Abp Guzdek: jeśli ksiądz popełnia przestępstwo lub jest uzależniony, najgorszą rzeczą jest go ukrywać

"Jeśli ktoś – także kapłan – dopuszcza się przestępstwa, należy działać natychmiast, niezwłocznie, oczywiście w granicach prawa" - powiedział metropolita białostocki abp Józef Guzdek w rozmowie z portalem deon.pl.

fot. Konferencja Episkopatu Polski/Flickr

W rozmowie z portalem deon.pl, metropolita białostocki opowiedział m.in., jak wyglądają działania biskupa, gdy ksiądz popełnia przestępstwo lub mierzy się z uzależnieniem na przykład od alkoholu.

Jeśli ktoś – także kapłan – dopuszcza się przestępstwa, należy działać natychmiast, niezwłocznie, oczywiście w granicach prawa – podkreślił.

„Jestem do dyspozycji”

Zapytany o postępowanie, gdy problem dotyczy uzależnienia od alkoholu czy narkotyków, odpowiedział, że „trzeba najpierw je rozeznać, zdiagnozować i po prostu pomóc temu człowiekowi”. Uzależnionego należy zachęcić do podjęcia terapii, a gdyby był zagrożeniem dla innych – zobowiązać do niej – mówił

Reklama
Reklama

Jestem do dyspozycji wszystkich kapłanów archidiecezji białostockiej. Nie tworzę żadnej bariery, żadnej przeszkody, aby ksiądz do mnie mógł przyjść i ze mną porozmawiać – podkreślił w rozmowie.

„Najgorszą rzeczą jest takiego księdza ukrywać”

Abp Guzdek zapewnił, że w rozmowie z księżmi, którzy przychodzą z problemem do swojego biskupa pamięta „o łacińskiej zasadzie primum non nocere: najpierw nie szkodzić”. Pomóc tak, żeby jemu nie zaszkodzić i żeby ten kapłan nikomu nie szkodził. Jak to zrobić? Jeżeli przykładowo pojawia się problem nadużywania alkoholu, najgorszą rzeczą jest takiego księdza ukrywać. Mówić, że nie ma problemu – tłumaczył.

Jak podkreślił, alkoholik „zawsze próbuje zrzucić odpowiedzialność za swoją słabość na otoczenie”, a kapłani lub świeccy, którzy próbują „ukryć prawdę o uzależnieniu kapłana, ponoszą za to wielką odpowiedzialność”. Trzeba działać, zanim będzie za późno – powiedział.

Reklama
Reklama

„Każdy może do mnie przyjść”

Zapytany, czy u wiernych nie istnieje pewien opór przed zgłaszaniem spraw do kurii, związany z myśleniem, że i tak nie przebiją się przez procedury, nie zostaną wysłuchani przez biskupa, odpowiedział: Mówiłem to wiele razy i będę powtarzał: to jest nasza wspólna odpowiedzialność za Kościół. Jeśli wiesz o nagannej postawie księdza, o krzywdzie wyrządzanej dziecku, o niemoralnej postawie, o zaniedbaniu – przyjdź i powiedz.

Każdy może do mnie przyjść. Nie boję się spotkania z drugim człowiekiem – podkreślił metropolita białostocki.

kh, deon.pl/Stacja7

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę