Bp Milewski: Trzeba się nauczyć oddzielać ziarno od plew, i szukać prawdy o Kościele

– Gdy rzeczywistość kreują media i internet, gdy nie brakuje hejtu i fake newsów o Kościele, w zalewie prawdy, ale i w zalewie kłamstw, trzeba się nauczyć oddzielać ziarno od plew, i szukać prawdy o Kościele – mówił do młodzieży w parafii Okalewo w diecezji płockiej bp Mirosław Milewski, który w czasie Mszy św. udzielił sakramentu bierzmowania, po raz pierwszy po przerwie spowodowanej pandemią.

Polub nas na Facebooku!

Bp Mirosław Milewski zauważył, że spotkanie z młodzieżą w Okalewie przypada w ważnym dla Kościoła czasie: z jednej strony pandemia i jej skutki, z drugiej wewnętrzne problemy wspólnoty Kościoła. Teologowie, filozofowie, historycy, dziennikarze zastanawiają się, co będzie dalej z Kościołem. Martwią się o to także wierni w swoich domach.

„Czy przyjmowanie sakramentów pozostało tylko pewną tradycją a przychodzenie do świątyni na niedzielną Mszę zwyczajem, który niewiele za sobą niesie? – zastanawiał się bp Milewski. – Gdy rzeczywistość kreują media i internet, gdy nie brakuje hejtu i fake newsów o Kościele, w zalewie prawdy, ale i w zalewie kłamstw, trzeba się nauczyć oddzielać ziarno od plew, i szukać prawdy o Kościele” – polecił wiernym.

Podkreślił, że Kościół nie był i wciąż nie jest miejscem idealnym. To wspólnota, w której każdy ma zadanie do wypełnienia, jakiś obowiązek, zgodnie z wolą Pana Jezusa, i każdy powinien starać się wypełniać go porządnie. Odpowiedzialność za to, co dzieje się w Kościele, ponoszą wszyscy: i duchowni, i świeccy.

„We wspólnocie Kościoła zawsze potrzebna była i jest wciąż potrzebna prawość życia, uczciwość i codzienne świadectwo wszystkich nas: i księży, i wiernych. Współczesny Kościół potrzebuje w swoich szeregach wiarygodnych uczniów Jezusa: osób żyjących ewangelicznie, pokornie, odnoszących się z miłością do drugiego człowieka, ale też odważnie głoszących Ewangelię. Potrzeba nam też tak naprawdę prostych, ale jakże ważnych rzeczy: życzliwości, solidarności, wyrozumiałości, uczciwości, rzetelnej pracy i nauki. Będąc w Kościele, powinniśmy wszyscy «zachowywać się jak trzeba»” – zaakcentował hierarcha.

Wszystkim zależy, aby Kościół pozostał miejscem, w którym Polacy decydują się być i żyć, zwłaszcza młodzi Polacy. Tylko w Kościele można spotkać żywego, realnego Chrystusa, zostać przez Niego dotkniętym, właśnie poprzez sakramenty. Na szczęście wciąż nie brakuje ludzi, którzy chcą je przyjmować, choć widać, zwłaszcza w miastach, że w dobie koronawirusa do świątyń przychodzi mniej wiernych.

„Niektórzy martwią się, że w kościołach jest coraz mniej dzieci i młodzieży. A ich niestety nie ma, bo na Mszach św. brakuje również ich rodziców: 30-40 latków, którzy po zakończeniu katechezy w szkole średniej nie mają potrzeby uczestniczenia w Mszy św. niedzielnej. Mam głęboką nadzieję, że przyjęcie bierzmowania, to świadomy wybór, to szczery znak, że chcecie Boga w waszym życiu. Strzeżcie daru wiary!” – zaapelował biskup.

Bp Milewski podczas Mszy św. udzielił młodzieży w parafii Okalewo sakramentu bierzmowania, po raz pierwszy od marca, gdy w kraju rozpoczęła się pandemia koronawirusa.

 

KAI

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



„Jesteśmy dłużnikami tych, którzy poświęcają się pracy na roli”. Ogólnopolskie dożynki na Jasnej Górze

Pod hasłem „Do Maryi Niewiasty Eucharystii” na Jasnej Górze odbyło się ogólnopolskie święto dziękczynienia za plony. Tradycyjne w dożynkach udział wziął prezydent RP i przedstawiciele rolników z całego kraju.

Polub nas na Facebooku!

Za zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego, zwłaszcza w trudnym czasie na początku epidemii, za tegoroczny polski chleb, podziękował prezydent RP, Andrzej Duda.

– Za to, że tak dzielnie stoicie na straży naszego bezpieczeństwa, za to, że w tak pięknym stopniu wspieracie rozwój naszej gospodarki, tutaj na Jasnej Górze, w tym szczególnym roku chcę wam, z całego serca, w imieniu całego polskiego narodu podziękować – Bóg zapłać – powiedział prezydent. Dodał, że jest tutaj nie tylko po to, żeby podziękować za rok, by podziękować za plony, jest też, by w imieniu całego narodu, podziękować polskim rolnikom za trud, za ciężką pracę na roli i za to, że w tych nawet w najtrudniejszych warunkach, z którymi spotkaliśmy się także i w tym roku, szczególnie wiosną.

Prezydent podkreślił, że „bezpieczeństwo żywnościowe to jedno z ogromnie ważnych elementów bezpieczeństwa naszego kraju, o czym w tym roku dobitnie przekonaliśmy się”.

– Wszyscy pamiętają tan krótki moment, kiedy na początku pandemii koronawirusa w naszym kraju, w telewizjach pokazywano przez 2 czy 3 dni puste półki sklepowe, dlatego, że ludzie obawiali się, czy będą dostawy żywności czy nie, czy trzeba będzie gromadzić zapasy w domach. Te półki w sklepach, które przez chwile były puste, w ciągu tych pierwszych kilku dni, błyskawicznie zapełniały się produktami spożywczymi. Jedzenia, żywności nie zabrakło ani na chwilę – zauważył Andrzej Duda. Podkreślił, że „mamy ją i nie tylko wystarcza nam jej spokojnie na własne potrzeby, ale jesteśmy w stanie zabezpieczyć żywnościowo także i potrzeby innych”. – To dzięki wam Polska dzisiaj jest wielkim eksporterem żywności, i eksport żywności stanowi ogromnie ważną cześć naszego produktu krajowego brutto – zauważył prezydent RP.

Andrzej Duda podziękował też za wkład polskich rolników w walkę z bolszewikami, zwłaszcza sto lat temu. – Kiedy Wincenty Witos wezwał, by wszyscy szli i bronili Polski, powstaje milionowa armia, która w 70 procentach składa się z chłopskich synów. To ludzie polskiej wsi uratowali Rzeczpospolitą, nie pierwszy i nie jedyny raz w naszych dziejach, to właśnie oni, sól naszej ziemi, stawali w obronie Polski, stawali po to, by Polska była na mapie, stawali po to, by bronić wolności, niepodległości, wiary, tego wszystkiego co polskie – mówił prezydent RP.

 

 

Mszy św. dożynkowej przewodniczył abp Tadeusz Wojda z Białegostoku. – Trzeba jednoczyć siły, trzeba lepiej i szerzej współpracować między sobą, trzeba lepszego poszanowania produkcji i jej planowania, trzeba, by polskie rolnictwo nie było podzielone czy nawet skłócone, inaczej nie dorównamy rolnictwu na Zachodzie – mówił w kazaniu i dodawał „abyśmy wszyscy razem poczuli się strażnikami naszej polskiej ziemi, abyśmy wszyscy z niej uczciwie i sprawiedliwie korzystali, i abyśmy umieli dziękować Bogu, że przez ręce tych, którzy ją uprawiają, że nie brakuje nam codziennego chleba”.

Kaznodzieja zachęcał, byśmy wszyscy podjęli refleksję nad rzeczywistością i przyszłością polskiej wsi. – Należy się zastanowić nad powołaniem do pracy na roli a jeszcze bardziej nad właściwym korzystaniem i wykorzystaniem płodów rolnych – mówił arcybiskup podkreślając, że są to pytania coraz bardziej naglące, bo „zdajemy sobie sprawę, że w wielu regionach Polski wieś masowo się wyludnia, a jej społeczność jest coraz starsza i ziemia coraz bardziej zarasta, bo nie jest uprawniana”.

Jak podkreślał, w dużej mierze to smutny efekt deprecjonowani wsi w dziesięcioleciach powojennych, gdy „sukcesy odnosiła krzywdząca propaganda, która wpajała wykoślawione obrazy, że tylko miasto to progres, wolność szczyt marzeń, a wieś to bieda, zacofanie i alkohol, i na dodatek wiara”. Jednak, zdaniem kaznodziei, do tej sytuacji przyczyniają się też niektórzy rolnicy, którzy nie chcą współpracy z innymi rolnikami, zwłaszcza w lepszym wykorzystaniu maszyn i sprzętu rolniczego. – Dostrzega się też barak rozsądnego planowania zasobami, jak również brak odpowiedniej organizacji pracy, a to wszystko nie sprzyja a wręcz odstrasza młodych od pozostawania na roli – diagnozował abp Wojda.

– Dlatego musimy podchodzić do tej sytuacji z roztropnością i mieć świadomość, że wszyscy jesteśmy dłużnikami tych, którzy poświęcają się pracy na roli – powiedział kaznodzieja.

Za Janem Pawłem II powtarzał: „kochajcie ziemię, wpajajcie tę miłość młodym, którzy tworzą nowe rodziny a całe społeczeństwo winno być wdzięczne”.

Podziękował, tym którzy włożyli wiele trudu, by polskie rolnictwo i gospodarstwa, wzniosły się na wyższy poziom – ministerstwu rolnictwa, które stara się o unijne dotacje, prezydentowi, który rzeczowo i na różne sposoby wspiera plany rolników.

 

 

Eucharystia i bochen – dwa chleby dające życie – to motto tegorocznych wieńców dożynkowych na Jasnej Górze. Wśród zbóż, kwiatów i ziół znalazły się także wizerunki Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego. Uplecione ręcznie krzyże, korony, to wyraz wdzięczności Bogu za otrzymane dary.

Na ogólnopolskie święto dziękczynienia za plony przybyli przedstawiciele rolników z całego kraju.

– Jesteśmy dumne, że możemy to wszystko zebrać i dziękować Panu Bogu za tegoroczne plony. To jest nasza tradycja, nasza dusza, musimy dziękować i prosić, by nigdy nam chleba nie zabrakło – powiedziała Karolina Domoracka z diec. sandomierskiej.

Na dożynki, by podziękować za chleb, przybyli nawet ci, dla których to wciąż trudy czas. – Przyjechaliśmy z Trzcinicy, z wsi koło Jasła, która teraz była bardzo mocno doświadczona powodzią, na sześćset domów, dwieście było zalanych. Pomimo tego co nas spotkało, albo może właśnie dlatego, chcieliśmy tu przyjechać i podziękować za to wszystko, mieliśmy jeszcze gradobicie i przywieźliśmy to, co nam zostało – powiedział Stanisława Marszałek z orkiestry ludowej z Trzcinicy.

Starostowie tegorocznych dożynek Anna i Grzegorz Wiesławscy, rodzice pięciorga dzieci, prowadzący gospodarstwo rolne o powierzchni 150 ha ukierunkowane na produkcję mleka i żywca wołowego, poprowadzili modlitwę zawierzenia.

Słowa podziękowania na zakończenie Eucharystii skierował bp Edward Białogłowski, delegat Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Rolników i Pszczelarzy. – Przynosimy serdeczną wdzięczność za polskich rolników i wszystkich ludzi związanych z sektorem rolnictwa, którzy kochają rolę, pracę na niej, troszczą się o gospodarkę rolną w naszej Ojczyźnie, dzielą się owocami swojej pracy, aby nie brakło nikomu codziennego chleba – mówił bp Białogłowski i prosił: „spójrz Maryjo łaskawie na dożynkowe wieńce, na wykonawców tych dzieł i arcydzieł, spójrz na delegacje z tymi wieńcami, które nie ulękły się trudu ani wirusa, są tutaj, aby się modlić, dziękować, radować i prosić o Twoje błogosławieństwo”.

Jasnogórskie dożynki to największe w kraju rolnicze święto dziękczynienia. Ich organizatorem jest Krajowe Duszpasterstwo Rolników.

Pierwsze centralne dożynki w Polsce odbyły się 28 sierpnia 1927 r. w Spale pod patronatem prezydenta RP Ignacego Mościckiego. W roku 1982 r. odbyły pierwsze dożynki jasnogórskie.

Dożynki należą do najważniejszych świąt na wsi, podczas których obchodzi się uroczyste zakończenie żniw. Tradycje związane ze ścinaniem ostatnich kłosów zbóż, znane były w Polsce już w XVI w.

 

KAI, fot. Twitter/JasnaGóraNews

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap