"Miejcie w sobie tę siłę, odwagę i pewność, że tylko z Jezusem możecie podjąć dynamikę życia i tylko w taki sposób będziecie świadkami żywej Ewangelii" - apelował do młodzieży bp Grzegorz Suchodolski podczas Jerycha Młodych w Pratulinie.

Jerycho Młodych to diecezjalny zjazd młodzieży. W tym roku wydarzenie organizowane było w Sanktuarium Błogosławionych Męczenników Podlaskich w Praulinie, pod hasłem: „Get Up & Go” – Wstań i chodź.
Na rozpoczęcie spotkania homilię wygłosił bp Grzegorz Suchodolski. Wskazał w niej, że Pratulin to miejsce, gdzie Błogosławieni Męczennicy potwierdzili swym życiem i krwią przynależność do Chrystusa i Jego Kościoła. Zachęcał młodych aby uczyli się tej postawy, która została nakreślona w odczytanym słowie Bożym i postawie Matki Najświętszej. Tej która w momencie zwiastowania nie została w Nazarecie, ale poszła dalej, aby zanieść Jezusa do Swej krewnej – Elżbiety.
ZOBACZ: Męczennicy z Pratulina. „To nie bitwa o kościół, to walka za wiarę i za Chrystusa!”
W nawiązaniu do haseł: Jerycha Młodych „Get Up & Go” oraz najbliższych Światowych Dni Młodzieży „Maryja wstała i poszła z pośpiechem” (Łk 1, 39), bp Suchodolski wskazał, że dziś człowiekowi nie jest łatwo „wstać”. Nauczyliśmy się „leżeć” i przyjmować pozycję bardziej „horyzontalną” niż „wertykalną” – przykuci do pozycji ciągłego wypoczywania, ciągłego siedzenia w fotelu, na kanapie, z pilotem, a może ze smartfonem w ręku. Nie jest łatwo się od tego oderwać i wstać na równe nogi i pójść tam, gdzie Pan Bóg chce abyśmy poszli – mówił bp Suchodolski.
Nawet jak jesteśmy w kościele, musimy zadać sobie pytanie, kiedy słyszymy „Oto Baranek Boży”: czy podejmuję kolejne wezwanie, aby przyjąć tego który jest Zbawicielem? Czy jestem gotowy wtedy wstać, aby pokonać grzech, słabość, nałóg, które uniemożliwiają mi podejście w procesji komunijnej do stołu ołtarza. Nie siedzieć wtedy, kiedy Bóg wzywa Swój Kościół do posiłku eucharystycznego – wskazywał bp Suchodolski.
Przeczytaj również
Potrzebujemy także pokonać strach, aby być gotowym, kiedy Bóg wzywa. Nie oszukiwać, że jestem katolikiem, chrześcijaninem. Trzeba nam powstawać kiedy Zły nas kusi – apelował przewodniczący Rady KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży. Potrzeba nam także odwagi i pokory, aby komuś zaproponować pójście do Pana Jezusa. To właśnie Ciebie Bóg powołuje jak Szawła. Wstać i pójść tam, gdzie Bóg nas zaprasza – zachęcał duchowny.
W nawiązaniu do odczytanej Ewangelii, biskup pokazał, że Maryja była tą, która była gotowa pójść do Elżbiety. Ona – Matka Najświętsza otrzymała takie zwiastowania. Do pełni zwiastowania potrzeba było pójść zanieść Jezusa drugiemu człowiekowi – przypomniał kaznodzieja.
W programie tegorocznego Jerycha Młodych, które – po raz pierwszy – trwało aż trzy dni – był czas na modlitwę i refleksję (Msze św., adoracje, uwielbienie, droga krzyżowa, konferencje); ale także prace w grupach, 14 warsztatów tematycznych, koncert zespołu Luxtorpeda oraz dyskoteka i nocna strefa chillout.
W liście do proboszczów i dziekanów przed tegorocznym Jerychem Młodych bp Suchodolski napisał m.in.: „Dobrze wiemy, jak trudno głosić Jezusa ludziom młodym i jak do wielu z nich nie odnajdujemy drogi. To jednak nie powinno nas zwolnić z podejmowania prób. Odpowiedzialni za głoszenie i przekaz wiary, namaszczeni mocą Ducha Świętego, szukamy wciąż nowych form i dróg dotarcia z Ewangelią do młodego człowieka”.
KAI, pa/Stacja7










