Zakaz publicznego sprawowania Mszy św. dla byłego proboszcza z Tylawy

Decyzją Stolicy Apostolskiej były proboszcz parafii w Tylawie na Podkarpaciu, ks. Michał M., otrzymał zakaz publicznego sprawowania Mszy świętej. 16 lat temu został skazany za molestowanie seksualne dzieci.

Polub nas na Facebooku!

Sprawa molestowania dzieci przez ks. Michała M. wyszła na jaw w 2001 r. 2 lata później zwolniono go z funkcji proboszcza, a ówczesny metropolita przemyski, abp Józef Michalik, zabronił mu przebywania na terytorium parafii i nałożył na niego zakaz głoszenia słowa Bożego. W 2014 r. ks. Michał M. został przez sąd cywilny skazany na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat.

W ubiegłym roku ks. Michał M. wystąpił w programie „Czarno na białym” w TVN24, z którego wynikało, że nadal odprawia Msze, prowadzi modlitwy w Radiu Maryja i pokazuje się publicznie w różnych miejscach kultu. Po emisji programu metropolita przemyski abp Adam Szal nałożył na duchownego całkowity zakaz publicznych wypowiedzi i wystąpień oraz zobowiązał go do „podjęcia modlitwy i pokuty”. Podjął również decyzję o przedstawieniu sprawy Delegatowi Episkopatu ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży oraz o ponownym zwróceniu się do Stolicy Apostolskiej z prośbą o stosowne instrukcje.

W specjalnym oświadczeniu kuria zwróciła też wtedy uwagę, że w 2004 r. zastosowano takie środki, jakie wówczas przewidywało prawo kanoniczne, natomiast obecnie dla tego typu sytuacji obowiązują nowe wytyczne Stolicy Apostolskiej i Konferencji Episkopatu Polski.

Jak poinformował ks. Piotr Baraniewicz, delegat metropolity przemyskiego ds. ochrony małoletnich, Stolica Apostolska wydała dekret, w którym nakazuje “poinformować księdza Michała o nałożonym na niego zakazie publicznego sprawowania Mszy świętej”. – Ponadto ksiądz arcybiskup podtrzymuje wcześniej nałożone sankcje – powiedział ks. Baraniewicz. Decyzja o zakazie publicznego sprawowania Mszy św. jest odpowiedzią Stolicy Apostolskiej na pismo abp. Szala.

Ks. Michał M. ma obecnie 81 lat i zamieszkuje w Zaborowie poza archidiecezją przemyską.

 

os, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Z KRAJU

“Nie da się uleczyć państwa bez moralności i dojrzałości w polityce”

- Służebny charakter władzy zobowiązuje do przestrzegania zasad moralności w sprawowaniu rządów - mówił abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Episkopatu Polski, w homilii wygłoszonej podczas Mszy św. w intencji Ojczyzny i nowo zaprzysiężonego Prezydenta RP, odprawionej w warszawskiej archikatedrze św. Jana Chrzciciela.

Polub nas na Facebooku!

Rozpoczętej uroczystym odśpiewaniem “Bogurodzicy” i hymnu państwowego Eucharystii przewodniczył abp Stanisław Gadecki, metropolita poznański i przewodniczący KEP. Koncelebrowali m.in. kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski i abp Wojciech Polak, prymas Polski, biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek oraz liczni księża.

Wprowadzając do liturgii, abp Gądecki nawiązał do przypadającego dziś święta Przemienienia Pańskiego. Wskazał również na szczególną intencję Mszy – w dniu zaprzysiężenia Prezydenta RP modlono się, by Bóg go wspierał w trosce o pokój, jedność i rozwój naszej ojczyzny.

W homilii przewodniczący Episkopatu, nawiązując do przysięgi prezydenta, którą zakończył słowami “Tak mi dopomóż Bóg”, pytał, czy nie jest to sprzeczne ze słowami Jezusa mówiącego “Wcale nie przysięgajcie”. – Tak nie jest. W Nowym Testamencie znajduje się bowiem kilka konkretnych aktów przysięgi i jest to dowód rozstrzygający, że wiara chrześcijańska nie wyklucza przysięgi, pragnie natomiast ograniczyć jej używanie do koniecznego minimum. Co ciekawe, jedna z tych przysiąg zawiera oczywistą aluzję do słów Pana Jezusa o przysięgach: „Bóg mi świadkiem – przysięga św. Paweł – że w tym, co do was mówię, nie ma równocześnie ‘tak’ i ‘nie’” – wyjaśnił abp Gądecki.

– Każdy zaprzysiężony Prezydent staje się dla wielu ludzi podmiotem zazdrości. Leszek Kołakowski w swoim rozważaniu „O władzy” pisze o tym tak: Były brytyjski kanclerz, gdy go w telewizji zapytano, czy chciałby być premierem, powiedział z niejakim zdziwieniem: ‘przecież każdy chciałby być premierem’. To mnie – pisze autor – zdziwiło, ponieważ wcale nie sądzę, że każdy chciałby być premierem. Jest mnóstwo ludzi, którzy bynajmniej o takiej posadzie nie marzą – nie dlatego, że i tak nie mają szans, ale dlatego, że uważaliby tę robotę za okropną: wielkie zawracanie głowy, ciężka odpowiedzialność, z góry wiadomo, że człowiek będzie bez przerwy wystawiony na ataki, ośmieszanie, że będą mu przypisywać najgorsze intencje itd. Czy każdy pragnie władzy w tym sensie? Na pewno każdy by chciał, by inni ludzie zachowywali się tak, jak on uważa za właściwe, to znaczy: albo zgodnie z jego poczuciem sprawiedliwości, albo dla niego najkorzystniej. Stąd nie wynika jednakże, że każdy chciałby być prezydentem – mówił przewodniczący Episkopatu.

Przypominając słowa kard. Stefana Wyszyńskiego, wskazał, że „służebny charakter władzy zobowiązuje do dbania o jedność narodu, której nam zawsze potrzeba”. – Według kard. Wyszyńskiego podstawowym motywem jedności jest wiara w Boga. To wiara w Boga zjednoczyła nas u zarania naszej państwowości i jednoczy przez wieki – katolików, prawosławnych, protestantów i Żydów – powiedział.

Abp Gądecki podkreślił również, że “służebny charakter władzy zobowiązuje do przestrzegania zasad moralności w sprawowaniu rządów”. – Według Czcigodnego Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego nie da się uleczyć narodu i państwa bez moralności w polityce – mówił. Jak dodał, w słowach kard. Wyszyńskiego można dostrzec dalekowzroczność i promocję nowoczesnego stylu sprawowania władzy, który jest oparty nie na przemocy, sile i strachu, lecz na dialogu i odwoływaniu się do sumienia.

– Przy okazji zaprzysiężenia Prezydenta Rzeczypospolitej wypada na koniec przypomnieć uznanie Kościoła dla wszystkich osób, które podejmują się służby państwowej – powiedział abp Gądecki, przywołując nauczanie soborowej Konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym.

Przewodniczący Episkopatu zakończył homilię modlitewnym wezwaniem: “Dlatego dziękujemy Tobie, Wszechmogący Boże, Władco narodów, za wszystko to, co dobrego udało się dokonać Panu Prezydentowi podczas pierwszej kadencji. Prosimy, wspieraj Tego, którego postawiłeś na czele naszej ojczyzny i spraw, aby – wypełniając sumiennie swoje obowiązki – kierował się Twoją wolą i zapewnił powierzonym sobie rodakom wolność, ład i pokój”.

We Mszy udział wzięli przedstawiciele władz państwowych – premier, ministrowie i parlamentarzyści, córka i rodzice prezydenta Andrzeja Dudy, generalicja, komendanci służb mundurowych, wierni.

 

KAI/kh

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap