Z KRAJU

Bp Krzysztof Nitkiewicz w szpitalu. Jest chory na COVID-19

Z powodu rozwoju choroby spowodowanej zakażeniem koronawirusem, biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz przebywa od wczorajszego wieczoru w Szpitalu Specjalistycznym Ducha Świętego w Sandomierzu – informuje strona diecezji sandomierskiej.

Polub nas na Facebooku!

„Pacjent znajduje się pod bardzo dobrą opieką i został poddany standardowej terapii, która już przynosi rezultaty” – czytamy w oświadczeniu kurii.

„Módlmy się wspólnie o zdrowie dla bpa Krzysztofa Nitkiewicza, wszystkich chorych, a także o potrzebne siły dla służby zdrowia, która opiekuje się chorymi i walczy z pandemią” – dodano.

SPRAWDŹ: Bp Krzysztof Nitkiewicz chory na COVID-19

 

ag/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Ks. Galus nieposłuszny swojemu biskupowi. Jest decyzja

Ks. Daniel Galus, stojący na czele wspólnoty” Miłość i Miłosierdzie Jezusa” ma odbyć półroczne rekolekcje. O decyzji poinformowała archidiecezja częstochowska.

Polub nas na Facebooku!

We wtorek 17 listopada w częstochowskiej kurii spotkali się: abp Wacław Depo i bp Andrzej Przybylski z ks. Danielem Galusem, przebywającym na terenie tzw. Pustelni w miejscowości Czatachowa, gdzie gromadzi się skupiona wokół niego grupa wiernych określająca się jako „Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa”.

Jak napisała kuria, kapłan nie zareagował na naganę i cały czas jest nieposłuszny. „W związku z okazywaną przez Ks. Galusa postawą nieposłuszeństwa, braku reakcji na udzieloną mu naganę i wywoływanym tym samym zamętem i zgorszeniem wśród wiernych, a także wobec niepokojących zjawisk coraz mocniej dotykających kierowaną przez niego grupę, podczas wspomnianego spotkania ks. Galusowi zakomunikowano decyzję o nakazie odbycia półrocznego (od 29 listopada 2020 r. do 29 maja 2021 r.) czasu rekolekcyjnego odosobnienia, czyli podjęcia samotnej modlitwy i pokuty za Kościół i wspólnotę” – czytamy w komunikacie.

Ks. Galus ma też opuścić pustelnię w Czatachowej i powstrzymać się od publicznego sprawowania swoich funkcji kapłańskich w samej wspólnocie i poza nią.

„Także członkowie kierowanej przez niego grupy, która nie posiada dotąd żadnego zatwierdzenia kościelnego, mimo zaoferowanej jej przez Kurię Metropolitalną w Częstochowie wszelkiej koniecznej pomocy, winni przyjąć ten czas jako sposobność do uspokojenia emocji, ale nade wszystko w modlitwie rozeznać swoją drogę i wierność Kościołowi” – napisała kuria.

 

Kontrowersyjny kaznodzieja

W październiku w mediach pojawiło się nagranie z nabożeństwa, podczas którego ks. Daniel Galus, kierujący wspólnotą Miłość i Miłosierdzie Jezusa, zachęca wiernych do zdjęcia maseczek. Są takie przypadki w jednym z kraju, gdzie kilkoro dzieci zmarło, bo nosiło maseczki. Można się tylko zatruć nosząc maseczkę w kościele, czy też na zewnątrz. Dlatego taka moja prośba, by jej nie nosić, dla swojego zdrowia właśnie i bezpieczeństwa – mówił ks. Daniel. Przekonywał, że w masce na twarzy nie da się wielbić Boga, bo “wszystko będzie tłumione”. Chcą nas zgasić, zniewolić, przeszkadzać nam się modlić – dodał duchowny i zachęcił, aby wierni, którzy obawiają się zakażenia, odkażali się za pomocą wody święconej.

To nie pierwsze kontrowersje wokół osoby charyzmatycznego kapłana. W 2017 roku abp Wacław Depo wystosował komunikat, w którym informuje, że w związku z licznymi zapytaniami informuje, że wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa nie posiada kościelnego zatwierdzenia. Abp Depo podkreślał, że mając na uwadze powyższe fakty “wydaje się być właściwe powstrzymanie się od organizowania wyjazdów na spotkania modlitewne organizowane przez ks. Daniela Galusa oraz Wspólnotę Miłość i Miłosierdzie Jezusa do czasu zakończenia prac komisji, wydania orzeczenia na temat jej działalności.

SPRAWDŹ: Archidiecezja Częstochowska odcina się od wypowiedzi ks. Daniela Galusa

 

ag/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap