Nasze projekty

Wicepremier o zmianach na wystawie w Muzeum II Wojny Światowej: „po co coś takiego robić?”

"Nie zgadzamy się na takie traktowanie naszych bohaterów" - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz o usunięciu z Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku części wystawy dotyczącej m.in. Pileckiego i Ulmów. "Zrobimy tak, że wrócą" - zapowiedział.

fot. MUZEUM1939.PL/Krzysztof Niedziela (Verconer) CC BY-SA 4.0

Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku wywołało burzę po tym, gdy z wystawy usunięto elementy poświęcone rodzinie Ulmów, św. Maksymilianowi Kolbe oraz rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu. Jak przekazało muzeum, zmiany na wystawie głównej mają przywrócić jej formę z 2017 roku.

ZOBACZ: Dla Kolbego, Ulmów i Pileckiego nie ma miejsca na wystawie w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku

Kosiniak-Kamysz o zmianach w Muzeum II Wojny Światowej: „to przykre”

Do sprawy odniósł się w Polsat News wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, który rozmawiał o tym z przedstawicielami Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Liczymy na realizację postulatu, który zgłosiliśmy – stwierdził.

Reklama

Wicepremier zapowiedział, że Ludowcy oczekują przywrócenia usuniętych elementów wystawy. Zrobimy tak, że wrócą – zapowiedział.

To po prostu przykre. Po co coś takiego robić? Czy te wizerunki aż tak przeszkadzały? – pytał Kosiniak-Kamysz. Nie rozumiem po co zabierać możliwość uszanowania tych trzech postaci, heroicznych postaw ludzi, którzy zasłużyli się dla historii i nas łączą. (…) Nie zgadzamy się na takie traktowanie naszych bohaterów – dodał. 

Sprawę zmian na wystawie skomentował też Donald Tusk

Do sprawy odniósł się również w środę – zapytany przez dziennikarzy – podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk. Sprawa dotycząca symboli narodowych, a bez wątpienia bohaterowie z przeszłości, tacy jak rotmistrz Pilecki czy ksiądz Maksymilian Kolbe, to są symbole, to są znaki naszego patriotyzmu, naszej martyrologii i powinno się także w przestrzeni muzealnej postępować z tym niezwykle delikatnie – odpowiedział premier.

Reklama

Liczę tu na zdrowy rozsądek, bo ja jestem absolutnie przekonany, że nie było tam złych intencji, ale wolałbym, żeby tego typu wystawy, tego typu muzea były miejscami, czasami mogą być kontrowersyjne wystawy, czasami są autorskie, wszystko jest dla mnie zrozumiałe, ale żeby w tych sprawach postępować w sposób wyważony, rozsądny i nikogo nie raniący. Mam nadzieję, że tam zapadną decyzje, które unieważnią to zamieszanie wokół tej sprawy – powiedział Tusk.

ZOBACZ: Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Premier Tusk oczekuje przywrócenia wystawy

Polsat News, kh/Stacja7

Reklama
Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę