Nasze projekty

Dla Kolbego, Ulmów i Pileckiego nie ma miejsca na wystawie w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku

Zmiany na wystawie głównej w muzeum mają przywrócić jej formę z 2017 roku. Były dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku uznał to działanie za "nieprzyzwoite", wicepremier za „niedopuszczalne”.

fot. wikipedia

Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku we wtorek na swojej stronnie poinformowało, że zamierzają przywrócić spójność całej wystawie. Zapowiedziano dalsze kroki w tym kierunku.

Do tej pory z sekcji „Droga do Auschwitz” zniknęło zdjęcie rodziny Ulmów, a z części poświęconej samemu obozowi portrety św. Maksymiliana Kolbego i rtm. Witolda Pileckiego.

(…) umieszczenie wielkoformatowej fotografii rodziny Ulmów w sekcji „Droga do Auschwitz”, opowiadającej o śmierci więźniów w obozach masowej zagłady, rozbiło kompozycję artystyczną i spójność narracyjną tej części ekspozycji.

Reklama

Wprowadzenie gabloty poświęconej wyłącznie duchownym rzymskokatolickim oraz zawieszenie w centralnych punktach tej przestrzeni portretów o. Kolbego i rtm. Pileckiego zaburzyło antropologiczny charakter narracji – czytamy w na stronie Muzeum.

Nowa dyrekcja placówki, przywróciła też na wystawę kontrowersyjny film kończący ekspozycję – dokument autorstwa Mateusza Subiety. W zamyśle autorów film ten jest klamrą zamykającą wystawę, a jednocześnie ostrzeżeniem, że pokój nie jest nam dany raz na zawsze – podało muzeum.

Zmiany w Muzeum II Wojny Światowej w Gdanśku „nieprzyzwoite” i „niedopuszczalne”

Do zmian przeprowadzonych przez nową dyrekcję – jednych autorów pierwotnej wystawy: Rafała Wnuka (dyrektor) i Janusza Marszalca (zastępca dyrektora) – odniósł się były dyrektor Muzeum – dr Karol Nawrocki. Zmiany ocenił jako „nieprzyzwoite”. Zamieścił też w sieci film. To, co zobaczyliśmy, jest szokujące. W miejscu, gdzie było wspomnienie błogosławionej rodziny Ulmów, jest czarna dziura. Czarna ściana zamiast pamięci o tych, którzy ratowali Żydów w czasie II wojny światowej – powiedział na nagraniu Nawrocki.

Reklama

Sprawę na portalu X skomentował też wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Wystawa główna Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku musi być przykładem tego co nas łączy, nie dzieli. Usuwanie z niej tych, którzy dawali świadectwo patriotyzmu i niezłomnej walki o dobro Ojczyzny jest niedopuszczalne. – ocenił prezes PSL.

Jak podkreślił, fragmenty ekspozycji dotyczące rotmistrza Witolda Pileckiego, ojca Maksymiliana Kolbego oraz rodziny Ulmów powinny zostać natychmiast przywrócone.

Karol Nawrocki zmienił wystawę główną. “Ingerencja polityczna i naruszenie praw autorskich”

W 2017 roku w Gdańsku otwarto długo wyczekiwane i zapowiadane Muzeum II Wojny Światowej. Budową i przygotowaniem wystawy zajmował się zespół pod kierownictwem prof. Pawła Machcewicza. Dwa tygodnie po otwarciu na stanowisku dyrektora zastąpił go dr Karol Nawrocki, który wcześniej był naczelnikiem Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Gdańsku (obecnie prezes IPN).

Nawrocki zmienił wystawę główną, której autorami byli Paweł Machcewicz, Janusz Marszalec, Piotr M. Majewski i Rafał Wnuk. Ci nie zgodzili się ze zmianami oceniając je jako ingerencję polityczną w przekaz ideowy wystawy oraz naruszenie praw autorskich. Sprawa w 2018 roku trafiła do Sądu Okręgowego w Gdańsku, który dwa lata później oddalił 26 z 28 żądań byłych dyrektorów muzeum.

Oddalone zostały żądania dotyczące m.in.:

  • usunięcia z wystawy głównej MIIWŚ portretu ojca Maksymiliana Marii Kolbego wraz ze stanowiskiem multimedialnym poświęconym jego postaci;
  • usunięcia z wystawy głównej portretu Witolda Pileckiego wraz ze stanowiskiem multimedialnym dotyczącym jego postaci;
  • usunięcia z wystawy głównej zdjęcia powstańców warszawskich składających przysięgę wojskową przed wstąpieniem do oddziału podczas mszy św.;
  • usunięcia z wystawy głównej zdjęcia rodziny Ulmów wraz ze stanowiskiem multimedialnym „Polacy ratujący Żydów”;
  • usunięcia z wystawy głównej maski pośmiertnej bł. ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego (ofiary KL Dachau) wraz z ekspozytorem poświęconym kaźni duchowieństwa w obozach koncentracyjnych;
  • usunięcia z wystawy głównej eksponatu w postaci „Spisu pomordowanych Polaków w KL Dachau” sporządzonego w 1946 r. przez zespół ks. Edmunda Charta (więźnia Dachau).

Sąd nie nakazał przywrócenia pierwotnego kształtu ekspozycji w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku

Sąd uznał jednak, że wystawa i scenariusz są chronioną twórczością a muzeum reprezentowane przez Nawrockiego naruszyło prawa autorów wystawy i zasądził od MIIWŚ kwotę 10 tys. zł na rzecz Stowarzyszenia Pomocy Osobom Autystycznym.

Rok temu Sąd Apelacyjny w Warszawie potwierdził wyrok I instancji, uznając, że muzeum reprezentowane przez ówczesnego dyrektora Nawrockiego naruszyło prawa autorskie oraz dobre imię autorów wystawy jako historyków.

Jednak nie nakazał przywrócenia pierwotnego kształtu ekspozycji ze względu na to, że zmiany – zdaniem sądu – nie były zauważalne dla większości odbiorców.

Innego zdania byli autorzy wystawy – obecnie dyrektorzy muzeum – Rafał Wnuk i Janusz Marszalec. Ich zdaniem zmiany wprowadzone przez dyrektora Nawrockiego wypaczyły sens stworzonej przez autorów opowieści. Były też pierwszą próbą odgórnego narzucenia jednej wersji interpretacji wydarzeń II wojny światowej pod hasłem państwowej polityki historycznej.

PAP, RMF24, jk/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę