Abp Paetz został pochowany na cmentarzu parafialnym

Dziś rano w katedrze poznańskiej została odprawiona Msza św. pogrzebowa zmarłego w miniony czwartek abp Juliusza Paetza. Zmarły zostanie pochowany na cmentarzu parafialnym jego rodziny - poinformował abp Stanisław Gądecki.

Polub nas na Facebooku!

Uroczystościom pogrzebowym, które przy zamkniętych drzwiach i tzw. formule prywatnej odbyły się dziś rano w katedrze w Poznaniu przewodniczył metropolita poznański abp Stanisław Gądecki. W koncelebrze wzięli udział wszyscy biskupi pomocniczy Poznania. Po Mszy św. pogrzebowej trumna z ciałem abp Paetza została przewieziona na rodzinny cmentarz parafialny, gdzie odbyła się dalsza część pochówku.

Po opublikowanym w czwartek na stronach Kurii poznańskiej komunikacie, który wielu odczytało jako informację, jakoby zmarły abp Paetz miał być pochowanym w poznańskiej katedrze rozgorzał w mediach protest wielu osób sprzeciwiających się takiemu miejscu pochówku. Dodatkowo w niedzielę wystosowano publiczny list z prośbą do abp Gądeckiego o zaniechanie pochówku zmarłego arcybiskupa w katedrze z powodu możliwości publicznego zgorszenia. List podpisało wiele poznańskich autorytetów oraz inne osoby publiczne z kraju, m.in. Tomasz Terlikowski, Tomasz Rożek, ks. Piotr Studnicki.

Podczas briefingu prasowego w poniedziałek rano abp Gądecki nie odniósł się do treści tego listu, ale rozpoczął od przytoczenia historii dotyczącej oskarżeń zmarłego o molestowanie poznańskich kleryków. Przypomniał historię jego wezwania do złożenia dymisji, zalecenia Nuncjusza aby abp Paetz udał się na pokutę w miejsce odosobnienia oraz przysłany z Watykanu zalecenie nieuczestniczenia w publicznych uroczystościach kościelnych. – W trosce o jedność Kościoła proszę wszystkich wiernych, aby strzegli samych siebie i sami byli bez grzechu. Jestem tez przekonany, że sytuacja w której znaleźliśmy się dzisiaj posłuży oczyszczeniu Kościoła poznańskiego – powiedział dzisiaj abp Stanisław Gądecki.

ad/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Ubodzy potrzebują naszej miłości

Już po raz trzeci w ramach obchodów Światowego Dnia Ubogich na Małym Rynku w Krakowie stanął Namiot Spotkań, w którym przez cztery dni ubodzy mogli zjeść ciepły posiłek, skorzystać z pomocy medycznej czy prawnej, a przede wszystkim - doświadczyć jedności i rodzinnego ciepła.

Polub nas na Facebooku!

Obchody III Światowego Dnia Ubogich, odbywające się pod hasłem „Ufność nieszczęśliwych nigdy ich nie zawiedzie” rozpoczęły się w archidiecezji krakowskiej już w środę, 13 listopada. Mieszkańcy Krakowa mogli od tego czasu wziąć udział w “Modlitewnym Jerychu”, czyli nieustannej modlitwie przed Najświętszym Sakramentem w intencji ubogich. W czwartek otwarto Namiot Spotkań, do którego osoby ubogie i samotne mogły wejść, posilić się i napić ciepłej herbaty, ale także wziąć udział w warsztatach, uzyskać poradę przedstawicieli różnych instytucji pomocowych, skorzystać z usługi fryzjera i kosmetyczki, a nawet poćwiczyć na specjalnie przygotowanej siłowni, zagrać w piłkarzyki, czy po prostu porozmawiać i pobyć z drugim człowiekiem. 

 

 

– To czas świętowania z ubogimi. To czas inny od tej szarości, w której przychodzi im żyć na co dzień, ale to nie jest tylko czas dla nich. Myślę, że to nawet bardziej czas dla tych wszystkich, którzy stają przy nich, dla tych, którzy mają się dobrze. Spotkanie jest tutaj słowem kluczowym. Spotkanie, które niesie za sobą dobro, w którym czujemy się godni i w którym doświadczamy miłości – mówił o. Jacek Dubel, jeden z organizatorów 3. ŚDU w archidiecezji krakowskiej.

Uczestnicy ŚDU wzięli także udział w trzydniowych rekolekcjach prowadzonych przez o. Wawrzyńca Jaworskiego, które odbywały się w Bazylice Mariackiej. – Bardzo ważne, by pamiętać jak wielką rolę w zmianie dotychczasowego życia ma zawierzenie siebie Panu Jezusowi, zaufanie mu, że On nas poprowadzi – mówił podczas nauki rekolekcyjnej – Dopiero w niebie zobaczymy naprawdę, jacy jesteśmy piękni.

 

 

W pomoc zaangażowanych było wielu wolontariuszy, wśród których nie zabrakło młodych, całych rodzin, księży czy kleryków Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie. – Miałam przyjechać tu sama i doszłam do wniosku, że nie jestem w stanie opowiedzieć dzieciom o tym, czego tu doświadczę, że jedynie przez to, że same tego doświadczą będą mogły zrozumieć i poznać wolontariat oraz potrzeby ludzi ubogich. Ja w ich wieku nie miałam takiej okazji i modlę się o to, aby przyniosło w ich życiu owoce – mówiła Aleksandra Dąbrowska, mama, która w Namiocie Spotkania posługiwała razem ze swoją 8-letnią córką Zosią. Dziewczynka była najmłodszą wolontariuszką, która z uśmiechem pomagała przy roznoszeniu posiłków i herbaty, dla wszystkich, którzy tego potrzebowali.

– Jestem w Namiocie po raz trzeci i przychodzę tu za każdym razem z przyjemnością. Szanuję i cenię tych ludzi, który z własnej woli, swój wolny czas poświęcają dla nas, bo zawsze się gdzieś spieszymy i nie zauważamy się w tym pędzie – mówił Janusz, uczestnik ŚDU, doświadczający problemu bezdomności.

 

 

Na zakończenie obchodów III ŚDU w Bazylice Mariackiej odbyła się wspólna Eucharystia pod przewodnictwem abp Marka Jędraszewskiego. Metropolita odwołał się do orędzia papieża Franciszka na III Światowy Dzień Ubogich, w którym Ojciec Święty pisał, że ludzie ubodzy posiadają swoją godność. – Nie możemy ustawać w pochylaniu się nad człowiekiem. Musimy przedzierać się przez zasłonę ich ubóstwa, które przejawia się w najrozmaitszy sposób i docierać do tego, co w nich jest najgłębsze, do dobroci ich serca – mówił arcybiskup. – Ubodzy potrzebują naszej obecności, aby przezwyciężyć samotność, potrzebują naszej miłości – zaznaczył.

Obchody III ŚDU w archidiecezji krakowskiej zakończyło wspólne spotkanie przy stole w Namiocie Spotkań.

 

mat. prasowe, sdu.malopolska.pl, zś/Stacja7

Fot. Flickr/sdumalopolska

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap