeniu w żywność, odzież, artykuły higieniczne, leki i pomocy medycznej oraz psychologicznej. Grupy kobiet prowadzą warsztaty szycia i projekty dla dzieci i młodzieży. Według ks. Sahouis swoimi działaniami JRS objęła ponad 10. tys. rodzin czyli prawie 60 tys. osób.

Według szacunków ONZ w ciągu sześciu lat trwającej w Syrii wojny zginęło co najmniej 250 tys. ludzi, a miliony zostały wypędzone ze swoich domów.


tom (KAI) / Aleppo

Rosja: urodziło się 67 tys. dzieci przeznaczonych wcześniej na zabicie

W ostatnich pięciu latach liczba aborcji w Rosji obniżyła się o 24,5 proc. Było to możliwe dzięki prowadzeniu poradnictwa dla kobiet w ciąży – poinformowała minister zdrowia tego kraju Wieronika Skworcowa. Według niej wsparcie psychologiczne dla kobiet oczekujących dziecka przez prowadzenie poradnictwa, organizowanie poradni, nazywanych tam „przedaborcyjnymi”, w gabinetach ginekologicznych i oddziałach położniczych, wpłynęło na spadek liczby "zabiegów" o 8 proc. w poprzednim roku. Dzięki temu urodziło się 67 tys. dzieci przeznaczonych wcześniej na zabicie.

Polub nas na Facebooku!

Wcześniej kilkakrotnie przeciw aborcjom, i to opłacanym z budżetu państwa, występował w Dumie Państwowej i Radzie Federacji zaniepokojony sytuacją demograficzną Rosji patriarcha moskiewski Cyryl. Wspierali go również inni hierarchowie prawosławni, przeciwni sprowadzaniu przerywania ciąży do osobistej decyzji matki jako jej sprawy prywatnej. Podkreślali oni, że nie jest sprawą prywatną oddzielnej kobiety zabijanie niewinnych, nie mogących się bronić dzieci, łamiąc tym samym jego prawo do życia.

 

Jednocześnie wielu rosyjskich obrońców życia nienarodzonych zwracało uwagę na nierzetelność oficjalnych danych dotyczących liczby aborcji w ich kraju.


(KAI/RV) / Moskwa