video-jav.net

Namaszczeni w Spodku – jak było?

Niezwykły wieczór uwielbienia, wspólnych śpiewów i modlitwy pod kierunkiem dominikanów o. Adama Szustaka i Tomasza Nowaka już za nami. Do sieci trafiają kolejne filmy uczestników tego wydarzenia z 2 października w katowickim Spodku.

Polub nas na Facebooku!

Swoim nagraniem dzieli się coraz więcej uczestników “Namaszczonych”. Relację wrzucił m.in. o. Tomasz Zamorski OP, znany z “Paśnika” kaznodzieja z klasztoru w Łodzi.

 

Inny dominikanin, o. Jacek Szymczak, swój film opublikował na Twitterze:

 

Z kolei Magdalena Milos umieściła taką relację z tego co się działo w Spodku:

 

Natomiast tak wyglądało uwielbienie w Spodku oczami Janusza Badury:

Arturo Mari: Jan Paweł II traktował mnie jak syna

Papieski fotograf Arturo Mari wziął udział w zorganizowanej przez Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II uroczystości upamiętniającej patrona placówki w 40. rocznicę jego wyboru na Stolicę Piotrową.

Polub nas na Facebooku!

Arturo Mari wspominał długie lata przyjaźni najpierw z bp. Karolem Wojtyłą, a następnie z Janem Pawłem II. Fotograf wykonał ok. 6 mln zdjęć dokumentujących pontyfikat papieża Polaka. – Papież traktował mnie jak własnego syna, a ja traktowałem go jak ojca – mówił w Krakowskim Szpitalu Specjalistycznym im. Jana Pawła II. Wśród najważniejszych wydarzeń tego pontyfikatu wymienił m.in. wystąpienie Jana Pawła II przed przywódcami świata na forum ONZ, jego spotkanie z chorymi dziećmi w szpitalu w Kinszasie oraz wizytę w Sudanie, gdzie papież w bardzo stanowczy sposób rozmawiał z prezydentem tego kraju.

Mari wspominał także ostatnie godziny życia Jana Pawła II. – Kard. Dziwisz powiedział do Ojca Świętego: Arturo jest tutaj – opowiadał. Zaznaczył, że nie są prawdą rozpowszechniane w mediach informacje, że Ojciec Święty nic nie mówił i nic nie pamiętał. – W pewnym momencie, niespodziewanie, papież odwrócił się do mnie. Dla mnie to była trauma: piękne, otwarte oczy. Uklęknąłem i papież zaczął dotykać mojej twarzy. Trwało to dosyć długo. Na koniec powiedział mi: Arturze dziękuję, dziękuję – mówił z widocznym wzruszeniem.

Jak podkreślał później w rozmowie z dziennikarzami, nie można oddać słowami tego, kim był Jan Paweł II. On sam jest przekonany, że żył u boku świętego człowieka. – Dla niego chorzy i dzieci byli na pierwszym miejscu. O nich pamiętał i im poświęcał wiele czasu oraz swoją modlitwę – podkreślał. Dodał, że Jana Pawła II charakteryzowała ogromna pokora. W obliczu cierpienia nigdy się nie skarżył. Był uśmiechnięty, emanowała z niego wola życia.

W spotkaniu uczestniczył również kard. Stanisław Dziwisz. Osobisty sekretarz Jana Pawła II wspominał październikowe konklawe i towarzyszącą temu wydarzeniu atmosferę. Według niego wybór kard. Wojtyły na papieża budził w ludziach nadzieję na zmiany w Kościele i w świecie. – Ten pontyfikat był darem dla świata i szczególnym darem dla nas – ocenił hierarcha. Jak podkreślił, najsilniejszą bronią Jana Pawła II była umiejętność wyswobadzania ludzi z lęku.

Wspomniał również, że ludzie wciąż do niego piszą, opowiadając o łaskach, jakie otrzymali za pośrednictwem Jana Pawła II. Są to przede wszystkim uzdrowienia z nowotworów oraz narodziny dzieci w małżeństwach, które od wielu lat bezskutecznie starały się o potomstwo.

Krakowski Szpital Specjalistyczny nosi imię Jana Pawła II od 1990 roku. Istnieje od 1917 roku. Początkowo były tu Miejskie Zakłady Sanitarne. Dwukrotnie w latach 1936-1938 leczyła się tu siostra Faustyna Kowalska. Po wojnie był to Miejski Szpital Zakaźny, a potem Szpital Specjalistyczny im. dr. Anki. W 1979 roku w szpitalu zaczął działać Instytut Kardiologii.

Podczas pielgrzymki do Polski w czerwcu 1997 roku Jan Paweł II poświęcił nowy budynek Kliniki Kardiochirurgii.


KAI/ot