Targi Wydawców Katolickich odwołane

Targi Wydawców Katolickich planowane od 24 do 27 września w Warszawie nie odbędą się. Przyczyną jest trwająca epidemia i związana z nią niewielka liczba zgłoszeń Wydawców i Wystawców chętnych do udziału w Targach.

Polub nas na Facebooku!

O odwołanych Targach poinformowali na swojej stronie organizatorzy.

Z przykrością informujemy, że w związku z drastycznie zmniejszającą się ilością zgłoszeń, a wręcz małą liczbą Wydawców i Wystawców chętnych do udziału w XXVI Targach Wydawców Katolickich, z powodu trwającej pandemii koronawirusa COVID-19, jesteśmy zmuszeni do odwołania tegorocznych Targów Wydawców Katolickich, które miały się odbyć w dniach 24-27 września 2020 r. – czytamy w komunikacie przesłanym KAI przez Zarząd Stowarzyszenia Wydawców Katolickich.

 

Organizatorzy Targów przepraszają za zaistniałą sytuację i wyrażają nadzieję, że “przyszłoroczne Targi Wydawców Katolickich planowane w terminie 15-18 kwietnia 2021 r. odbędą się w normalnej rzeczywistości”.

Targi Wydawców Katolickich są inicjatywą Stowarzyszenia Wydawców Katolickich. Organizowane od 1995 roku skupiają większość kościelnych wydawnictw i mediów. Od wielu lat Targi przyciągają tysiące miłośników książek oraz spotkań o charakterze nie tylko religijnym.

Kluczowym akcentem Targów jest rokrocznie wręczenie Nagrody Stowarzyszenia Wydawców Katolickich FENIKS, która w tym roku wręczona zostanie po raz 22. Wyróżnienie przyznawane jest w kilkunastu kategoriach. O tegorocznym ogłoszeniu i wręczeniu nagród FENIKS 2020 organizatorzy poinformują w późniejszym terminie.

W ubiegłorocznej edycji uczestniczyło 170 wydawców, którzy zaprezentowali ponad 12 tys. publikacji. Imprezę odwiedziło ponad 30 tys. osób. Każda edycja Targów włącza się w realizację aktualnego hasła roku duszpasterskiego.

 

os, KAI/Stacja7

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Z KRAJU

Pierwsze w historii archidiecezji łódzkiej. S. Anuncjata złożyła śluby pustelnicze

Prawdopodobnie po raz pierwszy, w blisko stuletniej historii Archidiecezji Łódzkiej, miały miejsce śluby pustelnicze, które na ręce metropolity łódzkiego złożyła s. Anuncjata Piętka. - Pustelnia nie jest odejściem donikąd. To jest przestrzeń, gdzie siostra będzie słuchać Słowa Bożego. Nie nic, tylko Słowo Boga, które jest stwórcze, mocne, które jest pełne miłości – o to ostatecznie chodzi. Nie żeby uciec, tylko, żeby wejść w słuchanie słowa! – mówił abp Grzegorz Ryś.

Polub nas na Facebooku!

Uroczystość złożenia ślubów miała miejsce w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w nowo powstałej pustelni położonej we wsi Żar, która znajduje się na terenie parafii Świętej Trójcy w Kraszewicach k. Bełchatowa.

Podczas Mszy świętej, sprawowanej z udziałem rodziny siostry Anuncjaty oraz mieszkańców wsi, którzy od blisko pół roku wspierają pustelniczkę, metropolita łódzki zauważył, że “Bóg Ojciec ma pewną formę która jest przeznaczona dla człowieka”. – Tą formą jest człowieczeństwo Syna Bożego. Święty Paweł mówi do nas, że Bóg nas od wieków poznaje – niezależnie jak postępujemy – niezależnie ile mamy na sumieniu – ile w życiu popełniliśmy grzechów. Bóg jak nas poznaje, to widzi w nas obraz swojego jedynego Syna – podkreślił.

Abp Ryś zwrócił uwagę na to, że przeznaczenie jest tylko jedno – Bóg nas wszystkich przeznacza do zbawienia.-  Zbawienie to nie jest abstrakt, to jest bycie takim człowiekiem, jakim był Syn Boży we Wcieleniu. To jest przeznaczenie – tylko, byśmy go nie rozumieli mechanicznie! To św. Paweł mówi, że przeznaczenie jest naszym powołaniem. Człowiek musi temu przeznaczeniu wyjść naprzeciw, tak jak Bóg tego chce. Kto wejdzie w to powołanie – to Bóg nam wybaczy nasze grzechy. Człowiek nie ma innego tytułu do chwały, jak rozpoznać w sobie rysy Syna Bożego. Powołaniem chrześcijanina jest dopasowanie do tej formy – odnaleźć się w tej formie jaką jest Człowieczeństwo Syna Bożego dla nas. Bóg chce nas mieć z tej samej formy, z jakiej wyprowadził Człowieczeństwo swojego Syna – dodał.

– Inna jest droga małżonków, inna jest droga biskupów, inna sióstr zakonnych, inna księży, a jeszcze inna jest droga jaką wybrała siostra Anuncjata. To są wszystko formy, powołanie co do istoty jest jedno – być z tej samej formy co Jezus – podkreślił metropolita łódzki.

Po homilii siostra pustelniczka klęcząc przed ołtarzem złożyła swoje śluby i potwierdziła je podpisem. Dokument – podpisany również przez metropolitę łódzkiego, który jest bezpośrednim przełożonym pustelniczki – pozostał na ołtarzu, przy którym sprawowano Eucharystię. Przed błogosławieństwem końcowym abp Ryś odmówił modlitwę błogosławieństwa habitu oraz nowo powstałej pustelni.

Jak informuje siostra Anuncjata: po 34 latach życia we wspólnocie sióstr Felicjanek Pan Bóg powołał ją do życia w samotności. – Usłyszałam to wezwanie dwa lata temu i już wtedy wiedziałam, że odpowiedź jest jedna – niech mi się stanie! To jest wezwanie do codziennego oddania się Jemu w modlitwie, milczeniu i samotności. Chcę żyjąc w tej pustelni – czynić obecnym żar Bożej miłości – podkreśla.

Pierwsza pustelniczka w Archidiecezji Łódzkiej zamieszkała w domku znajdującym się we wsi Żar na terenie parafii  Trójcy Świętej w Kraszewicach k. Bełchatowa.

 


 

KAI/kh

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap