video-jav.net

Możliwy całkowity zakaz aborcji

Posłowie PiS jasno wyrazili swoje poparcie dla pełnej ochrony życia w głosowaniu nad obywatelskim projektem w 2015 r. Zasadne jest więc oczekiwanie, że ta jednoznaczna moralnie postawa zostanie utrzymana w obecnej kadencji - napisali autorzy obywatelskiego projektu przewidującego niemal całkowity zakaz aborcji. Marszałek Sejmu ma czas do 28 marca, by zarejestrować Komitet Inicjatywy Ustawodawczej, który zacznie w tej sprawie zbierać podpisy. Potrzebuje ich przynajmniej 100 tys.

Polub nas na Facebooku!

Fundacja Pro-prawo do życia złożyła 14 marca w Sejmie zawiadomienie o utworzeniu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop aborcji”, którego celem będzie – jak informuje – zebranie co najmniej 100 tys. podpisów pod projektem ustawy, zapewniającym każdemu dziecku prawo do życia od poczęcia.

Obywatelski projekt ma na celu dostosowanie niektórych przepisów ustawy z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz niektórych przepisów Kodeksu karnego tak, aby “rzeczywiście realizowały wyrażoną w art. 38 Konstytucji RP zasadę ochrony życia ludzkiego obejmującą życie na każdym etapie jego rozwoju, a także zobowiązań międzynarodowych w zakresie zapewnienia każdemu dziecku niezbywalnego prawa do życia”.

Celem projektu jest “przywrócenie pełni praw człowieka, ze szczególnym uwzględnieniem prawa do życia, osobom najsłabszym, które nie mogą samodzielnie się bronić”. Jednocześnie, projekt zapewnia realizację zasady równości wobec prawa i służy zakończeniu prawnej dyskryminacji ludzi w prenatalnym okresie ich rozwoju.

Zgodnie z nowelizacją proponuje się nowy tytuł ustawy – “o powszechnej ochronie życia ludzkiego i wychowaniu do życia w rodzinie”. W preambule projekt uznaje, że wyrażona w Konstytucji zasada prawnej ochrony życia każdego człowieka “nierozerwalnie związana jest z przynależną każdemu, niezależnie od etapu jego rozwoju, przyrodzoną i niezbywalną godnością człowieka”.

W art. 1 ustawy podkreśla się natomiast, że: “Każdy człowiek ma przyrodzone prawo do życia od chwili poczęcia, to jest połączenia się żeńskiej i męskiej komórki rozrodczej. Życie i zdrowie dziecka od jego poczęcia pozostają pod ochroną prawa”.

W dalszej części projektu autorzy skupiają się na zmianach dotyczących sankcji karnych wobec każdego, kto dokonuje lub współuczestniczy w zabiegu aborcyjnym. Kto spowodowałby śmierć dziecka poczętego, podlegać będzie karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Jeżeli sprawca działałby nieumyślnie, podlegałby karze pozbawienia wolności do lat 3.

Karą pozbawienia wolności od roku do 10 lat podlegałby ten, kto przemocą wobec matki doprowadziłby do śmierci dziecka poczętego.

Jeżeli aborcji dokonałaby matka dziecka poczętego, sąd mógłby zastosować wobec niej nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. Gdyby matka dokonała tego czynu nieumyślnie, nie podlegałaby karze.

W uzasadnieniu autorzy projektu poddają surowej krytyce obowiązujące ustawodawstwo, w tym zwłaszcza przepisy uchylające pełną ochronę prawa do życia. Analizują każdy z trzech dopuszczalnych w ustawie sytuacji, kiedy osoba do tego uprawniona może dokonać aborcji: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej; gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu; wreszcie, gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

Proponowana nowelizacja nie przewiduje sankcji karnych jedynie w pierwszym przypadku. Zgodnie z projektem, nie popełniłby przestępstwa lekarz, jeżeli śmierć dziecka poczętego byłaby “następstwem działań leczniczych, koniecznych dla uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia matki dziecka poczętego”.

W uzasadnieniu autorzy tłumaczą, że w niektórych sytuacjach dokonanie aborcji może służyć ratowaniu życie kobiety. Trybunał Konstytucyjny dopuszcza wprowadzenie wyjątku od prawa do ochrony życia ludzkiego wyłącznie w sytuacji, w której niewątpliwie nie da się ono pogodzić z analogicznymi prawami innych osób. Jednak każdy wypadek ograniczenia prawnej ochrony życia ludzkiego, w stosunku do standardów ogólnych, musi być traktowany jako “ultima ratio”, środek o charakterze ostatecznym.

Tymczasem – wskazuje uzasadnienie – “przy zastosowaniu zdobyczy współczesnej medycyny, jeżeli zagrożenie dotyczy zdrowia matki, dla jego uchylenia nie jest konieczne zabicie dziecka”.

W kwestii dopuszczalności tzw. aborcji eugenicznej, autorzy noweli wskazują, że mówiąca o tym przypadku przesłanka nie znajduje oparcia w wartościach, prawach i wolnościach wyrażonych w Konstytucji. Nie sposób bowiem znaleźć konstytucyjnej normy, która uzasadniałaby traktowanie ludzi ciężko i nieodwracalnie bądź nieuleczalnie chorych jako nie zasługujących na pełną ochronę życia i zdrowia.

Autorzy zwracają uwagę, że życie ludzkie nie może być pozbawione ochrony tylko dlatego, że obarcza je ciężkie i nieodwracalne upośledzenie bądź nieuleczalna i śmiertelna choroba. Powołują się na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który w 2008 r. stwierdził, że „życie człowieka nie podlega wartościowaniu ze względu na jego wiek, stan zdrowia, przewidywany czas jego trwania, ani ze względu na jakiekolwiek inne kryteria”.

Przestrzegają też, że raz zalegalizowane różnicowanie wartości ludzkiego życia według wskaźników jego jakości czy pełnosprawności – otwiera drogę dla dalszych wyjątków.

“Uzurpujące sobie władzę nad życiem państwo władne jest wówczas odjąć ochronę życia kolejnym „bezużytecznym” (z jego punktu widzenia) grupom ludnościowym” – konstatują autorzy noweli. Ich zdaniem, szerokie poparcie dla inicjatyw obywatelskich obrony życia wskazuje, że społeczeństwo dojrzało do przywrócenia ludziom dyskryminowanym ze względu na stan zdrowia, płeć lub pochodzenie pełnej ustawowej ochrony ich życia i zdrowia.

Rozważając warunek dopuszczalności aborcji ze względu na dokonanie czynu zabronionego, czyli przestępstwa zgwałcenia, seksualnego wykorzystania bezradności lub upośledzenia, autorzy noweli zauważają, że dobrem chronionym wydaje się prawo matki do odpowiedzialnego decydowania o posiadaniu dzieci.

Jednocześnie jednak nawiązują do orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który w 1997 r. uznał, iż “prawo do posiadania dziecka może być interpretowane wyłącznie w aspekcie pozytywnym, a nie jako prawo do unicestwienia rozwijającego się płodu ludzkiego”.

“Nie można bowiem decydować o posiadaniu dziecka w sytuacji, gdy dziecko to już rozwija się w fazie prenatalnej. Innymi słowy, nie istnieje prawo do nieurodzenia dziecka. W efekcie wskazana przesłanka zezwalająca na przerwanie ciąży nie jest usprawiedliwiona żadną wartością, prawem ani wolnością konstytucyjną” – czytamy w uzasadnieniu projektu.

Jak dodają, dopuszczalność tej przesłanki uchylenia ochrony życia “stanowi jaskrawy przykład kapitulacji państwa, które nie tylko nie zapobiegło przestępstwu, ale nie jest w stanie zapewnić należytego wsparcia matce i dziecku, oferując jedynie przyzwolenie i refundację uśmiercenia niewinnego człowieka”.

Autorzy projektu mają nadzieję na jego pozytywne przyjęcie przez władzę ustawodawczą.

Jak stwierdzają, posłowie klubu Prawa i Sprawiedliwości “jasno wyrazili swoje poparcie dla pełnej ochrony życia podczas głosowania nad obywatelskim projektem Inicjatywy Ustawodawczej „Stop Aborcji” 11 września 2015 roku”.

“Zasadne jest więc oczekiwanie wśród obywateli udzielających poparcia niniejszej inicjatywie ustawodawczej, że ta jednoznaczna moralnie postawa zostanie utrzymana w obecnej kadencji. Wywiedziony z fundamentalnych zasad ustrojowych postulat powszechnej ochrony życia powinien znaleźć poparcie parlamentarzystów klubów KUKIZ’15, PSL, PO i .Nowoczesnej” – dodają.

Sejm ma czas do 28 marca, by zarejestrować Komitet Inicjatywy Ustawodawczej. Od tego momentu inicjatorzy projektu będą mieli 3 miesiące na zebranie 100 tys. ważnych podpisów, aby Sejm przedstawił nowelizację do pierwszego czytania.

Pełnomocnikiem Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop aborcji” został Mariusz Dzierżawski, członek Zarządu Fundacji Pro-prawo do życia, a jego zastępcą mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. W inicjatywę zaangażowane są również: Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny, Instytut im. Ks. Piotra Skargi oraz Fundacja Życie.
lk / Warszawa

Biskupi do kapłanów: zerwijmy z grzesznymi przyzwyczajeniami

Do zerwania "z nałogami, z grzesznymi przyzwyczajeniami czy wręcz podwójnym życiem" zachęcają kapłanów polscy biskupi w bardzo odważnym liście na Wielki Czwartek, zatytułowanym "Misjonarze Miłosierdzia"

Polub nas na Facebooku!

W swoim liście biskupi kilkakrotnie odwołują się do nauczania papieża Franciszka podkreślając m.in., że od początku pontyfikatu wzywa on do ukazywania miłosiernego oblicza Boga. Tłumaczą, że miłosierdzie Boga, to Jego miłość ogarniająca ludzi zranionych przez zło, grzech, chorobę, samotność, rozpacz, śmierć.

 

Miłość ta, tłumaczą autorzy, zawiera w sobie podwójną dynamikę: w dół – a więc na poziom ludzkiego grzechu, cierpienia czy biedy i w górę – czyli podnoszenie z upadku, przebaczenie grzechów, konkretna pomoc materialna i duchowa.

 

Biskupi zwracają uwagę, że nie wystarczy by ksiądz intelektualnie poprawnie podchodził do miłosierdzia Bożego, ale że konieczne jest osobiste nawrócenie: uznanie własnej niemocy, szczere wyznanie grzechów, płacz nad swoją zdradą i spojrzenie w oczy miłosiernego Pana.

 

“Wszyscy bez wyjątku jesteśmy grzesznikami. Historia naszego powołania i naszej posługi jest naznaczona słabością i grzechem. Musimy zapłakać nad swoimi grzechami” – piszą biskupi. Zachęcają, by każdy ksiądz znalazł w sobie odwagę “by zerwać z nałogami, z grzesznymi przyzwyczajeniami czy wręcz podwójnym życiem”.

 

W Liście zwraca się uwagę, że grzechy popełniane przez księży stają się powodem zgorszenia, chętnie nagłaśnianego przez media. Biskupi zaznaczają jednocześnie, ze “w niektórych sytuacjach konieczny może być publiczny akt skruchy i przeproszenia”.

 

Sporo uwagi poświęcają autorzy listu sakramentowi spowiedzi zachęcając do upowszechnienia zwyczaju tzw. stałego konfesjonału, praktykowanego już w wielu kościołach w Polsce. Zwracają też uwagę, że polscy wierni niezwykle sobie cenią możliwość spowiedzi bez pośpiechu i poza Mszą świętą.

 

Biskupi przypominają, że prymat miłosierdzia nie oznacza pobłażliwości dla grzechu, bowiem “troska o zbawienie człowieka jest czymś innym niż troska o jego aktualne samopoczucie czy komfort psychiczny”. Jednocześnie zachęcają księży, by podczas spowiedzi charakteryzowali się wyrozumiałością i miłością, których przykład dawał sam Chrystus.

 

Odwołując się do przypowieści o miłosiernym Samarytaninie autorzy dokumentu przestrzegają: “Jeżeli w naszym życiu pojawia się postawa niewrażliwości na ludzką biedę, to cała nasza posługa przy ołtarzu staje się niewiarygodna”.

 

W kontekście nadchodzącego Światowego Dnia Młodzieży w Krakowie, biskupi wspominają o “pilnym zadaniu, jakim jest miłosierna służba młodym ludziom”. Z satysfakcją odnotowują, że Kościół w Polsce jest bogaty w wielu duszpasterzy młodzieży, którzy słuchają młodych i odpowiadają na ich pytania i problemy w świetle wiary Kościoła. “W ten sposób staje się świadkiem, a nie celebrytą, pokornie wskazuje na Jezusa, a nie na siebie” – zaznaczają autorzy.

 

Biskupi wyrażają też zaniepokojenie sytuacjami, w których ksiądz czy grupa księży wyraża opinie różne od nauczania Kościoła w ważnych kwestiach moralnych. Tego typu wystąpienia, chętnie nagłaśniane przez media, powodują zamęt wśród wiernych – stwierdzają autorzy. I dodają, że “wskazanie na moralne zło np. ideologii gender, sztucznego zapłodnienia in vitro, zabijania nienarodzonych jest naszym wspólnym pasterskim obowiązkiem. Zarówno biskupów, jak i księży”.

 

Autorzy Listu do kapłanów wskazują, że korzystanie z internetu, Facebooka czy Twittera stwarza wiele szans ale i wiele zagrożeń. W związku z tym proszą wszystkich kapłanów o odpowiedzialność za zamieszczane w sieci słowa i obrazy. Przypominają, że “opinie, które publikujemy w Internecie, są zawsze opiniami księdza, czyli urzędowego reprezentanta Kościoła”.

 

W Liście na Wielki Czwartek biskupi przestrzegają też księży przed zaangażowaniem politycznym. Tłumaczą, że “każda publiczna aktywność księdza wymaga roztropnego odróżnienia polityki jako troski o dobro wspólne od zaangażowania w konkretne polityczne projekty”. Przypominają, że “posłannictwo księdza jest uniwersalne, czyli skierowane do każdej strony politycznego sporu”.

 

“Trzeba na nowo wnikliwie przemyśleć i przemodlić nauczanie Kościoła dotyczące moralności osobistej i społecznej. I nigdy nie zapominać o modlitwie osobistej i publicznej za wszystkich naszych rodaków, niezależnie od ich politycznych poglądów” – czytamy w Wielkoczwartkowym liście polskich biskupów do kapłanów.


tk / Warszawa

 

franciszek_Milosierdzie_500pcxPolecamy książkę "Miłosierdzie to imię Boga" - wywiad z papieżem Franciszkiem!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.

Kup teraz!