Abp Gądecki napisał list do pobitego ks. Aleksandra Ziejewskiego

Moje najwyższe zaniepokojenie budzą coraz częstsze akty nienawiści wobec ludzi wierzących – napisał przewodniczący Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki w liście do ks. Aleksandra Ziejewskiego, proboszcza parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Szczecinie, który został pobity w niedzielę 28 lipca.

Polub nas na Facebooku!

Publikujemy pełną treść listu do ks. prał. Aleksandra Ziejewskiego

Czcigodny Księże Prałacie Dziekanie,

Z wielkim smutkiem przyjąłem informację o fizycznej napaści na osobę Księdza Prałata, do której doszło w minioną niedzielę w kościele św. Jana Chrzciciela w Szczecinie.

Przesyłam wyrazy solidarności i duchowego wsparcia oraz zapewnienia o mojej modlitwie również dla współpracowników Księdza Dziekana, którzy ucierpieli w ataku.

Moje najwyższe zaniepokojenie budzą coraz częstsze akty nienawiści wobec ludzi wierzących, w tym wobec kapłanów oraz akty profanacji obiektów sakralnych, miejsc i przedmiotów kultu, tak ważnych dla katolików w Polsce.

Ze smutkiem dostrzegam eskalację wrogich zachowań wobec ludzi wierzących, w tym stosowanie przemocy symbolicznej i fizycznej. Choć w społeczeństwie pluralistycznym różnice światopoglądowe są oczywistością, nigdy nie mogą być usprawiedliwieniem dla tego typu nieludzkich czynów.

Sprawców wzywam do opamiętania, a wszystkich ludzi dobrej woli proszę o modlitwę w intencji Kościoła oraz w intencji tych, którzy dopuszczają się podobnych aktów nienawiści.

Księdzu Prałatowi serdecznie dziękuję za gorliwą i pełną ofiary posługę, życząc szybkiego powrotu do pełni sił.

Z wyrazami szacunku, przesyłam pasterskie błogosławieństwo,

Abp Stanisław Gądecki

Arcybiskup Metropolita Poznański

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

Warszawa, 29 lipca 2019 r.

KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Bp Janocha: Polska to system wartości, w imię którego żyły i umierały pokolenia

Polska to system wartości w imię, którego żyły i umierały kolejne pokolenia - podkreślił bp Michał Janocha. W intencji bohaterów sprzed 75 lat i mieszkańców stolicy modlono się w niedzielę wieczorem w Parku Wolności przy Muzeum Powstania Warszawskiego. Mszy św. polowej przewodniczył biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej.

Polub nas na Facebooku!

W homilii podkreślił, że Polska to więcej niż wiara, niż język, niż etnos, to także więcej niż terytorium, które ulegało nieustannym zmianom. – Polska to etos i eidos, to system wartości, a przede wszystkim pewna wizja, pewna idea w imię której żyły i umierały koleje pokolenia, przy wszystkich różnicach, które je dzieliły – powiedział bp Janocha.

Przekonywał, że mimo różnic narodowościowych, religijnych, politycznych i światopoglądowych Polacy stanowią wspólnotę. – Czy tak musi być, że potrzeba zewnętrznego okupanta – „żeby obca przemoc” nam coś zabrała, żebyśmy odkryli, że tak naprawdę jesteśmy razem – pytał.

Podkreślił, że Powstańcy Warszawscy nie ginęli ani za Polskę czerwoną która doprowadziła do aresztowania i zabicia wielu z nich, ani za Polskę białą, która z podniesionymi rękami będzie kłaniać się silniejszym od siebie niszcząc własną godność. – Nie walczyli także za Polskę tęczową, której broni wielu ludzi w dobrej wierze, ale która próbuje rozsadzić fundamenty antropologiczne na których budujemy od stuleci gmach naszej kultury, a przede wszystkim wizję kobiety i mężczyzny, wizję małżeństwa – stwierdził duchowny.

– Myślę, że nie ginęli również za tę Polskę, która nadużywając biało-czerwonych barw stosuje wulgarną przemoc i poniża inaczej myślących – dodał. Nawiązując do biblijnego dialogu Boga z Abrahamem bp Janocha podkreślił, że dzięki ludziom sprawiedliwym ten świata może zostać ocalony.

Zwrócił uwagę, że dziś wiele mówi się o tolerancji i równości. Tymczasem – jak podkreślił – nie ma braterstwa tam, gdzie nie ma jednego Ojca, nie ma braterstwa między ludźmi, gdzie nie ma wiary w Ojca, który stworzył wszystkich – dobrych i złych. Nie mówimy „Ojcze mój”, ale „Ojcze nasz”, a więc Ojcze moich braci i sióstr, których kocham i których nie umiem kochać, z którymi się zgadzam i z którymi się rozmijam, czy z którymi walczę – powiedział duchowny.

Muzeum Powstania Warszawskiego zostało otwarte 31 lipca 2004 roku. Jego ekspozycja ukazuje nie tylko militarne dzieje 63 dni walk, ale także życie codzienne ludności cywilnej.

KAI/kh

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap