video-jav.net

Klerycy poznańskiego seminarium rozpoczęli rok propedeutyczny

Trzynastu kleryków, którzy rozpoczęli rok propedeutyczny, przyjęto uroczyście do wspólnoty alumnów Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Poznaniu. W inauguracji roku formacyjnego, która odbyła się w poznańskim seminarium 5 listopada, uczestniczył abp Stanisław Gądecki

Polub nas na Facebooku!

Uroczystość rozpoczęła Msza św. w kaplicy Arcybiskupiego Seminarium Duchownego. Immatrykulacja, czyli przyjęcie do grona kleryków 13 nowych alumnów, odbyła się w auli seminarium.

„Nowa cywilizacja niesie ze sobą nowe możliwości, choć w praktyce okazuje się, że wiedza nie idzie w parze z mądrością. Takie spostrzeżenia rodzą się na wyższych uczelniach, stąd trzeba uzupełniać pewne braki” – powiedział podczas wystąpienia w auli seminaryjnej metropolita poznański.

Abp Gądecki zaznaczył, że czas, który klerycy roku propedeutycznego spędzą w Domu Rekolekcyjnym ASD w Nadziejewie, „jest swego rodzaju wyjściem na pustynię, co jest bardzo pożyteczne”. Podkreślił, że jednak żadna formacja nie gwarantuje powodzenia bez dobrej woli zainteresowanego.

W przemówieniu inauguracyjnym ks. dr Szymon Stułkowski, rektor Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Poznaniu, zwrócił uwagę na hasło roku duszpasterskiego „W mocy Bożego Ducha”, które będzie towarzyszyć tegorocznej formacji.

„Nowy rok chcemy przeżyć w myśl aktualnego hasła roku duszpasterskiego. Zaangażowanie się na rzecz realizacji tego wezwania wymaga od nas postawy ucznia, misjonarza. Tylko ten, kto w sposób stały odnawia w sobie postawę ucznia, może jednocześnie wypełniać zadanie głoszenia słowa” – stwierdził rektor.

Przekonywał, że wynika to z troski o własny rozwój i z dążenia do ofiarowania całego życia, aby stało się świadectwem o Jezusie Chrystusie. „Tylko ci, którzy dadzą się rozpalić Duchowi Świętemu, mocą słowa Bożego i eucharystycznego Pokarmu, potrafią pójść w świat jak apostołowie, by go przemieniać i czynić go Bożym” – zaznaczył ks. dr Stułkowski.

Podczas uroczystej inauguracji roku formacyjnego w ASD w Poznaniu wykład inauguracyjny pt. „Rok propedeutyczny w seminarium. Z doświadczeń diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej” wygłosił ks. dr Wojciech Wójtowicz, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Koszalinie. Wysłuchali go, oprócz alumnów i wychowawców seminarium, również uczestniczący w tym wydarzeniu bp Damian Bryl, poznański biskup pomocniczy, i duchowieństwo oraz przedstawiciele seminariów duchownych diecezjalnych i zakonnych. Obecni byli również rektorzy poznańskich wyższych uczelni oraz Towarzystwa Przyjaciół Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Poznaniu.

Arcybiskupie Seminarium Duchowne w Poznaniu założył w 1564 r. bp Adam Konarski realizując dekret Soboru Trydenckiego powołujący tego typu instytucje dla kształcenia przyszłych duchownych. Poznańskie seminarium działało wówczas w ścisłym związku z wyższą szkołą diecezjalną w Poznaniu, tzw. Akademią Lubrańskiego.

Obecnie, od 1999 r. alumni ASD w Poznaniu są studentami na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, który to wydział kontynuuje tradycje powstałego w 1974 r. w Poznaniu Papieskiego Wydziału Teologicznego.

W roku formacyjnym 2018/2019 wspólnota kleryków poznańskiego seminarium liczy 70 alumnów. 7 diakonów przygotowuje się do przyjęcia święceń kapłańskich. 13 alumnów rozpoczęło rok propedeutyczny w Domu Rekolekcyjnym ASD w Nadziejewie. Za rok rozpoczną studia na Wydziale Teologicznym.

KAI/kh

Spektakl o prymasie Hlondzie już dziś w TVP

Już dziś wieczorem w Telewizji Polskiej premiera spektaklu "Prymas Hlond" w reżyserii Pawła Woldana. Sztuka przybliża najważniejsze momenty z emigracyjnego życia Kardynała - od wybuchu II wojny światowej, aż do powrotu do Polski w lipcu 1945 roku.

Polub nas na Facebooku!

Twórcy spektaklu zwracają uwagę, że w świadomości wielu Polaków kard. August Hlond funkcjonuje jako ten, który poprzedzał Prymasa Tysiąclecia Stefana Wyszyńskiego. Propaganda komunistyczna przedstawiała go jako hierarchę, który wraz z rządem polskim opuścił kraj we wrześniu 1939 roku, pozostawiając osamotniony naród skazany na klęskę. Spektakl Pawła Woldana ukazuje kard. Hlonda z zupełnie innej strony: jako wielkiego patriotę, któremu na sercu leżało przede wszystkim dobro Polski. W roli tytułowej zobaczymy Henryka Talara.

Ponadto w spektaklu grają m.in. Andrzej Mastalerz (w roli ks. Anotniego Baraniaka) Wojciech Wysocki (jako papież Pius XII), Marcin Perchuć (biskup polowy Józef Gawlina) i Redbad Klynstra – Komarnicki (jako pułkownik niemiecki). Emisja rozpocznie się go godz. 21 w TVP 1. Zdjęcia były realizowane w Warszawie, Poznaniu, Lourdes i Opactwie Benedyktynów w Alpach Francuskich.

Spektakl przybliża najważniejsze momenty z życia emigracyjnego Kardynała, od wybuchu II wojny światowej, aż do powrotu do Polski w lipcu 1945 roku. Zdaniem Pawła Woldana, reżysera obrazu i autora sztuki, Polacy słabo znają postać Prymasa Hlonda.

Zwraca też uwagę, że kard. Hlond przeżywał swoje lata emigracyjne w samotności. – Chciał powrócić, ale Hitler odmówił mu powrotu, nawet na prośbę Piusa XII. Ale dzięki temu poinformował opinię Europę o tym co dzieje się w Polsce, bo propaganda goebbelsowska była bardzo perfidna i skuteczna – zaznacza Paweł Woldan. Reżyser przypomina, że przeżywając wielką samotność Prymas pisał program dla powojennej Polski – program nie polityczny ale religijny, oparty na Kościele i zawierzeniu Matce Bożej.

Kard. August Hlond urodził się 5 lipca 1881 r. na pograniczu Brzęczkowic i Mysłowic. W 1897 r. złożył śluby zakonne w zgromadzeniu księży salezjanów.

24 czerwca 1926 r. został mianowany przez Piusa XI arcybiskupem gnieźnieńskim i poznańskim – prymasem Polski. 20 czerwca 1927 r. został kreowany kardynałem.

W 1939 r. opuścił wraz z rządem Polskę, udając się początkowo do Rumunii. 19 września 1939 r. przybył do Watykanu. Od 9 czerwca 1940 do 6 kwietnia 1943 r. przebywał w Lourdes, gdzie informował przywódców Zachodu o sytuacji w okupowanej Polsce. Zmuszony przez rząd Vichy, przeniósł się do opactwa w Hautecombe koło Aix-les-Bains. 3 lutego 1944 r. został aresztowany przez gestapo i internowany w Paryżu, a potem kolejno w klasztorach w Bar-le-Duc i Wiedenbrück (w Westfalii).

Po wyzwoleniu przez wojska amerykańskie udał się do Rzymu, skąd 20 lipca 1945 r. wrócił do Poznania. Pierwszymi decyzjami, jakie podjął po powrocie do kraju, była reorganizacja Kościoła na Ziemiach Północnych i Zachodnich, włączonych do Polski.

Kardynał zmarł 22 października 1948 r. w Warszawie. Został pochowany w podziemiach archikatedry św. Jana w Warszawie.

W maju br. papież Franciszek podpisał dekret o heroiczności jego cnót. Do beatyfikacji potrzebny jest uznany przez Kościół cud dokonany za wstawiennictwem Augusta Hlonda.

KAI/ad