video-jav.net
Z KRAJU

Para Prezydencka włączyła się w “Szlachetną Paczkę”

Oprócz tego, że "Szlachetna Paczka" przynosi radość obdarowywanym, przynosi również ogromną satysfakcję wszystkim tym, którzy w tej akcji uczestniczą - mówił prezydent RP Andrzej Duda. 5 grudnia wieczorem wraz z żoną Agatą Kornhauser-Dudą przekazali przygotowaną przez siebie paczkę na ręce wolontariuszy i przedstawicieli Stowarzyszenia Wiosna.

Polub nas na Facebooku!

– Akcja “Szlachetna Paczka” ma jedną wspaniałą, nowatorską cechę, a mianowicie paczka jest adresowana konkretnie. Wiadomo dla kogo ta paczka jest przygotowywana, wiadomo jakie są jego potrzeby. Wielu wolontariuszy pracuje nad tym, aby tę jedną paczkę przygotować – mówił Andrzej Duda.

 

Pierwsza Dama zdradziła do kogo w tym roku trafi paczka przygotowana przez parę prezydencką. – My w tym roku postanowiliśmy wesprzeć rodzinę, w której rolę mamy przejęła babcia. Wychowuje dwóch wnuków i walczyła bardzo o to, by nie oddać ich do domu dziecka. Chłopcy są bardzo wdzięczni swojej babci i na tyle, na ile mogą, pomagają jej w codziennych obowiązkach. Ale jest im bardzo trudno, bo jedynym źródłem utrzymania są dorywcze prace babci, która ostatnio podupadła na zdrowiu – powiedziała.

 

Jak podkreśliła Agata Kornhauser-Duda, jest to rodzina, która niezwykle mocno trzyma się razem. – Mnie bardzo urzekło, że pani Jadwiga nie prosiła o nic dla siebie, więc postanowiłam zrobić jej takie kobiece prezenty, które umilą jej choć trochę święta – dodała.

 

Prezydent z kolei podkreślił, że dziś obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Wolontariusza. – Z ogromną przyjemnością spotykamy się tutaj z wolontariuszami, którzy 5 grudnia obchodzą swoje święto. To dzień, w którym pamięta się o tych, którzy bezinteresownie dają siebie innym i za to wam bardzo serdecznie dziękuję – powiedział.

 

Z kolei inicjator akcji “Szlachetna Paczka”, ks. Jacek Stryczek zauważył, że czekanie, aż ktoś przyjdzie i zajmie tradycyjne wolne miejsce przy stole wigilijnym jest trochę bierne. – My nie czekaliśmy, aż ktoś przyjdzie, my tych ludzi szukamy, my staramy się do nich docierać – powiedział duchowny. Podkreślił również, że ważna jest również forma pomoc szlachetnej paczki. – My stosujemy najnowocześniejsze na świecie sposoby pomagania, budowane na zmianie mentalności – zaznaczył.

 

W ubiegłym roku paczki z potrzebnymi produktami dotarły do 19 tys. rodzin. Aktualna baza osób potrzebujących jest dostępna na stronie internetowej Szlachetnej Paczki. W pomoc co roku angażują się ludzie świata polityki i kultury. W poprzednich latach paczki dla potrzebujących przygotowali m.in. papież Franciszek, polscy piłkarze, skoczkowie narciarscy, znani aktorzy, muzycy i politycy.

 

Ogólnopolski finał akcji odbędzie się w weekend 9-10 grudnia. Wtedy paczki przygotowane przez darczyńców trafią do potrzebujących. Akcję Szlachetna Paczka organizuje od 2001 r. krakowskie stowarzyszenie Wiosna.


pgo / Warszawa
KAI

Cieszyn: odkryto gotyckie malowidła w kościele św. Jerzego

Diecezjalny konserwator zabytków sztuki sakralnej niedawne odkrycie polichromii w kościele św. Jerzego w Cieszynie określił jako "sensacyjne". Zdaniem ks. dr. Szymona Tracza, odsłonięte przez konserwatorów gotyckie malowidła stanowią bardzo ważny głos w dyskusji nad kondycją malarstwa gotyckiego na pograniczu śląsko-małopolskim.

Polub nas na Facebooku!

W wyniku prac konserwatorskich, które wciąż są prowadzone w cieszyńskim kościele z drugiej połowy wieku XV, udało się odkryć zachowane fragmentarycznie gotyckie polichromie. Świątynia w wieku XVIII funkcjonowała jako filia cieszyńskiej parafii św. Marii Magdaleny i nosiła wezwanie św. Jerzego i Dziesięciu Tysięcy Męczenników.

 

„Pierwotnie była na bezokiennej północnej ścianie monumentalna scena, ukazująca Żywy Krzyż złączony z Męczeństwem św. Achacjusza i Dziesięciu Tysięcy legionistów. Główną oś przedstawienia tworzy statyczna sylwetka Ukrzyżowanego Chrystusa o wydłużonych proporcjach, budowana ciemnym konturem. Niestety, przedstawienie zostało w znacznej mierze zniszczone przez wprowadzenie późniejszego otworu okiennego oraz kilka lat temu przez przeprucie kanału kominowego” – wyjaśnił historyk sztuki, zwracając uwagę na przedstawioną twarz Chrystusa.

 

„Widać w niej dalekie echa maniery Mistrza Teodoryka, pracującego dla cesarza Karola IV w Pradze, którego twórczość inspirowała artystów starszego pokolenia działających na Śląsku po połowie wieku XV. Wpływ praskiego malarstwa w stolicy Księstwa Cieszyńskiego nie może dziwić, z racji żywotnych relacji łączących Pragę z Cieszynem pod berłem cieszyńskich Piastów, zwłaszcza Przemysława II i Kazimierza II” – dodał naukowiec.

 

Drugi zespół malowideł wiąże się z odsłoniętym kilkanaście tygodni temu w prezbiterium przedstawieniem świętego biskupa en pied (franc. „do stóp”) w stroju pontyfikalnym. „Niestety malowidło zostało uszkodzone w partii twarzy świętego, ale sposób ułożenia mitry sugeruje, że głowa była lekko uniesiona do góry w lewo, a twarz ujęto zapewne en trois quarts. Najprawdopodobniej ukazano tu św. Mikołaja biskupa w kontekście sceny obdarowania trzech ubogich panien, zakomponowaną w oparciu o stary typ ikonograficzny wywodzący się z XIII-wiecznego środowiska kolońskiego, a wykorzystywany np. na terenie dawnych Górnych Węgier, czyli dzisiejszej Słowacji” – wyjaśnił duchowny.

 

Jako najmłodszą z odkrytych malowideł ks. Tracz uznał dekorację malarską podłucza tęczy z pierwszych lat XVI wieku. Na tle ornamentu roślinno-kwiatowego umiejscowiono naprzeciw siebie dwóch świętych – św. papieża Klemensa, namalowanego w tiarze, kapie i albie opadających obficie na podłoże kaskadami łamanych draperii, który w prawej ręce trzyma kotwicę, a w lewej 8księgę, oraz św. Mikołaja w mitrze, z pastorałem, w ornacie, dalmatyce i w albie o obfitych łamanych draperiach zasłaniających jego stopy. Ks. Tracz wiąże z tym zespołem także zachowaną fragmentarycznie postać św. Franciszka z Asyżu, umieszczoną na ścianie tarczowej łuku tęczowego.

 

Jak wyjaśnił wykładowca Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, odkrycie malowideł cieszyńskich to prawdziwa sensacja. „Do tej pory nie chcieliśmy tego nagłaśniać, aby pozwolić na spokojną pracę zespołu konserwatorskiego, który zatroszczył się o przeprowadzenie konserwacji technicznej” – podkreślił.

 

W przyszłym roku zaplanowano dokonanie konserwacji estetycznej. Zdaniem konserwatora, wartość cieszyńskiego zespołu podkreśla fakt, iż gotyckich malowideł ściennych w Polsce zachowało się stosunkowo niewiele.

 

Istnienie cieszyńskiego kościoła św. Jerzego, pierwotnie noszącego wezwanie Trójcy Świętej i Świętego Krzyża, jest poświadczone źródłowo dopiero w roku 1447, gdy określa się go jako kaplicę przy szpitalu usytuowanym poza murami miasta na tzw. Przedmieściu Frysztackim. Za powstaniem kościoła w początkach drugiej połowy wieku XV, przemawia umieszczony na zworniku w prezbiterium piastowski orzeł bez korony, gdyż ta pojawiła się w heraldyce Piastów cieszyńskich dopiero w latach 60. XV w.


rk / Cieszyn
KAI