#JednymGłosem w hołdzie Powstańcom Warszawskim

Ze względu na pandemię tegoroczny koncert „Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki” stanął pod znakiem zapytania. Dlatego Muzeum Powstania Warszawskiego zaprosiło wszystkich chętnych do udziału w akcji #JednymGłosem.

Polub nas na Facebooku!

Począwszy od 2006 roku, 1 sierpnia wieczorem Plac Piłsudskiego w Warszawie zapełnia się tłumem warszawiaków i gości, którzy wraz z profesjonalnymi muzykami śpiewają piosenki, które w 1944 roku towarzyszyły ruszającym do walki powstańcom. W ten sposób Muzeum Powstania Warszawskiego chciało umożliwić jak największej liczbie osób oddanie hołdu tym, którzy walczyli i ginęli za miasto. W ubiegłorocznym koncercie wzięło udział około 100 tys. uczestników, a oglądalność sięgnęła 3 mln telewidzów.

Ze względu na pandemię, tegoroczny koncert nie mógł być w tym roku zorganizowany w dotychczasowej formie. Tym razem wspólne śpiewanie piosenek powstańczych z udziałem orkiestry i chóru pod kierownictwem Jana Stokłosy będzie miało miejsce w Parku Wolności w Muzeum Powstania Warszawskiego z ograniczoną liczbą widzów. Ale organizatorzy pomyśleli o tych wszystkich, którym nie dane będzie w tym roku spotkać się na żywo.

Obchody rocznic Powstania Warszawskiego zawsze były dla nas przede wszystkim spotkaniem z Powstańcami – uczestnikami i świadkami historii, z ich męstwem, mądrością, życzliwością, siłą i pogodą ducha. W tym roku bohaterów wydarzeń sierpnia i września 1944 roku nie możemy uhonorować tak jak zwykle. To wyzwanie, któremu czoła stawimy wspólnie i śpiewająco. Czerpmy z lekcji, którą dali nam Powstańcy – że łatwiej żyć, przetrwać, gdy jest się razem. Że jedną z najważniejszych rzeczy jest móc z kimś dzielić swoje doświadczenia i emocje

– pisali w czerwcu, zachęcając do udziału w akcji #JednymGłosem.

Zadanie było proste: nagrać własne wykonanie piosenki „Pałacyk Michla” – hymnu harcerskiego batalionu „Parasol”, który powstał w czwartym dniu Powstania i od lat wykonywany jest na sierpniowym koncercie. Muzeum udostępniło podkład muzyczny, wokaliści potrzebowali tylko słuchawek i telefonu, którym filmowali swój śpiew. Nagrania należało wysłać mailem do Muzeum, gdzie profesjonaliści zajęli się ich profesjonalną obróbką.

Na apel Muzeum odpowiedziało kilkaset osób – organizatorzy otrzymali 150 nagrań, ale w wielu z nich można usłyszeć całe rodziny czy grupy przyjaciół. Koncertu wirtualnego chóru można wysłuchać na Facebooku Muzeum Powstania Warszawskiego:

 

 

 

ah, 1944.pl/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Na motocyklu znad Bałtyku na Giewont w jeden dzień

– Trzeba naznaczyć krzyżem naszą ojczyznę na nowo – powiedział ks. Marian Augustyn, który postanowił jednego dnia odbyć pielgrzymkę od krzyża nad Bałtykiem, w Pustkowie, do krzyża na Giewoncie. Jest ona m. in. darem wdzięczności za uzdrowienie po złamaniu kręgosłupa i chorobie nowotworowej.

Polub nas na Facebooku!

Wczesnym rankiem z nadmorskiego Pustkowa wyruszyli do Zakopanego ks. Marian Augustyn, proboszcz parafii pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Szczecinie Dąbiu oraz jego kolega, Jarosław Laskowski. Po pokonaniu 830 km trasy wyszli w góry, by w ten sposób zrealizować pielgrzymkę od krzyża nad Bałtykiem do krzyża na Giewoncie

Pielgrzymka od Krzyża nadbałyckiego do tego na Giewoncie jest m.in. wyrazem wdzięczności za uzdrowienie. 16 lat temu ks. Marian złamał kręgosłup, miał też chorobę nowotworową. Dziś jest już zdrowy. Jak przyznaje, wyprawa ta to także odpowiedź na prośbę Jana Pawła II, którą wypowiedział w Zakopanem w 1997 roku ciesząc się z powrotu krzyża do szkół, do szpitali i instytucji publicznych. – Papież mówił wtedy z radością, że cieszy się, że krzyż wrócił. I niech tak pozostanie, też z taką intencją pielgrzymujemy – dodał ks. Augustyn.

Motocyklowa pielgrzymka rozpoczęła się w Pustkowie, gdzie na klifie, 100 m od morza, znajduje się replika krzyża na Giewoncie, Bałtycki Krzyż Nadziei. Postawiono go w 2007 roku, a inspiracją do tego były słowa Jana Pawła II podczas pielgrzymki w Szczecinie. Powiedział, komentując obecną wtedy pogodę, że wiatr, który wieje znad Bałtyku, jest “ewangelicznym znakiem Ducha Świętego” i że wieje on od morza do Tatr.

Krzyż na Giewoncie z inicjatywy ks. Kazimierza Kaszelewskiego, postawili na przełomie XIX i XX w. mieszkańcy Zakopanego. Z biegiem lat stał się on symbolem wiary nie tylko mieszkańców Podhala, ale i całej Polski. 9 marca 1980 r. Jan Paweł II, przemawiając w Rzymie do pielgrzymów z Zakopanego, powiedział: „Ten krzyż na Giewoncie jest jakby zwieńczeniem wielkiej Świątyni Tatr, Świątyni Podhala, a poniekąd to i Świątyni całej naszej Ojczyzny. Ten krzyż i te świątynie ja noszę w pamięci i w sercu. Nigdy ich już z pamięci i z serca nie stracę, bom tak bardzo wrósł w tę ziemię, w te góry i w tych ludzi”.

9 sierpnia wyruszy z Pustkowa także Ogólnopolska Pielgrzymka Motocyklistów”od krzyża do krzyża”. Odbywa się ona rokrocznie od 2008 roku, a jej pomysłodawcą jest abp Stanisław Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński. W tym roku szlak pielgrzymki wiedzie przez miejsca, które upamiętniają Jana Pawła II oraz związane z Bitwą Warszawską.

W rozmowie z Radiem Szczecin ks. Augustyn powiedział, że “trzeba naznaczyć krzyżem naszą ojczyznę na nowo, bo mamy takie czasy, gdzie krzyż – subtelnie, ale sukcesywnie – próbuje się wyrugować z przestrzeni publicznej”.

 

No to teraz tylko:przy Szczecinie w lewo,przy Legnicy w lewo,przy Krakowie w prawo,i jesteśmy w Zakopanem 😁

Opublikowany przez Mariana Augustyna Niedziela, 26 lipca 2020

 

Ks. Marian Augustyn to doświadczony rajdowiec, jego pasją są sporty motocyklowe – motocross (na torze) i enduro (w terenie) Od 2013 roku organizuje Mistrzostwa Polski Księży w MTB i pikniki crossowe. W diecezji szczecińsko-kamieńskiej jest duszpasterzem sportowców. W tym roku obchodzi jubileusz 20-lecia święceń kapłańskich.

 

os, KAI/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap