video-jav.net
Z KRAJU

Abp. Gądecki: bluźnierstwo wymaga modlitwy wynagradzającej

„Zło dobrem zwyciężaj, a zatem potrzeba naszej modlitwy wynagradzającej za bluźnierstwo jako wyrazu naszego miłosierdzia i potrzeba także sprawiedliwości” – mówił 2 marca podczas Poznańskiej Drogi Krzyżowej metropolita poznański abp Stanisław Gądecki

Polub nas na Facebooku!

Przewodniczący Episkopatu nawiązał na zakończenie rozważań pasyjnych do „wiadomego warszawskiego spektaklu”, który nawołuje do „nienawiści i deprecjonowania ludzkiego życia, znieważa flagę państwową Watykanu i znieważa osobę św. Jana Pawła II”. „Golgoty Picnic ciąg dalszy” – mówił metropolita poznański.

 

Abp Gądecki przewodniczył drodze krzyżowej, która przeszła ulicami miasta Poznania z fary przed pomnik Poznańskiego Czerwca ’56. „Wyrazem miłosierdzia naszego Zbawiciela było to, że dobrowolnie poddał się szyderstwu i wzgardzie. I nam nie brakuje okazji do wypróbowania naszego miłosierdzia, bo wszelkie ideologie – razem z banalną egzystencją tych, którzy dryfują przez życie, starając się budować nowe pogaństwo – w swoim usiłowaniu pozbycia się Boga raz na zawsze prowadzą w końcu do pozbycia się człowieka” – mówił przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

 

Abp Gądecki przypomniał, że ze świętą praktyką postu trzeba łączyć dzieła miłosierdzia wyrażające się w różnej formie. „Dzieła miłosierdzia są tak rozliczne, że pozwalają całemu ludowi chrześcijańskiemu świadczyć uczynki miłości. Toteż nie tylko bogaci, ale nawet średnio zamożni i ubodzy mają możność udzielenia pomocy potrzebującym i w ten sposób zbiorowy wysiłek w czynieniu dobra ma dużą wartość, mimo że nie wszyscy mogą być jednakowo hojni” − zaznaczył metropolita poznański.

 

Krzyż z bazyliki farnej, która była tego dnia kościołem stacyjnym miasta Poznania, nieśli przedstawiciele poznańskich parafii oraz młodzież z Duszpasterstwa Młodzieży Jordan.

 

W nabożeństwie uczestniczyli poznańscy biskupi pomocniczy: bp senior Zdzisław Fortuniak, bp Grzegorz Balcerek, bp Damian Bryl, duchowieństwo, wierni miejskich i podmiejskich parafii wraz ze swoimi duszpasterzami, klerycy seminariów archidiecezjalnego i zakonnych Poznania, osoby życia konsekrowanego oraz harcerze.

 

Tegoroczne rozważania głoszone przy stacjach pasyjnych nawiązywały do objawień Matki Boskiej w Fatimie, w związku z przeżywamy jubileusz 100. rocznicy objawień, oraz akcentowały potrzebę czynienia miłosierdzia.

 

„Przy krzyżu nie jestem sam, są ze mną siostry i bracia, którzy troszczą się o to, abym nie zobojętniał, abym przy krzyżu rozpoznawał najgłębsze pragnienia serca” − mówił ks. Leszek Gólczyński SSCC.

 

Proboszcz parafii w Owińskach, gdzie znajduje się najstarsza figura Matki Bożej Fatimskiej w archidiecezji, przywołał też słowa św. Jana Pawła II, wygłoszone w fatimskiej bazylice, że to, co „najbardziej sprzeciwia się drodze człowieka do Boga, to grzech, trwanie w nim i negacja Boga”.


msz / Poznań

Katolicka Agencja Informacyjna

Abp Hoser przed wyjazdem do Medjugorje [VIDEO]

- Do dziś Stolica Apostolska nie wydała osądu co do autentyczności objawień w Medjugorie - mówi abp Hoser. 11 lutego br. papież Franciszek mianował arcybiskupa specjalnym wysłannikiem do Medjugorje. Jego misja ma na celu dokładniejsze poznanie tamtejszej sytuacji duszpasterskiej, a zwłaszcza potrzeb wiernych, którzy tam pielgrzymują

Polub nas na Facebooku!

Abp Hoser pojedzie do Medjugorie pod koniec marca. Już teraz zaczęły krążyć pogłsoki, jakoby był już na miejscu i doznał cudownego uzdrowienia od Matki Bożej. – Moja misja jest ograniczona do jednego aspektu i ma charakter pomocniczy. Jej celem jest dokładniejsze poznanie tamtejszej sytuacji duszpasterskiej, a zwłaszcza potrzeb wiernych, którzy tam pielgrzymują i w oparciu o to zasugerowanie ewentualnych inicjatyw na przyszłość. Będzie mieć ona wyłącznie charakter duszpasterski. – powiedział na briefingu prasowym abp Henryk Hoser.

Biskup warszawsko-praski podkreślił, że spotka się tam m.in. z nuncjuszem apostolskim, lokalnym biskupem i franciszkanami, którzy opiekują się tamtejszą wspólnotą. Misja potrwa kilka tygodni, a raport z niej ma być gotowy do czerwca.

W kwestii uznania objawień za prawdziwe lub fałszywe, abp Hoser zaznaczył, że Kościół prędzej czy później będzie musiał objąć stanowisko w tej ważnej sprawie. Jako, że istnienie spora liczba fałszywych objawień, zrozumiałe jest uważne badanie sprawy przez Kościół.

 

 

Jego zdaniem, „w jakiejś mierze jest to nasza wspólna sprawa, że Ojciec Święty postanowił wysłać kogoś z Polski, a miał przecież tyle innych możliwości”. Sam abp Hoser w Medjugorju nigdy nie był, przyjeżdża tam jednak wielu wiernych z jego diecezji.

– Stało się tak, że Medjugorje okazuje się miejscem charyzmatycznym, do którego ludzie odbywają prywatne pielgrzymki. Z drugiej strony Stolica Apostolska do dziś nie wydała osądu co do autentyczności objawień, które dotyczyły sześciorga młodych ludzi. Problem polega na tym, że niektórzy z nich utrzymują, że mają te objawienia do dziś – codziennie, co tydzień lub co miesiąc. Ktoś doliczył się już 40 tys. tego typu objawień – powiedział abp Hoser.

Abp Hoser przypomniał, że na tle autentyczności objawień lub jej braku powstały lokalne konflikty m.in. między pracującymi w miejscowej parafii franciszkanami a biskupstwem diecezji Mostar. Jej obecny ordynariusz bp Ratko Perić w opublikowanym na stronach diecezji artykule – rozpowszechnionym przez włoskiego watykanistę Andreę Torniellego – podważa prawdziwość i nadprzyrodzony charakter przesłania, jakie rzekomo przekazała Matka Boża.

Abp Hoser podkreślił, że zdążyły się już pojawić niezgodne z prawdą spekulacje na temat jego wizyty w Medjugorje, m.in. „informacja, że już tam jestem, że doznałem cudownego uzdrowienia od Matki Bożej”. – Tego typu opinie zaczynają krążyć – powiedział abp Hoser.

Wizyta abp. Hosera w Medjugorju rozpocznie się pod koniec marca. W jej trakcie papieski wysłannik spotka się m.in. z nuncjuszem apostolskim w Bośni i Hercegowinie abp. Luigim Pezzuto, arcybiskupem Sarajewa kard. Vinko Puljiciem oraz biskupem diecezji Mostar-Duvno Ratko Periciem. Niewykluczone są rozmowy ze wszystkimi biskupami tej i sąsiednich diecezji.

Druga faza wizyty abp. Hosera przebiegnie w samym Medjugorju i będzie polegać na rozmowach z rezydującymi tam ojcami franciszkanami. Będzie to „przyjrzenie się działalności duszpasterskiej, jaka tam jest, wysłuchanie wszystkich opinii, zebranie ich i wyciągnięcie jakichś wniosków”.

Abp Hoser nie planuje natomiast rozmów z osobami, które miały doznać objawień, gdyż – jak podkreślił – nie wchodzi to w zakres jego misji. – Natomiast chciałbym wiedzieć, w jaki sposób ich działalność i obecność interferuje z problemami duszpasterskimi, liturgią itd. To, co oni mają do powiedzenia, było przedmiotem badań komisji doktrynalnej – wyjaśnił.

Raport z pobytu abp. Hosera w Medjugorju ma powstać do czerwca br. Hierarcha podkreślił, że misja „nie będzie długa, liczona raczej w tygodniach niż w miesiącach”. Dodał, że nic na razie nie wie na temat ewentualnych dalszych losów tego, co zostanie zawarte w raporcie. – To jest mój ostatni rok posługiwania w diecezji warszawsko-praskiej. Kończę 27 listopada 75 lat, a więc przejdę na zasłużoną emeryturę, ale jaka jest dalsza perspektywa misji specjalnej – trudno mi powiedzieć. Wszystko zależy od rozwoju sytuacji – powiedział abp Hoser.

Medjugorje leży w diecezji Mostar na terenie Bośni i Hercegowiny. Według słów grupy młodych mieszkańców tej miejscowości, 24 czerwca 1981 r. zaczęła im się ukazywać Matka Boża, przekazując przesłania. „Spotkania” te trwają do dzisiaj i są związane nie z miejscem (zdarzają się także poza Medjugorjem), ale z osobami wizjonerów. Właśnie niespotykana w historii tego typu zjawisk długotrwałość i brak ich ostatecznego zakończenia są jedną z głównych przyczyn, dla których Kościół katolicki nie wypowiedział się ostatecznie na temat ich nadprzyrodzonego charakteru.

Dotychczas Stolica Apostolska za miarodajne uznaje stanowisko episkopatu b. Jugosławii z 1991 r., w myśl którego nie można potwierdzić nadprzyrodzonego charakteru zjawisk zachodzących w Medjugorju. Dopóki tak się nie stanie, nie można organizować tam oficjalnych pielgrzymek. Mimo to przybywający do tego miejsca wierni powinni być otoczeni opieką duszpasterską, a co roku przyjeżdża tam ok. 2-2,5 mln ludzi, w tym wielu z Polski.

18 stycznia 2014 r. zakończyła swoje prace międzynarodowa komisja badająca domniemane objawienia Matki Bożej, której przewodniczy kard. Camillo Ruini. O rezultacie jej badań ma poinformować i wydać orzeczenie w tej sprawie Kongregacja Nauki Wiary.


lk, st (KAI) / Warszawa