Nasze projekty

Ubóstwo w Polsce rośnie. Skrajna bieda maleje, ale coraz więcej osób wypada poza system. “Nie możemy czekać”

Według najnowszego raportu EAPN Polska, już około 5 milionów Polaków zmaga się z ubóstwem, a prawie milion - mimo trudnej sytuacji - nie ma prawa do pomocy społecznej. “Te dane są dla nas wyrzutem sumienia, a przynajmniej powinny być” - mówi ks. dr Marcin Szczerbiński, jałmużnik biskupi archidiecezji warszawskiej.

fot. Canva Pro

Jak podaje raport „Poverty Watch 2025”, przygotowany przez EAPN Polska, czyli Polski Komitet Europejskiej Sieci Przeciwdziałania Ubóstwu w Polsce, liczba osób ubogich wzrosła do 5 milionów, choć tzw. skrajne ubóstwo (czyli życie poniżej minimum egzystencji) spadło do ok. 1,9 miliona. Eksperci zauważają jednak, że niemal milion Polaków znalazło się „pomiędzy” – żyją w biedzie, ale ich dochód nie jest na tyle niski, by mogli korzystać z pomocy społecznej. W praktyce oznacza to, że coraz więcej ludzi żyje na granicy godnego życia, ale pozostaje niewidzialnych dla systemu.

Te dane są dla nas wyrzutem sumienia, a przynajmniej powinny być. Są też wezwaniem, byśmy dążyli do poprawy istniejących struktur i rozwijali się jako społeczeństwo w kierunku eliminowania ubóstwa we wszystkich jego wymiarach. Jednak jako ludzie wrażliwi nie możemy czekać jedynie na systemowe zmiany, ale powinniśmy działać tu i teraz, pomagając najuboższym na tyle, na ile możemy – komentuje dla Stacji7 ks. dr Marcin Szczerbiński, jałmużnik biskupi archidiecezji warszawskiej.

Kościół wobec ubóstwa. „Czy możemy sobie powiedzieć, że zrobiliśmy wszystko?”

Ks. Szczerbiński podkreśla, że Kościół w sferze charytatywnej pomaga ubogim na wielu płaszczyznach, zarówno jeśli chodzi o problemy z bezdomnością i brakiem środków do życia, jak również pomaga tym, którzy potrzebują wsparcia duchowego lub mierzą się z uzależnieniami. Mimo to, zdaniem kapłana alarmujące dane zawarte w raporcie są też wezwaniem do rachunku sumienia dla Kościoła. 

Reklama

Widzimy, że wciąż istnieją potrzeby, dlatego powinniśmy zadać sobie pytanie czy wykorzystujemy wszystkiego możliwości, czy jest jakiś margines działań, które są jeszcze do podjęcia, czy możemy sobie powiedzieć i odpowiedzieć w naszym sumieniu, że zrobiliśmy wszystko, co jest w naszej mocy, by pomagać bliźnim – mówi jałmużnik biskupi archidiecezji warszawskiej. 

To że problem ubóstwa jest niezwykle ważny dla Kościoła pokazuje również pierwszy dokument papieża Leona XIV, adhortacja apostolska “Dilexi te”, poświęcony właśnie temu tematowi. Leon XIV podkreśla, że “w ubogich Bóg wciąż ma nam coś do powiedzenia”. Chcemy inspirować się tym dokumentem w podwójnym wymiarze: z jednej strony, by wzrastała nasza empatia, wrażliwość i dostrzeganie potrzeb drugiego człowieka, a z drugiej – by rozwijał się dynamizm wychodzenia naprzeciw problemom, które zauważamy – dodaje jałmużnik biskupi.

Ks. Szczerbiński podkreśla, że wymowna jest też data publikacji raportu, który ukazał się na miesiąc przed obchodzonym w Kościele Światowym Dniem Ubogich. To zachęta dla każdego z nas, byśmy podejmowali coraz dynamiczniejsze działania, mieli coraz bardziej otwarte serce, umieli dostrzegać drugiego człowieka i spieszyć mu z pomocą – dodaje. Jako chrześcijanie nie mamy żadnych wymówek dla braku zaangażowania w miłość i dawanie. Bóg przecież podzielił się z nami życiem, nieustannie wspiera nas w modlitwie i sakramentach oraz daje nadzieję na lepszy świat – nadzieję, która powinna motywować nas do tego, by już ten świat czynić lepszym – zaznacza jałmużnik biskupi. 

Reklama

Kto najbardziej cierpi?

Ubóstwo w Polsce nie jest już tylko problemem bezrobotnych. Coraz częściej dotyka:

  • emerytów i osób starszych, których świadczenia nie nadążają za inflacją,
  • osób z niepełnosprawnościami, dla których wskaźnik ubóstwa wzrósł do prawie 17%,
  • oraz rodzin pracujących, które mimo etatu nie są w stanie pokryć podstawowych kosztów życia.

Raport wskazuje także na tak zwaną lukę socjalną – progi dochodowe uprawniające do świadczeń są zbyt niskie i waloryzowane zbyt rzadko. W efekcie wiele rodzin, które potrzebują pomocy, po prostu się do niej „nie kwalifikuje”.

Zasiłek rodzinny z dodatkami i kryterium dochodowym pozostaje niezmieniony od 2016 r. Nadal też mamy do czynienia z rażącym niedoszacowaniem kluczowych problemów społecznych: ubóstwo transportowe, ubóstwo żywnościowe oraz realna skala bezdomności w Polsce – tłumaczy dr hab. Ryszard Szarfenberg.

Reklama

Eksperci: potrzebna reforma pomocy społecznej

EAPN apeluje o coroczną waloryzację progów pomocy społecznej, które dziś aktualizowane są jedynie co trzy lata. To powoduje, że system nie nadąża za wzrostem kosztów życia i inflacją.

„Wysoka inflacja doświadczana w latach poprzedzających badanie miała
namacalny i poważny wpływ na budżety domowe. Zmuszała rodziny do ciągłego dokonywania trudnych wyborów” – czytamy w raporcie.

W obliczu narastających wyzwań społecznych, EAPN Polska apeluje do władz o przejście od doraźnych działań pomocowych do trwałego systemu opartego na prawach społecznych. Organizacja zwraca uwagę, że Polska wciąż nie ratyfikowała Zrewidowanej Europejskiej Karty Społecznej, unikając tym samym prawnie wiążących zobowiązań wobec obywateli – m.in. w zakresie skutecznej ochrony socjalnej, dostępu do mieszkań i likwidacji skrajnego ubóstwa oraz bezdomności.

W swoim raporcie EAPN Polska wskazuje również na liczne braki w krajowych i regionalnych strategiach walki z ubóstwem. Co więcej, w projekcie Strategii Rozwoju Polski do 2035 r. całkowicie pominięto kwestie redukcji ubóstwa i nierówności społecznych – co, jak podkreśla przewodniczący EAPN Polska, jest szczególnie niepokojące w obliczu nadchodzącej unijnej strategii walki z ubóstwem, która zacznie obowiązywać w 2026 roku.

Zdaniem ekspertów, polski rząd powinien jak najszybciej naprawić błędy w polityce społecznej, na które od lat zwraca uwagę także Komisja Europejska. Konieczne jest zwiększenie inwestycji w świadczenia dla osób o niskich dochodach oraz zmiana sposobu programowania polityki publicznej – tak, by obejmowała nie tylko pomoc społeczną, lecz także rynek pracy, mieszkalnictwo, edukację, zdrowie i wsparcie osób z niepełnosprawnościami.

Ubóstwo jako wyzwanie moralne i duchowe

Za każdą statystyką stoi konkretna twarz: starsza kobieta, która musi wybierać między lekarstwami a opałem, samotny rodzic liczący każdy grosz, emerytka ogrzewająca tylko jeden pokój. W liczbach tych kryje się pytanie o nas samych – o to, jak reagujemy na biedę, która nie jest już odległa, lecz często bardzo bliska.

W czasach, gdy wielu ludzi „nie łapie się” ani na wsparcie państwa, ani na zauważenie przez sąsiadów, to wspólnoty lokalne, parafie i organizacje kościelne mogą stać się miejscem realnej pomocy i towarzyszenia.

Ubóstwo w Polsce ma dziś nowe oblicze – mniej dramatyczne, ale bardziej rozproszone, ciche, niewidoczne. To właśnie ta „niewidzialna bieda” staje się największym wyzwaniem społecznym i duchowym naszych czasów.

wiadomosci.wp.pl, raport EAPN, pa, kh/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas