Bp Markowski: czasami wydaje się nam, że wszystko można przekazać za pomocą komunikatu, to trzeba zmienić

Robimy wrażenie, jakbyśmy się bali mediów, robimy wrażenie jakbyśmy przed nimi uciekali - powiedział KAI bp Rafał Markowski po wyborze na przewodniczącego Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. środków społecznego przekazu.

fot. Episkopat News/flickr.com

Kościół nie może uciec od wysiłku komunikowania się ze społeczeństwem za pośrednictwem mediów – uważa przewodniczący Rady KEP ds. mediów. Nie mamy innej możliwości, bowiem procent tych którzy uczestniczą w niedzielnej Eucharystii, nieustannie spada. O ile kiedyś ambona była ważnym kanałem komunikacji, to dziśkiedy praktykujących jest znacznie mniej – jej oddziaływanie radykalnie się zmniejsza. Jedyną więc drogą dla Kościoła jest dotarcie do społeczeństwa za pośrednictwem mediów – wyjaśnił bp Markowski.

Podkreśli, że „jeśli chodzi o kontakt Kościoła w Polsce z mediami, jest w tej sferze bardzo wiele do zrobienia, gdyż nie wszystkie możliwości są wykorzystywane”. Dodał, że w kontaktach z mediami „nie może być to kreowanie jakiegoś oczekiwanego, odległego od rzeczywistości wizerunku Kościoła, tylko ukazywanie jego prawdziwego obrazu, takiego, który sam może się obronić”.

„To trzeba szybko zmienić”

Stoimy przed ogromnym wyzwaniem, jakim jest obraz Kościoła w mediach – podkreślił biskup. Jego zdaniem obraz Kościoła jest bardzo zniekształcony, a są tego różne powody, także i błędy ze strony samego Kościoła. Robimy wrażenie, jakbyśmy się bali mediów, robimy wrażenie jakbyśmy przed nimi uciekali. Często wydaje się nam, jakby można było wszytko przekazać za pomocą komunikatu z Konferencji Episkopatu, i to trzeba szybko zmienić – dodał.

Reklama
Reklama

Zdaniem bp. Markowskiego Kościół z uwagą powinien się przyglądać także ewolucji, jaka dokonuje się na rynku medialnym. Coraz bardziej maleje znaczenie słowa drukowanego, a więc prasy, na rzecz rozwoju przekazu za pośrednictwem internetu, i to musi zostać uwzględnione. Oczywiście jest wciąż zapotrzebowanie na drukowane tygodniki, ale w ciągu najbliższych lat to zainteresowanie będzie pewnie spadać i Kościół musi odnaleźć się w tej sytuacji – wyjaśnił.

„Nie widzę żadnych przeszkód, aby media katolickie były wspomagane finansowo”

Bp Markowski powiedział, że zdaje sobie sprawę z trudności finansowych, jakie mają media katolickie, co jest zresztą normalne, gdyż media o charakterze misyjnym nigdzie nie utrzymają się w pełni samodzielnie. Nie widzę żadnych przeszkód, aby media katolickie, tak jak i inne dzieła Kościoła, były wspomagane finansowo i służyć temu winny różnorodne zbiórki – podkreślił.

Bp Markowski pytany, czy nie uważa, że biskupi powinni przejść specjalne szkolenia przygotowujące ich do współpracy z mediami, np. w zakresie sposobu wypowiadania się, odpowiedział, że „jak najbardziej tak, ale należy tu uwzględnić różnice pokoleniowe”. Jego zdaniem trudno będzie wysłać na takie szkolenia biskupów starszej daty, ale młodsi koniecznie powinni je odbyć.

Reklama
Reklama

kh, KAI/Stacja7

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę